<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435</id><updated>2012-01-25T23:14:53.460+01:00</updated><category term='nagrody literackie'/><category term='wyd. Rebis'/><category term='źródło: biblioteczka siostrzeńca'/><category term='projekty/listy/inne'/><category term='literatura hiszpańska'/><category term='seria: z miotłą'/><category term='literatura chilijska'/><category term='wyd. Solaris'/><category term='wspomnienia'/><category term='wyd. Świat Książki'/><category term='seria: ABC'/><category term='wyzwanie: Dinozaury Literatury'/><category term='seria: Jej portret'/><category term='źródło: Lubimy czytać'/><category term='wyzwanie: peryferia'/><category term='wyd. PTWK'/><category term='kat. dziecięca/młodzieżowa'/><category term='wyzwanie: Reporterskie'/><category term='Seria: Biblioteka Satyry'/><category term='wyd. Otwarte'/><category term='Seria: Kontrapunkty'/><category term='wyd. Książka i Wiedza'/><category term='wyd. Agora'/><category term='kat. autobiografia-biografia-pamiętnik'/><category term='wyd. Iskry'/><category term='w kinie'/><category term='literatura australijska'/><category term='wyd. Albatros'/><category term='wyd. Prószyński i S-ka'/><category term='wyd. Sonia Draga'/><category term='wyd. Czarna Owca'/><category term='wyd. Literackie'/><category term='seria: BIP'/><category term='wyd. L(and)L'/><category term='wyd. G+J'/><category term='wyd. Atext'/><category term='zdjęcia'/><category term='seria: Abenka'/><category term='wyd. Macpol'/><category term='seria: Kalejdoskop'/><category term='seria: Fantasy SF'/><category term='ekranizacje'/><category term='literatura węgierska'/><category term='wyd. Noir sur Blanc'/><category term='źródło: Czytanie Nie Szkodzi'/><category term='literatura holenderska'/><category term='literatura kubańska'/><category term='źródło: własna biblioteczka'/><category term='literatura norweska'/><category term='źródło: przedszkolna biblioteczka'/><category term='seria: Zamyślona'/><category term='literatura argentyńska'/><category term='źródło: biblioteka UG'/><category term='konkursy-loterie'/><category term='kat. sensacja-kryminał'/><category term='wyd. Smak słowa'/><category term='literatura japońska'/><category term='kat. popularnonaukowa'/><category term='literatura francuska'/><category term='wyzwanie: Oskary'/><category term='literatura amerykańska'/><category term='literatura tajlandzka'/><category term='seria: Biblioteka &quot;Jednorożca&quot;'/><category term='wyd. Poznańskie'/><category term='literatura brazylijska'/><category term='wyd. Siedmioróg'/><category term='wyzwanie: papierowy zwierzyniec'/><category term='projekt Kraszewski'/><category term='wyd. Lucky'/><category term='literatura urugwajska'/><category term='seria: My nastolatki'/><category term='wyd. Bis'/><category term='wyzwanie: klasyka'/><category term='wyd. Wiedza i Życie'/><category term='literatura serbska'/><category term='wyd. KAW'/><category term='literatura irlandzka'/><category term='seria: proza iberoamerykańska'/><category term='wyd. WAB'/><category term='wyd. PAX'/><category term='stosikowe losowanie'/><category term='wyd. Libros'/><category term='wyd. Rosner i Wspólnicy'/><category term='wyd. Znak'/><category term='literatura włoska'/><category term='kat. science fiction'/><category term='literatura rosyjska'/><category term='wyd. UMK'/><category term='kat. fantasy'/><category term='seria: Arcydzieła Literatury Współczesnej'/><category term='seria: z przyprawami'/><category term='wyd. Muza'/><category term='seria: Koliber'/><category term='kat. horror'/><category term='wyzwanie: Bracie Siostro'/><category term='wyjazdy/konkursy/festiwale'/><category term='wyd. Zysk i S-ka'/><category term='literatura polska'/><category term='źródło: od autora'/><category term='literatura kolumbijska'/><category term='wyd. GiG'/><category term='luźne myśli'/><category term='wyd. RW2010'/><category term='seria: kryminał [KAW]'/><category term='wyzwanie: 100 książek BBC'/><category term='seria: Literacka'/><category term='seria: Europejki'/><category term='wyzwanie - Francuska Kawiarenka'/><category term='wyd. Słowo/Obraz terytoria'/><category term='wyd. Esprit'/><category term='seria: WAB w kieszeni'/><category term='kat. historyczna'/><category term='literatura bliskiego wschodu'/><category term='Seria: Inna Europa Inna Literatura'/><category term='kat. obyczajowa'/><category term='literatura indyjska'/><category term='seria: fantastyka'/><category term='stosiki'/><category term='wyd. Jacek Santorski'/><category term='wyd. Media Rodzina'/><category term='literatura szwedzka'/><category term='wyd. Red Horse'/><category term='wyzwanie: B-netka'/><category term='literatura egipska'/><category term='źródło: kolejkowo'/><category term='wyd. Kwiaty Orientu'/><category term='wyd. Powergraph'/><category term='źródło: pożyczona'/><category term='wyzwanie: Zwierzyniec'/><category term='wyd. PIW'/><category term='seria: Don Kichot i Sancho Pansa'/><category term='literatura niemiecka'/><category term='wyd. Twój Styl'/><category term='wyd. WSiP'/><category term='wyd. Książnica'/><category term='seria: Biblioteczka Konesera'/><category term='wyd. Hokus-Pokus'/><category term='wyzwanie: Pod Choinką'/><category term='wyd. Egmont'/><category term='wyd. De Agostini'/><category term='wyd. Vesper'/><category term='literatura koreańska'/><category term='literatura kanadyjska'/><category term='kat. nieokreślona'/><category term='kat. thriller'/><category term='wyzwanie: Rosja'/><category term='literatura hebrajska'/><category term='źródło: od wydawnictwa'/><category term='literatura fińska'/><category term='seria: z trąbką'/><category term='wyd. Fantom Press'/><category term='wyd. Bellona'/><category term='źródło: biblioteka miejska'/><category term='wyd. Amber'/><category term='literatura anglosaska'/><category term='wyd. Czytelnik'/><category term='wyd. Oficynka'/><category term='wykopki'/><category term='literatura ukraińska'/><category term='wyd. Czarne'/><category term='wyd. Nasza Księgarnia'/><category term='kat. reportaż/ lit. faktu'/><category term='seria: Złota'/><category term='film'/><category term='kat. dramat'/><category term='seria: Kolekcja Dziecka'/><title type='text'>Dwie pasje i tysiące marzeń...