1. Czytać przed snem
2. Spać
3. Spędzać czas z narzeczonym
4. Spotykać się z najbliższą rodziną (a zwłaszcza z ich dziećmi)
5. Wyruszać na jesienne i zimowe spacery nad morzem
6. Wyjeżdżać i zdobywać szczyty gór (szkoda, że tak rzadko wyjeżdżam...)
7. Wspinać się na ściance wspinaczkowej (to moja najnowsza pasja)
8. Śpiewać w chórze (od 10 lat)
9. Grzebać w Internecie
10. Brać długie kąpiele
Nic poza tym nie wymyślę. Pewnie w niedługim czasie ta lista uległaby modyfikacjom, jednak na dzień dzisiejszy to lubię najbardziej :)
Morze Bałtyckie - plaża w Gdańsku Jelitkowie
Zachodnie Tatry - Rohace na Słowacji; droga na Sivy Vrch
1, 2, 3, 9, 10 - oj tak, mam to samo :)
OdpowiedzUsuńA ja nigdy nie byłam nad morzem ani jesienią ani zimą, zawsze tylko latem, ale myślę, że też mogłabym to polubić ;)
OdpowiedzUsuńI długie kąpiele, oj tak, najlepiej jeszcze z jak największą ilością pachnącej piany :D
Futbolowa - bardzo się cieszę, że mamy tyle wspólnego ;p
OdpowiedzUsuńizusr - polecam bardzo, zwłaszcza zimowy pobyt w Juracie - można odetchnąć świeżym powietrzem, turystów brak, z jednej strony zamarznięta Zatoka, 500 m w przeciwnym kierunku otwarte morze... Bajka!