piątek, 24 maja 2013

[KLASYCZNIE] Upiór opery

Autor: Gaston Leroux 

Tytuł oryginału: Le fantome de l'Opera
Tłumaczenie: Bożena Sęk
Wydawnictwo: Alfa
Rok wydania: 1990
Liczba stron: 192
Ocena: 4,5

źródło: biblioteka miejska w Kartuzach

O "Upiorze opery" słyszeliście zapewne wiele. Na pewno też większość z was widziała adaptacje filmowe, teatralne, musicalowe i inne wersje tej powieści. A ja nie. Nie znałam ani tła, ani wątków głównych, jedyne, co obijało mi się o uszy to tytuł (rzecz jasna:)). Tak więc podeszłam do tej starej i "oklepanej" lektury bez żadnych oczekiwań, za to ze sporo dozą ciekawości. Bo cóż takiego niezwykłego może być w historii, którą tylu ludzi bierze na warsztat i przerabia na film, spektakl czy operę..? 

A no sama sporo się nad tym zastanowiłam,  bo historia Upiora i jego ukochanej Krystyny wcale mnie nie porwała. A było tak: na przyjęciu pożegnalnym dwóch dyrektorów opery paryskiej dowiadujemy się o obecności z tym gmachu upiora. Postaci niezwykłej, która niby nie robi nikomu krzywdy, a jednak od czasu do czasu daje o sobie znać. Nowi dyrektorzy uznają to za niezły żart, lecz wkrótce przekonają się o jego istnieniu i wcale nie będzie im do śmiechu. Poznajemy także Krystynę, przeciętną śpiewaczkę operową, która pewnego wieczoru nagle ujawnia swój niezwykły talent i zdobywa ogromną sławę. Okazuje się jednak, że to zasługa... Upiora opery! Ale to nie wszystko. w powieści pojawia się też wicehrabia Raoul,  po uszy zakochany w Krystynie, swej przyjaciółce z dawnych lat. Ta jednak zdaje się ignorować jego amory, choć nie do końca. Młody mężczyzna nie bardzo rozumie, o co chodzi i postanawia dowiedzieć się, czy Krystyna kocha go, czy zwodzi... I tu się zaczyna - do akcji wkracza Upiór, policja, kierownictwo opery, a także nieszczęśliwie zakochani główni bohaterowie.


W trakcie powieści odkrywamy tajemnice Krystyny, tajemnice Upiora, poznajemy jeszcze bardziej tajemniczego Persa, a wszystko otoczone mgłą sensacji, miłości, pożądania i nienawiści. Oj dzieje się w tej historii... A mimo to narrator tak sprawnie oprowadza nas po zaułkach powieści, że niczego nie tracimy z oczu i na bieżąco śledzimy ruchy każdego z bohaterów. A do tego od czasu do czasu parskamy śmiechem czytając jak upiór robi pracowników opery z przysłowiową "trąbę". Powoli podążając za wskazówkami  autora odkrywamy wszystkie tajemnice.  

Tak, historia Upiora i jego miłości do młodej śpiewaczki nawet mnie wciągnęła. Nie powiem, ciekawa byłam, kim jest ów Upiór i czy Krystynie uda się odnaleźć prawdziwą miłość. Ale żeby od razu robić z tego fantastyczny musical..? Mnie  ta opowieść nie natchnęłaby do tego. Cóż, być może brakuje mi ostatnimi czasu wyobraźni. Cieszę się mimo wszystko, że w końcu poznałam prawdziwą historię Upiora opery i teraz spokojne mogę poszukać adaptacji filmowych czy nawet wybrać się do teatru (najlepiej muzycznego) i obejrzeć wariacje na temat powieści Gastona Leroux. Bardzo jestem ciekawa, co spodoba mi się bardziej. 