</title><subtitle type='html'>Czyli kilka przemyśleń nad książkami i całą zbędną resztą, która tak umila człowiekowi życie</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>241</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-7067884555522697825</id><published>2012-01-14T13:06:00.000+01:00</published><updated>2012-01-14T13:06:35.222+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: Bracie Siostro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Bracie, siostro, rodzino... - podsumowanie wyzwania</title><content type='html'>Wyzwań w ubiegłym roku było wiele. "Bracie, siostro, rodzino..." jako jedno z nielicznych udało mi się w miarę pozytywnie ukończyć :) oto rezultaty moich zmagań:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.&amp;nbsp;&lt;b&gt; "Ciocia Mame"&lt;/b&gt; Patrick Dennis (relacje ciocia - bratanek)&lt;br /&gt;2. &lt;b&gt;"Oczyszczenie"&lt;/b&gt; Sofi Oksanen (relacje siostrzane)&lt;br /&gt;3. &lt;b&gt;"Zło"&lt;/b&gt; Jan Guilllou (relacje ojciec - syn, książki nie doczytałam)&lt;br /&gt;4. &lt;b&gt;"Równoumagicznienie"&lt;/b&gt; Terry Pratchett (relacje babcia - wnuk)&lt;br /&gt;5. &lt;b&gt;"Jak Bóg przykazał"&lt;/b&gt; Niccolo Ammaniti (relacje ojciec - syn)&lt;br /&gt;6. &lt;b&gt;"Zaopiekuj się moją mamą"&lt;/b&gt; Shin Kyung-Sook (relacje matka - sórka, syn)&lt;br /&gt;7. &lt;b&gt;"Moja wyspa Bali"&lt;/b&gt; Urszula Ewertowska (relacje siostrzane)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolona z wyników, choć nie udało mi się przeczytać książki dotyczącej relacji braterskich. Mam jednak nadzieję, że nadrobię to w nadchodzącym roku :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję pomysłodawczyni za zaproszenie do ciekawego wyzwania i życzę dalszych ciekawych pomysłów!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-7067884555522697825?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/7067884555522697825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2012/01/bracie-siostro-rodzino-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7067884555522697825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7067884555522697825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2012/01/bracie-siostro-rodzino-podsumowanie.html' title='Bracie, siostro, rodzino... - podsumowanie wyzwania'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-313253986122538822</id><published>2012-01-13T17:43:00.001+01:00</published><updated>2012-01-13T17:48:30.523+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosikowe losowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Jacek Santorski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. historyczna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura norweska'/><title type='text'>Vita Brevis. Listy Florii Emilii do Aureliusza Augustyna</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Mk0QbL4QtIs/TxBOdyn8TQI/AAAAAAAACJk/fv8mROZ9Krw/s1600/vita+brevis.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-Mk0QbL4QtIs/TxBOdyn8TQI/AAAAAAAACJk/fv8mROZ9Krw/s200/vita+brevis.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Jostein Gaarder&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilustracje: &lt;b&gt;Hilde Kramer&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Vita brevis. Floria Aemilias brev til Aurel Augustin&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Iwona Zimnicka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Jacek Santorski &amp;amp; CO&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;1997&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;250&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;4&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Josteina Gaardera znamy przede &amp;nbsp;wszystkim z bardzo moralizatorskich i filozoficznych powieści dla dzieci i młodzieży. Ja także jestem już po lekturze kilku z nich i przyznaję bez bicia, że w większości bardzo przypadły mi do gustu (zwłaszcza "Dziewczyna z pomarańczami"). Cóż jednak tym razem zaaplikował nam autor? Jakież było moje zdziwienie, gdy w antykwariacie odnalazłam "Vita brevis", której główną częścią jest list Florii Emilii do biskupa Aureliusza Augustyna, czyli świętego Augustyna, myśliciela i jednego z ojców kościoła rzymskokatolickiego.