czwartek, 12 czerwca 2014

[NOCnikowe lektury] "Usypianki malucha"

Autor: Małgorzata Giwont, Bogusław Michalec
Ilustracje: Magdalena Kozieł-Nowak
Wydawnictwo: Aksjomat
Rok wydania: 2012 
Liczba stron: 12
Książka twardostronicowa

Ocena Łucji: 3,5
Ocena moja: 5

źródło: własna biblioteczka

...Chodzi bajeczka 
wkoło łóżeczka...*


 "Usypianki malucha" przyciągnęły moją uwagę w jednej z księgarni internetowych swą szatą graficzną. Piękne, bajkowe i delikatne ilustracje na okładkach zwiastowały równie ciekawe wnętrze. Wiedząc jednak, że ja i moja córcia potrafimy mieć różne gusta, postanowiłam zakupić tylko część pierwszą (a są trzy). I nie miałam racji..?



Ilustracje mnie oczarowały! Takie barwne, ciekawe, z nienarzucającym się tłem. To właśnie uwielbiam w książkach dla dzieci. Równie piękne ilustracje Magdaleny Kozieł-Nowak znalazłam także w innej serii innego wydawnictwa, ale o tym innym razem:) A wierszyki? Nie mogę powiedzieć o nich złego słowa. Są lekkie, nawiązują nieco stylem do polskich klasyków (choć oczywiście sporo im jeszcze brakuje). Są też krótkie, rymowane, wpadające w ucho i są o czymś. Jedno tylko nie do końca się zgadza - na pewno nie pełnią funkcji usypianek. Jakże dziecko ma zasnąć, gdy najpierw odbywa się gorąca dyskusja zwierząt na temat smutku pani gąski, a na końcu owady zapraszają na wielki bal na łące? No powiedzcie sami! Tak więc w tym przypadku nie sugerujcie się tytułem.


I cóż z tego, że ja chciałam oglądać i czytać "Usypianki malucha", skoro mój maluch na sam ich widok zaczynał płakać... Łucja omijała tę książeczkę szerokim łukiem. Ponad dwa miesiące trwało stopniowe oswajanie się z lekturą. W końcu dziś potrafi spokojnie wysłuchać kilku wierszyków i obejrzeć książeczkę w całości. Ale o powtórce (jak w przypadku innych lektur) nie ma mowy. Szkoda, bo cała seria jest bardzo tania (ok. 4 zł za sztukę) i wygodna w trzymaniu oraz transporcie. Dalszych części nie zakupię, co się rozumie samo przez się. Ale polecam! spróbujcie i dajcie do oceny swoim pociechom :)




...Tańczą, skaczą i pląsają, 
bowiem wielki bal dziś mają...*

*pierwsze/ostatnie zdanie powyższej książeczki.


1 komentarz: