wtorek, 21 stycznia 2014

"W prezencie" - stosik powyzwaniowy :)

Mieliśmy pochwalić się w ramach wyzwania "W prezencie" stosikami książek, które kupiliśmy w wyniku zgromadzonych pieniędzy. No to się chwalę :) długo czekałam z zakupami, bo też niewiele funduszy zgromadziłam (50 zł, przeczytałam 10 książek, a odkładałam po 5 zł...). Ale książek jest całkiem sporo!


Książki nie są nowe, wydane raczej przed 2000 rokiem, ale dla mnie ważne. No to od góry:

piątek, 17 stycznia 2014

[KLASYCZNIE] Sen nocy letniej


Autor: William Shakespeare
Tytuł oryginału: A midsummer night's dream
Tłumaczenie: Leon Ulrich
Format: e-book
Wydawnictwo: Wolne Lektury
Na podstawie wersji papierowej: wyd. Gebethner i Spółka, 1895
Liczba stron: 85
Rok wydania: 2011
Ocena: 4

źródło: własna biblioteczka

...Godzina ślubów naszych, Hippolito,
Szybko się zbliża; cztery dni szczęśliwe
Nowy sprowadzą księżyc, ale dla mnie
Jak stary miesiąc powoli cienieje!...*

William Shakespeare jest chyba najsłynniejszym w świecie dramaturgiem. Pisał zarówno zabawne, przyciągające do teatrów tłumy ludzi komedie jak i poważne, ambitne tragedie, nad którymi debatują i zastanawiają się zarówno naukowcy jak i reżyserzy. Niewątpliwie coś w tym jest, skoro od setek lat nieprzebrane tłumy gromadzą się w teatrach całego świata, by podziwiać kunszt literacki autora.

Przyznaję się bez bicia, że z dzieł angielskiego dramaturga widziałam tylko "Hamleta" i "Romeo i Julię" (w teatrze telewizji, nie na żywo niestety), i to w wieku, który nie pozwalał do końca zrozumieć ich sensu. Oczywiście przeczytałam też kilka z jego dzieł - dawno, dawno temu... Postanowiłam więc nadrobić zaległości i sięgnęłam po niezbyt wymagającą lekturę - "Sen nocy letniej". Skusił mnie tytuł, skusiły czas i miejsce akcji. Czy jestem zadowolona? Hmmm...

wtorek, 14 stycznia 2014

Wszyscy mają profil - mam i ja!

A co! Raz kozie śmierć. Zdecydowałam, że dziś założę profil mojego bloga na facebook.pl. No i mam...

https://www.facebook.com/dwiepasje.blog

Jeśli macie ochotę polubić i śledzić nowe wydarzenia na tym blogu oraz Jubileuszowych lekturach, to lajkujcie :) z góry wielkie dzięki!

poniedziałek, 13 stycznia 2014

[FANTASTYCZNIE] "Gildia Magów" T. Canavan



... Mawiają w Imardinie, że wiatr ma duszę i jęczy w ciasnych zaułkach miasta, ponieważ smuci go ich widok...*

Dawno już nie czytałam fantastyki. Dobrej fantastyki. A "Gildia Magów" kusiła już od pierwszego dnia wydania, czyli od kilku lat. W końcu, gdy wpadła mi w ręce, to długo nie mogła się z nich wydostać. Lubię takie książki - lubię, gdy główną bohaterką jest ONA!
Sonea - mała, brudna dziewczynka, sierota wychowywana przez kochających krewnych. Przez chwilę los obdarzył ich wspaniałym mieszkankiem w dzielnicy rzemieślniczej, niestety kolejny rozkaz króla jednego dnia pozbawił ich dachu nad głową. Musieli wrócić tam, skąd przyszli - do slumsów. Tu Sonea spotyka też dawną "paczkę" znajomych, o których raczej wolałaby zapomnieć... Trudno, skoro jednak już na nich wpadła, spróbuje przebić się jakoś przez tłumy ludzi opuszczających miasto. Tego dnia odbywała się czystka. Już prawie wybrnęła z kłopotów, gdy nagle stanęła naprzeciw magów, chroniących miasto przed intruzami i niebezpiecznymi sytuacjami tego wyjątkowego dnia. Zdenerwowana, pchnięta negatywnymi emocjami oraz przykładem kolegów, podniosła kamień i z całej siły rzuciła nim w magów. W końcu i tak nic im nie zrobi, przecież postawili magiczną barierę, ale gdyby tak mogła, gdyby tylko ten kamień... 

środa, 8 stycznia 2014

Podsumowanie 2013 roku

Większość ludzi, których spotykam, mówi: ufff... Jak dobrze, że ten rok już się skończył! Nie rozumiem zupełnie, co mają na myśli. Dla mnie był to bardzo szczęśliwy rok! No, może nie pod względem czytelniczym, ale prywatnie szczęście nie opuszczało mnie na krok. Zawsze twierdziłam, że trzynastka przynosi mi szczęście. Aż się boję, jaki będzie ten 2014 rok... Początek był okropny!!! Oby potem było tylko lepiej :)

Jak upłynął mi czytelniczy rok? Otóż myślałam, że fatalnie. A tu miła niespodzianka! O wiele lepiej niż rok poprzedni, choć większości zeszłorocznych postanowień nie udało mi się spełnić. Ale do rzeczy:

poniedziałek, 6 stycznia 2014

ZAPRASZAM do wyzwania !!!