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;We wstępie autor opowiada swoją przygodę, którą przeżył podczas targów książek w Buenos Aires w roku 1995. W mieście tym znalazł bowiem przytulny antykwariat, w którym na regale ze starymi rękopisami odnalazł tajemniczy list kierowany do człowieka, którego &amp;nbsp;biografię każdy filozof zna niemal na pamięć. A jednak Gaarder nigdy nie słyszał o niejakiej Florii Emilii. Zaintrygowany zakupił ów rękopis, przełożył go na język norweski i wydał w formie książki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;List to nietypowy i odkrywający grzeszną stronę życia Świętego Augustyna. Floria Emilia to jego wielka miłość, kobieta, z którą spędził wiele lat, która urodziła mu syna, która kochała go ponad życie i za to została ukarana. Każda strona listu aż wrze od emocji, skrajnych emocji. Ale czemu się dziwić, skoro wyszedł spod ręki kobiety zdradzonej, oszukanej, a mimo to kochającej do nieprzytomności. Floria nie ukrywa swych uczuć przed adresatem. Z drugiej strony nie może pogodzić się z odejściem ukochanego. List ten powstał po ukazaniu się w starożytnym Cesarstwie Rzymskim "Wyznań" Świętego Augustyna i autorka listu bardzo często cytuje słowa kochanka. Obraża go, wyśmiewa, błaga, by zmienił decyzję i wrócił do niej. Desperacja? Nadzieja? Nienawiść? Co dręczy najbardziej Florię Emilię, co każe jej pisać tak długi list, którego być może adresat nawet nie przeczyta?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dawno już nie miałam okazji czytać tekstu napisanego tak specyficznym językiem, pełnym aluzji do znanych myślicieli, cytatów ze starożytnych dzieł. Czy pochłonęła mnie ta lektura? Nie. Czytałam ją z zainteresowaniem, ale nie zachwyciłam się nią. Smutny jest los kobiety porzuconej, która mimo wszystko kocha i czeka na to, co prawdopodobnie już nie wróci. Jednak styl, język, liczne podteksty powodowały, że rozpraszałam się i często przerywałam czytanie. J. Gaarder dosyć prezycyjnie starał się wyjaśnić każdą zagwostkę i każde odwołanie do wątków filozoficznych zawartych w liście, co bardzo ułatwiło mi - filozoficznemu laikowi - zrozumienie niektórych wypowiedzi Florii.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nigdy do końca nie udowodniono autentyczności listu, choć Jostein Gaarder jest przekonany co do jego wiarygodności i uparcie wierzy, że odkrył kawałek nieznanej dotąd historii. Ja także mu uwierzyłam, lecz nie zmienia to mojego stosunku do Świętego Augustyna. A powinno. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-313253986122538822?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/313253986122538822/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2012/01/vita-brevis-listy-florii-emilii-do.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/313253986122538822'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/313253986122538822'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2012/01/vita-brevis-listy-florii-emilii-do.html' title='Vita Brevis. Listy Florii Emilii do Aureliusza Augustyna'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Mk0QbL4QtIs/TxBOdyn8TQI/AAAAAAAACJk/fv8mROZ9Krw/s72-c/vita+brevis.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-7195506277062049455</id><published>2012-01-08T14:24:00.000+01:00</published><updated>2012-01-08T14:24:09.360+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. sensacja-kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Świat Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. historyczna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura francuska'/><title type='text'>Ognisty szlak</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://p.alejka.pl/i2/p_new/00/01/tajemnice-ozyrysa-t-3-ognisty-szlak_0_b.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://p.alejka.pl/i2/p_new/00/01/tajemnice-ozyrysa-t-3-ognisty-szlak_0_b.jpg" width="125" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Christian Jacq &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;i&gt;&lt;b&gt;Le chemin de feu&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Zygmunt Burakowski&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Cykl: &lt;b&gt;Tajemnice Ozyrysa, cz. 3&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Świat Książki&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2005&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;350&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;4,5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: własna biblioteczka&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To już trzecie moje spotkanie z bohaterami starożytnego Egiptu.&lt;b&gt; &lt;/b&gt;Bardzo miłe spotkanie, muszę przyznać. Niestety długa przerwa w czytaniu między drugim a trzecim tomem przygód dzielnego pisarza Ikera spowodowała, że przez pierwsze 50 stron tekstu musiałam intensywnie przypominać sobie wszystkie dotychczasowe wydarzenia oraz bohaterów: faraona Sezostrisa, kapłankę Izydę, generała Nesmontu, szefa policji Sobka-Obrońcę, przyjaciela Ikera - Sekariego oraz wiernego druha - osła o wdzięcznym imieniu Wiatr Północy. A także antybohaterów, czyli tych, którzy chcą zniszczyć państwo egipskie: Zwiastuna wraz z jego watahą: Szabem Pokurczem, Krzywogębym, piękną Biną i całą rzeszą wyznawców nowego boga.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kto nie czytał poprzednich tomów, tego w tym momencie odsyłam do wcześniejszych opisów:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. &lt;a href="http://dwiepasje.blogspot.com/2010/03/drzewo-zycia.html"&gt;&lt;b&gt;Drzewo Życia&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2. &lt;a href="http://dwiepasje.blogspot.com/2010/06/sprzysiezenie-za.html"&gt;&lt;b&gt;Sprzysiężenie zła&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trzeci tom historii dziejów Egiptu za czasów panowania Sezostrisa rozpoczyna niekończącą się walkę z wrogiem, którego nie widać, który działa z ukrycia bronią trudną do pokonania - magią. Nieczystą magią,&amp;nbsp; spowodującą powolne umieranie Drzewa Ozyrysa, bez którego państwo egipskie nie przetrwa. A to dopiero początek. Zwiastun postanowił uderzyć nową siłą i większą magią w miejsce, którego nikt by się nie spodziewał i wykorzystał do tego celu największy życiodajny skarb Egiptu - Nil. O mały włos a udałoby mu się...