13 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A ja bardzo chętnie obejrzę jakąkolwiek adaptację, bo ciekawa jestem jak tę historię można było przełożyć na język filmu czy musicalu.. :)

      Usuń
  2. Książkę czytałam i film któryś widziałam. Podobało mi się, ale bez szczególnych zachwytów. Ot, rozrywka. Ale dobrze znać, żeby wiedzieć, o czym mowa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, uważam, że pewne lektury powinno się przeczytać. A "Upiór.." jest na tyle znaną historią, że warto było poznać ją u źródła :)

      Usuń
  3. A ja nawet nie wiedziałam, że to wszystko zostało stworzone na podstawie książki... Ale jakoś tak nie mam ochoty na książkę. Widziałam kiedyś fragment filmu, ale też mnie jakoś specjalnie nie zaintrygował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, książka do najlepszych nie należy, ale też nie jest najgorsza. Po prostu zależy co kto lubi

      Usuń
  4. Widziałam musiacal i bardzo go lubię :) Z książką też się chętnie zapoznam, jak mi w łapki wpadnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że zawsze warto poznać literacki pierwowzór. A ja na dodatek nie lubię oglądać adaptacji przed przeczytaniem książki :) jeśli chcesz sięgnąć po książkę to poszukać wydania innego niż to, które ja czytałam. Było jakoś dziwnie wydane - co jakiś czas naglę w środku wypowiedzi pojawiała się kursywa, która strasznie mnie drażniła.. :)

      Usuń
  5. No nie, nie mogę się nie odezwać skoro o musicalu mowa, a ja jestem musicalową maniaczką. Najpierw obejrzałam filmową ekranizację i przepadłam, potem pojechałam do warszawskiej Romy i przepadłam jeszcze bardziej. Potem oglądałam wielokrotnie jedno i drugie z równym zachwytem i gdyby nie kiepskie połączenie Gdańsk-Białystok pojechałabym na nową adaptację z częścią stołecznych aktorów. Znając i kochając przedstawienie ogromnie ciekawa byłam książki. Z wielkim trudem- szukałam we wszystkich księgarniach bez powodzenia udało mi się ją dostać (było to jakieś 2 lata temu)- przeczytałam i ... sklęsłam. Musical jest dość luźną adaptacją książkowej fabuły. Książka mnie dość rozczarowała. Jeśli jesteś ciekawa opinii to recenzja http://guciamal.blogspot.com/search/label/Gaston%20Leroux A swoją drogą przypomniałaś mi o francuskiej kawiarence, chyba nie zamieściłam tam swojej recenzji. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam twoją recenzję na stronie klasycznych lektur :) widzisz, mamy podobne odczucia, a ja nawet nie widziałam żadnej adaptacji. Czas najwyższy nadrobić zaległości. Póki co znam tylko muzykę z musicalu Webbera. Niestety w najbliższym roku pewnie nie wypuszczę się do żadnego teatru, ale może przynajmniej uda mi się zdobyć ekranizację :)

      Usuń
  6. A jednak zamieściłam -oj z pamięcią u mnie kiepsko :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapomniałam dodać, że okładka koszmarna, Moje wydanie to Wydawnictwo Studio Emka, gdzie na okładce są twarze człowieka w masce i dziewczyny - jest taka bardzie adekwatna do którejś z adaptacji,niż do treści książki, ale nie razi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ze swojej strony mogę ci polecić książkę Susan Kay pt. "Phantom". Książka, jak nazwa wskazuje, opowiada historię Upiora - od narodzin do śmierci. Według mnie książka jest genialna do momentu wybudowania Opery Paryskiej, mimo to uważam, że warto ją przeczytać. Autorka przybliża postać Erika, poświęca dużo uwagi jego psychice i zachowaniu, dzięki czemu można go lepiej zrozumieć. Jest również rozwinięty wątek Persa. Co prawda nie ma polskiego wydania, ale na chomikuj znajdziesz bardzo dobre nieoficjalne tłumaczenie :)

    OdpowiedzUsuń