Witajcie Kochani w Nowym Roku 2014!

Och, jak dobrze, że ten rok już minął...  Czytelniczo okazał się bowiem totalną porażką! Ale o tym w innym poście. Dziś chciałabym zaprosić Was do wyzwania, które trochę już zapewne znacie z ubiegłego roku. W tym roku przedstawiam jednak nieco odmienione 

http://jubileuszowelektury.blogspot.com/


sobota, 28 grudnia 2013

Jestem zniesmaczona...

Dziś będzie krótko, ale temat dosyć ważny. Odkryłam pewną wstrętną (według mnie) rzecz... Ale zanim zacznę - mam pytanie: czy podoba się Wam poniższy obrazek?


Mnie bardzo. Ładny, prawda? Na tyle ładny, że zostało dwukrotnie wykorzystane jako okładka książki!
 

piątek, 27 grudnia 2013

[FANTASTYCZNIE] Opowiadanie "Wiedźmin" A. Sapkowski




Cykl o Geralcie z Rivii czytałam tak dawno, dawno temu, że przyznam szczerze, iż nie pamiętam większości jego przygód. Po głowie kołaczą mi tylko niektóre postacie, z którymi miał do czynienia i nic poza tym. Ale ogólne wrażenie niezapomniane. Uwielbiałam cały ten cykl i strasznie żałowałam, że nie powstało tego więcej. 


Kilka lat temu mój mąż kupił sobie grę komputerową "Wiedźmin" opartą na motywach książek Sapkowskiego. Bardzo dobra, muszę przyznać, choć strasznie nie lubię grać w tego typu "rąbanki". Siedziałam po nocach, w ciąży, i przechodziłam przez kolejne etapy wiedźmińskich wcieleń. 

środa, 25 grudnia 2013

Wigilijno-Świąteczne życzenia

Wigilia za nami, Święta przed nami - wspaniały czas, by złożyć wszystkim życzenia.

KOCHANI!

Życzę Wam, aby czas Świąt Bożego Narodzenia upłynął pod znakiem radości, miłości, rodzinnego ciepła, spotkań z bliskimi, uśmiechów, kolęd, obżarstwa (kontrolowanego w miarę możliwości) no i co najmniej kilku stron dziennej lub nocnej lektury :)




P.S.: Jak tam prezenty? Komu pod choinkę wpadło coś poczytnego..? Ja żadnej książki tym razem nie dostałam (choć to jeszcze nie koniec obdarowywania), ale z wielką radością sprezentowałam  lektury pięciu członkom bliższej i dalszej rodziny: "Wiedźmin. Sezon burz" dla męża, "Ewa gotuje. Szybko" dla siostry, "Córka kata" dla bratanicy męża, "Łezka, przerażona kotka" dla chrześniaczki męża i "Auto Maksa" dla mojego chrześniaka. Miało być coś jeszcze dla córeczki, ale zabrakło czasu i możliwości wyrwania się z domu. W końcu urlop macierzyński tylko z nazwy jest urlopem... :) 

wtorek, 17 grudnia 2013

[HISTORYCZNIE] Ci rewelacyjni Grecy

Autor: Terry Deary
Ilustracje: Martin Brown
Tytuł oryginału: The groovy Greeks
Tłumaczenie: Jarosław Kilian
Wydawnictwo: Egmont
Format: papier
Seria wydawnicza: Strrraszna historia
Rok wydania: 1998
Liczba stron: 128
Ocena: 4

źródło: własna biblioteczka

...Historia może wydawać się czasami straszna...*

Seria "Strrraszna historia" zaciekawiła mnie swoją formą i treścią na tyle, by sięgnąć po kolejną jej część. Tym razem wzięłam pod lupę Greków. Starożytnych Greków. No cóż, wielu rewelacji ani fajerwerków nie było, choć muszę przyznać, że forma żartów sytuacyjnych i komentarzy znacznie się poprawiła w stosunku do poprzedniej części ("Ci paskudni Aztekowie"). Cóż, na niewiele się to jednak zdało, skoro sama treść raczej mnie nie zaskoczyła. Powiedziałabym nawet, że liczyłam na więcej - zdecydowanie więcej! W końcu starożytna Grecja tętniła życiem, kulturą, filozofią, literaturą... A autor skupił się na tym, co akurat nie bardzo mnie interesowało - na wojnach  i olimpiadzie.
Zabrakło mi przede wszystkim nawiązania do filozofii, tak ciekawej i dającej wiele możliwości literackich. Niewiele tam także mitologii - o zgrozo, przytoczony jest tam chyba tylko jeden mit, o narodzinach bogów. Po macoszemu potraktowano teatr, literaturę, o rzeźbie w ogóle nie napomknięto.