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tej części walka z wrogiem rzeczywiście nabiera tempa. Czytelnik śledząc losy bohaterów od czasu do czasu może przygryzać palce z obawy przed tym, co nastąpi na kolejnej stronie. Nie jest to jednak książka typowo kryminalna czy sensacyjna i jak można się spodziewać, dobro zawsze zwycięża. Choć problemy narastają. Sezostris postanawia posłać Ikera (mianowanego tytułem Jedynego Syna Faraona, czyli po naszemu następcą tronu) do walki z wrogiem. Chłopiec ma dotrzeć do Zwiastuna i dołączyć do jego grona, by rozpoznać jego plany i taktykę działania. Iker wyrusza na niebezpieczną misję na ziemie, z których niewielu powróciło żywych. Jednak tylko tam może kryć się wróg, trzeba więc podjąć ryzyko. Młodzieńcowi udaje się dotrzeć do osad, które kolejno wskazują mu drogę do celu. Niestety wszystkie wskazówki i napotkani po drodze ludzie kierują go zaledwie do jednego z władców plemienia beduinów, który bezlitośnie morduje innych i nie ma nic wspólnego ze Zwiastunem. Iker traci mnóstwo drogocennego czasu i energii, a droga do Egiptu długa i niezwykle trudna. Jednak jak na wielkiego bohatera przystało, Syn Królewski powraca do Memfisu i w ostatnim momencie udaje mu się zmienić decyzje faraona o wysłaniu wojsk na tereny, na których miał ukrywać się Zwiastun.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Walka z wrogiem nie jest jedynym wątkiem książki. Trzeba przecież uchronić przed śmiercią Święte Drzewo, które z dnia na dzień staje się coraz słabsze, pomimo wielu starań kapłanki Izydy. Aby tego dokonać, trzeba odnaleźć drogocenne zielone złoto, które znajduje się w Krainie Punt. To jednak nie takie proste, gdyż miejsce to nie istnieje, można się do niego dostać tylko dzięki magii i wielkiej odwadze. Któż podejmie się tego wyzwania? Oczywiście Iker, jak przystało na następcę tronu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zwiastun to bardzo silny przeciwnik, który ma swych ludzi nawet w najbliższym otoczeniu faraona. Potrafił przeciągnąć na swoją stronę nawet jednego z kapłanów opiekujących się świątyniami w świętym mieście Abydos. Kiedy już wszystkie pozostałe pomysły zostają wyczerpane i nie przynoszą większego zwycięstwa, Zwiastun postanawia uderzyć właśnie tam. Czy mu się to uda? I co chce tak naprawdę zrobić? To okaże się w ostatnim tomie "Tajemnic Ozyrysa".&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oprócz wątku sensacyjnego istotnym elementem powieści jest też wątek miłosny. I nie chodzi tu o miłość faraona do swego przybranego Syna, lecz o miłość Ikera do kapłanki Izydy. Tragiczną miłość, gdyż z góry skazaną na porażkę. Kapłanka oddać się może tylko służbie bogom, młodzieniec nie słyszał jeszcze, by kapłanka była jednocześnie żoną. Iker jednak nie poddaje się i w każdym możliwym momencie utwierdza Izydę o sile swej miłości. Po wielu chwilach udręk i rozczarowań zostaje w końcu nagrodzony. Czy Izyda będzie jednak w stanie wypełnić obietnicę?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niezmiernie ważną rolę w powieści odgrywa duch przyjaźni, nie tylko pomiędzy ludźmi, lecz także przyjaźń ze zwierzętami. Osioł Wiatr Północy zawsze wyczuwa, kiedy ktoś mówi prawdę, a kiedy próbuje oszukać jego pana. W Trzeciej części Iker zdobywa kolejnego przyjaciela - psa imieniem Zbój, który z daleka wyczuwa zagrożenie i broni swego pana w każdej sytuacji. Gdyby nie zwierzęta, ludzie faraona ponieśliby srogie porażki. Prawdopodobnie autor wykorzystuje postacie zwierząt by nawiązać do mitologii egipskiego, w której wszyscy bogowie przybierają sylwetki zwierząt oraz ich charakterystyczne cechy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zachęcam to przeczytania tej książki. Tom trzeci jest na pewno ciekawszy i bardziej wciągający od poprzednich, a zakończenie pozwala zachować wiarę w to, że ostatni tom będzie obfitował w zaskakujące wydarzenia. Choć już mniej fajne jest to, że wszystko na pewno skończy się dobrze. Ta powieść nie może ostatecznie zaskoczyć czytelnika, każdy bowiem wie, że w tego typu baśniach dobro musi zwyciężyć. Nie ma innego wyjścia. Mimo wszystko przyznaję się, że bardzo lubię od czasu do czasu podążyć szlakiem starożytnych Egipcjan i zachwycić się czarno-białymi postaciami, które od początku do końca są albo dobre, albo złe, bo innego wyboru po prostu nie mają. Po ostatnią część przygód Ikera sięgnę pewnie z najbliższym miesiącu i zrelacjonuję wam wszystkie wyczyny faraona Sezostrisa i jego poddanych.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-7195506277062049455?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/7195506277062049455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2012/01/ognisty-szlak.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7195506277062049455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7195506277062049455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2012/01/ognisty-szlak.html' title='Ognisty szlak'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-3943114741656919119</id><published>2012-01-03T16:31:00.003+01:00</published><updated>2012-01-03T17:43:23.702+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Podsumowanie roku 2011</title><content type='html'>Cóż to była za rok! Ileż zmian, ważnych wydarzeń w moim życiu... Jedno jest pewne, nie bardzo przysłużyło się to życiu czytelniczemu :) mam jednak nadzieję, że w tym roku będzie już tylko lepiej! Poniżej spróbuję w skrócie podsumować ubiegłoroczne zmagania z literaturą i rozliczyć się z zeszłorocznych postanowień...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;*&lt;/div&gt;W roku 2011 miałam okazję przyjrzeć się &lt;b&gt;49 książkom,&lt;/b&gt; z czego (aż!) 5 nie doczytałam. To mój największy zawód, gdyż na początku tego roku obiecałam sobie poprawić o co najmniej 10 pozycji statystyki roku 2010 (52 książki) i był to mój cel numer jeden. Niestety nie udało się...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;*&lt;/div&gt;Moje &lt;b&gt;literackie podróże&lt;/b&gt; zawiodły mnie do bardzo wielu ciekawych miejsc:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- dominowała Europa - Polska (15), Wielka Brytania (5), Francja (5), Włochy (3), Niemcy (2), Szwecja (2), Finlandia (1), Rosja (1)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- często bywałam też w Ameryce Północnej, Środkowej i Południowej: USA (3), Urugwaj (1), Chile (1), Kolumbia (1), Argentyna (1), Kuba (1)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- od czasu do czasu zaglądałam do Azji: Indie (2), Tajlandia (1), Korea Południowa (1)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- najrzadziej zaś odwiedzałam czarny ląd: Egipt (1) oraz Australię (2)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo się cieszę, gdyż moje drugie noworoczne postanowienie spełniło się: odwiedziłam wiele nowych państw (7), zwłaszcza z Ameryki Południowej :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;*&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moim trzecim noworocznym postanowieniem było &lt;b&gt;czytanie większej ilości literatury pisanej przez kobiety&lt;/b&gt; i tu też jestem częściowo zadowolona, gdyż może nie do końca kobiety zdominowały mojego bloga, co wyraźnie zaznaczyły swoją obecność: przeczytałam 20 książek napisanych przez kobiety, a 29 przez mężczyzn.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;*&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czwarte noworoczne postanowienie także się spełniło, dotyczyło bowiem &lt;b&gt;pożyczania, a raczej jego ograniczenia&lt;/b&gt;. I udało się. W tym roku wiele przeczytanych książek pochodziło z moich regałów, choć w tym roku zaczęłam otrzymywać książki do recenzji od wydawnictw lub autorów, co zakłóciło nieco statystyki :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;*&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnie moje zeszłoroczne postanowienie też spaliło na panewce - miało być &lt;b&gt;mniej wyzwań&lt;/b&gt;, ale nie potrafię oprzeć się pokusie i w tym roku zapisałam się do kilku kolejnych. I co najgorsze, większość tych wyzwań jest bezterminowa więc będą trwały i trwały... I Nie będzie ich ubywało!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;*&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapomniałabym o pewnej ważnej rzeczy, chciałam bowiem wyróżnić najlepsze książki, które udało mi się przeczytać w minionym roku. Przyznam dwie nagrody&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- dla autora: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Samotność liczb pierwszych&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Paolo Giordano&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- dla autorki: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Znajda. Pierwsza z rodu &lt;/i&gt;Joanna Łukowska&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tyle przemyśleń i rachunku sumienia... W sumie nie wyszło to tak najgorzej, powodów do zadowolenia więcej niż zmartwień, a to, co nie udało się w zeszłym roku będzie miało okazję spełnić się w tym. Postaram się także na 2012 rok złożyć kilka deklaracji, choć szczerze powiedziawszy póki co nie mam pomysłu co by tu postanowić...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-3943114741656919119?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/3943114741656919119/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2012/01/podsumowanie-roku-2012.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3943114741656919119'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3943114741656919119'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2012/01/podsumowanie-roku-2012.html' title='Podsumowanie roku 2011'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-6761981718353165181</id><published>2012-01-03T15:47:00.000+01:00</published><updated>2012-01-03T15:47:15.227+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Długa wymuszona przerwa...</title><content type='html'>Kochani!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakieś fatum krąży nade mną od pewnego czasu... Ostatnio (prawdopodobnie) zawirusował mi się komputer i przestał wyświetlać najczęściej odwiedzane przeze mnie strony. Blokował mi dostęp między innymi do własnego bloga, FB, na forum kolejkowa, na pocztę, na stronę banku.. Koszmar!!! Na szczęście mąż po wielu dniach starań i wydzwaniania po kolegach informatykach w końcu znalazł rozwiązanie tego problemu i oto od wczoraj znowu funkcjonuję w sieci! Jakaż to radość :D&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niestety grudzień nie sprzyjał także moim planom czytelniczym... Nie skończyłam ani jednej książki, choć kilka rozpoczęłam. Święta w szkole, Święta w domu, święta, święta... i zero czasu na własne przyjemności. Czasami się zastanawiam, czy to święta są dla nas, czy to my funkcjonujemy dla świąt.?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Postaram się w tym roku nadrobić wiele spośród wszystkich zaległości, ale czuję w kościach, że rok 2012 nie będzie mnie rozpieszczał. Kroją się liczne nadgodziny w pracy, a co za tym idzie - walk o byt i dalszą pracę (niestety młodzi nauczyciele wciąż muszą udowadniać jacy są wspaniali i bezkonkurencyjni...). Ale dosyć zrzędzenia! Zabieram się właśnie za czytelnicze podsumowanie roku 2011 i mam nadzieję, że jeszcze wieczorem je Wam przedstawię!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;SZCZĘŚLIWEGO I OBFITEGO W CZYTELNICZE PRZYJEMNOŚCI ROKU 2012!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-6761981718353165181?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/6761981718353165181/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2012/01/duga-wymuszona-przerwa.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6761981718353165181'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6761981718353165181'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2012/01/duga-wymuszona-przerwa.html' title='Długa wymuszona przerwa...'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-511579006736618724</id><published>2011-12-01T20:09:00.000+01:00</published><updated>2011-12-01T20:09:29.603+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Podsumowanie miesiąca - listopad 2011</title><content type='html'>Przeczytanych książek: 5 (1 przerwana)&lt;br /&gt;Ilość przeczytanych stron: 1079&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Projekt Nobliści: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Stosikowe Losowanie: 2&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Literatura na Peryferiach: 2&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Rosja w Literaturze: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Dinozaury Literatury: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Moja B-netka: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Papierowy Zwierzyniec: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Reporterskim Okiem: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Bracie, Siostro, rodzino: 1&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Francuska Kawiarenka Literacka: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Projekt Kraszewski: 0&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepsza książka: "&lt;b&gt;W odbiciu"&lt;/b&gt; Jakub Małecki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ilość książek w ramach planów czytelniczych: 49 (ubyło 5, przybyło 6)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książki pozyskane:&lt;br /&gt;- recenzyjne: 0&lt;br /&gt;- allegro: 0&lt;br /&gt;- podaj/finta: 0&lt;br /&gt;- kolejkowo: 0&lt;br /&gt;- księgarnia: 0&lt;br /&gt;- biblioteka: 0&lt;br /&gt;- upominek/prezent: 1&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widać miesiąc można zaliczyć do całkiem udanych. W grudniu pewnie nie będzie już tak kolorowo, chociaż podczas przerwy świątecznej być może nadrobię zaległości :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-511579006736618724?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/511579006736618724/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/12/podsumowanie-miesiaca-listopad-2011.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/511579006736618724'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/511579006736618724'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/12/podsumowanie-miesiaca-listopad-2011.html' title='Podsumowanie miesiąca - listopad 2011'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-4698450065017772034</id><published>2011-11-20T19:48:00.001+01:00</published><updated>2011-11-20T20:28:17.183+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosikowe losowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Muza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura kubańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: peryferia'/><title type='text'>Ona śpiewała bolera</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.muzaklub.com/galerie/o/ona-spiewala-bolera-guil_1710.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.muzaklub.com/galerie/o/ona-spiewala-bolera-guil_1710.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Guillerno Cabrera Infante&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Ella cantaba boleros&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie:&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Muza&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2008&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;270&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kubańskie rytmy, kubański śpiew, kubański upał, kubańskie cygara, kubańska ulica, kubański seks. Jednym słowem: wszystko to, co w Kubie najlepsze znajdziecie w dwóch opowiadaniach składających się na książkę "Ona śpiewała bolera" G.C. Infante. Rozgrzały mnie te historie i zachęciły do wycieczki na gorrrącą wyspę rozrywki i nocnych klubów. Skąd te wrażenia? Sama nie wiem, oba wątki raczej banalne, typowe dla męskiej populacji pisarzy:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Amazonka" to tytułowa bohaterka pierwszego opowiadania. Jako młoda aktorka olśniła narratora, który wraz z nią uczęszczał do Teatru Akademickiego. Niedostępna, boska Wenus pojawia się w Hawanie po kilku latach, kiedy jej adorator ma własną rodzinę (żonę w ciąży i rodziców w domu) i po krótkiej rozmowie z dawnym znajomym daje się zaprosić na drinka. I, jak to na gorącej Kubie bywa, nasz małżonek wdaje się w romans ze swą muzą: Margaritą vel Violettą. Płomienny romans, obfitujący licznymi niepowtarzalnymi chwilami, które na zawsze zmienią jego świat. Jak wskazuje tytuł, nasza bogini posada nie do końca boskie ciało, lecz czy jest to sprawa pierwszorzędna, gdy pożądało się kogoś przez tyle lat, i w końcu sen staje się jawą..? (Dodam na marginesie, iż został tu wpleciony wątek autobiograficzny. Ciekawa jestem, jak zareagowała na to żona pisarza... :))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drugie opowiadanie - "Ona śpiewała bolera" - to historia La Estrelli, ogromnej, monstrualnej czarnoskórej kobiecie spędzającej każdą noc w klubach nocnych i mówiącej o sobie: muzyka to ja! I rzeczywiście, jak zapewnia nas narrator (zawodowy fotograf pracujący dla pewnej kubańskiej agencji prasowej), kobieta ma potężny głos, i nie waha się go używać. Urzeczony jej talentem (i trochę nawet urodą) mężczyzna postanawia pomóc Estrelli wspiąć się na wyżyny sławy. Przy okazji dowiaduje się, jakie jest prawdziwe oblicze kobiety - wieloryba, a my, czytelnicy mamy sporo okazji do śmiechu. Mimo, iż historia La Estrelli jest ukazana dosyć humorystycznie,to po krótkiej refleksji dochodzę do wniosku, że jest to raczej śmiech przez łzy. Zbyt mało informacji sprzedał mi autor, bym mogła z czystym sumieniem ocenić postępowanie artystki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedno wiem na pewno - G.C. Infante włada w swych narracjach tak specyficznym i bezpośrednim językiem, że czytelnik ma dwa wyjścia: albo go pokocha, albo znienawidzi. Moja sympatia do autora wynika przede wszystkim z jego bezpośredniości, ciętych ripost i autoironii. Ten człowiek potrafi śmiać się z samego siebie, oj potrafi. Mówi też wprost, że jeśli za kimś nie przepada, to nie mówi, że jest inaczej. Nie toleruje prozy A. Carpentiera więc dlaczego ma go czytać i jeszcze na dodatek spotykać się z nim..? Nie podobają mu się kobiety w ciąży (w tym oczywiście nawet jego żona z tym błogosławionym stanie) więc nie zachwyca się nad ich stanem i stara się je unikać. Odniosłam wrażenie, że bohaterowie obu opowiadań posiadają wiele cech samego autora i to jest największa siła książki. Czasami aż skóra cierpnie od przemyśleń i refleksji narratorów, ale oni nie zmieniają zdania, są jacy są i nie próbują tego zmieniać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo polubiłam prozę G.C. Infante i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś dane mi będzie sięgnąć po polski przekład jego licznych książek. Niestety póki co w Polsce wydano tylko cztery niewielkie zbiory opowiadań, a to zdecydowanie za mało... Ponieważ jest to mało znany u nas autor, pozwolę sobie napisać o nim kilka najistotniejszych informacji (żebyście nie musieli szukać w Wikipedii :)):&amp;nbsp; &lt;b&gt;Guillerno Cabrera Infante &lt;/b&gt;urodził się na Kubie w 1929 roku, niestety za głoszenie swoich poglądów w książkach i w miejscach publicznych musiał opuścić swój kraj, by już więcej do niego nie wrócić. Przez czterdzieści lat przebywał w różnych krajach Europy, lecz jego książki nieustannie nawiązywały do Kuby, za którą bardzo tęsknił. Jego powieści, felietony i recenzje filmów (był między innymi krytykiem filmowym) do dnia dzisiejszego znajdują się na czarnej liście dzieł zakazanych w jego ojczyźnie. Pisarz zmarł w 2005 roku w Londynie, wcześniej (w 1997) uhonorowany Nagrodą Cervantesa (nagroda dla pisarzy hiszpańskojęzycznych) za całokształt twórczości.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam wszystkim, którzy chcą o tej porze roku poczuć upalne klimaty Kuby i przeżyć odrobinę szaleństwa i nieprzeciętnym pisarzem :) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-4698450065017772034?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/4698450065017772034/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/11/ona-spiewaa-bolera.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/4698450065017772034'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/4698450065017772034'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/11/ona-spiewaa-bolera.html' title='Ona śpiewała bolera'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-7741871870645576084</id><published>2011-11-15T22:07:00.001+01:00</published><updated>2011-11-15T22:12:42.518+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Przestaję to ogarniać... :(</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś, trochę z nudów, a trochę z ciekawości, zaczęłam przeglądać wyzwania, w których do tej pory wzięłam lub biorę udział. I doszłam do straszliwego wniosku - NIE OGARNIAM TYCH WYZWAŃ! Nie pamiętam kiedy się zaczynają, a kiedy kończą. Nie pamiętam, jakie lektury w ich ramach mam przeczytać. I kiedy tak przeglądałam każde wyzwanie, dokonałam małego rachunku sumienia i oto co z tego wynika:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://rosjawliteraturze.blogspot.com/"&gt;ROSJA W LITERATURZE&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; - minęło prawie półtora roku, a ja przeczytałam zaledwie 3 książki dotyczące tego wyzwania. Dziś odświeżyłam sobie, że w ciągu roku trzeba było przeczytać ich 8! Wstyd, wstyd, wstyd... Cóż mogę jeszcze powiedzieć - na usprawiedliwienie dodam, że literatura rosyjska nie należy jednak do moich ulubionych :( Nie przepadam za Dostojewskim, współcześni pisarze rosyjscy niestety nie przekonali mnie do siebie, a samego Bułhakowa stale czytać nie będę... To wyzwanie jest moją pierwszą porażką.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/"&gt;KLASYKA LITERATURY POPULARNEJ&lt;/a&gt; - &lt;/b&gt;tu na szczęście nie ma ani ograniczeń czasowych, ani minimalnej liczby przeczytanych rocznie książek więc nieco uspokoiłam się i z czystym sumieniem stwierdzam, że jak do tej pory przeczytałam w ramach tego wyzwania 4 książki. Ani to dobrze, ani źle, po prostu nijako...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://projektnoblisci.blogspot.com/"&gt;PROJEKT NOBLIŚCI&lt;/a&gt; - &lt;/b&gt;tu ponoszę porażkę na całej linii... Przeczytałam tylko 2 książki, a właściwie to tylko jedną, bo drugiej nie dałam rady skończyć. A było to.. jakieś dwa lata temu? Do tego czasu udało mi się zebrać kilka dzieł laureatów, stoją sobie grzecznie na półce i czekają. Pytanie tylko, czy się doczekają...?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://reportaziliteraturafaktu.blogspot.com/"&gt;REPORTERSKIM OKIEM&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;- hmmm... Co by tu napisać, żeby się nie powtarzać...? Ponownie stwierdzam, że chyba nie sprostam wyzwaniu w tym roku. Do końca grudnia powinnam przeczytać 8 książek non-fiction lub, a ja mam na swoim koncie zaledwie dwie! Trzy kolejne stoją na półce, ale przecież to dopiero pięć... Oj, niedobrze, niedobrze.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://papierowyzwierzyniec.blogspot.com/"&gt;PAPIEROWY ZWIERZYNIEC&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;- tu, ku memu zdziwieniu i wielkiej radości, plan wykonałam ponad normę! Miało być 5 książek o różnych zwierzątkach, a ja zaliczyłam ich aż 6!!! Ha!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://kawiarenka-literacka.blogspot.com/"&gt;FRANCUSKA KAWIARENKA LITERACKA&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;- nie od dziś wiadomo, że uwielbiam literaturę francuską. Nie macie pojęcia, jak bardzo ucieszyło mnie, gdy dowiedziałam się o tym wyzwaniu. Przecież mam tyle francuskich książek na półkach! No tak, książek wiele, tylko jakoś rzadko podchodziły pod tematykę wyzwań, które zmieniały się co trzy miesiące. O ile miłości w literaturze wszędzie na potęgę, o tyle z historią było nieco trudniej. Pozostał mi tylko Druon i jego "Królowie przeklęci", których nie posiadam w komplecie. Tylko gdzie ten wolny czas..? Dlaczego doba nie ma 48 godzin? Podsumowując: w tym roku przeczytałam tylko 4 książki francuskich pisarzy. Pozostawię to bez komentarza.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://braciesiostro.blogspot.com/"&gt;BRACIE, SIOSTRO, RODZINO...&lt;/a&gt; &lt;/b&gt;- tu też nie mam powodu do wstydu, bo niejako wykonałam plan minimum, a nawet mogę rzec, że i wykonałam nadwyżkę. Wyzwanie wymaga od czytelnika przeczytania jednej książki, w której odnaleźć można relacje siostrzane (ja przeczytałam aż dwie:)), jednej dotyczącej relacji braterskich (póki co ani jednej...), jednej relacji siostrzano-braterskiej lub innej rodzinnej (tu doliczyłam się aż 6 tytułów). Czyli wystarczy znaleźć jeszcze książkę o braciach, przeczytać, opisać, i wyzwanie spełnione (ku mej ogromnej radości :)). Wyzwanie kończy się 6.01.2012&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://projekt-kraszewski.blogspot.com/"&gt;&lt;b&gt;PROJEKT KRASZEWSKI&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; - to bardzo ciekawy projekt, który powstał po to, by odświeżyć czy też przede wszystkim ukazać większości z nas płodną twórczość J.I. Kraszewskiego. W przyszłym roku - 28 lipca 2012 roku - obchodzić będziemy 200lecie urodzin naszego pisarza i z tej okazji kilku zapalonych miłośników JIKa postanowiło ogłosić projekt 200 recenzji na 200lecie urodzin pisarza. Bardzo fajny pomysł, ale mój udział &amp;nbsp;na razie marny, zaledwie dwie książki. Czas się poprawić, tym bardziej, że w miejscowej bibliotece regały uginają się od ilości książek J.I. Kraszewskiego. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podsumowując podsumowania: na osiem wyzwań lub projektów dumna mogę być jedynie z dwóch. Nie jest to pocieszająca wiadomość. Pora więc zakasać rękawy i zabrać się do roboty! I to już :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciekawa jestem, jak wy zaopatrujecie się na te liczne wyzwania czytelnicze, pojawiające się na różnych blogach jak grzyby po deszczu? Co o nich sądzicie? Czy bierzecie w nich udział i co wam dają? Zauważyłam ostatnio, że większość projektów nie ma ograniczeń czasowych. Z jednej strony to dobrze, z drugiej jednak brakuje mi motywacji i w konsekwencji coraz mniej przykładam się do nich. Czy u was jest podobnie? Bardzom ciekawa waszych odpowiedzi :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-7741871870645576084?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/7741871870645576084/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/11/przestaje-to-ogarniac.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7741871870645576084'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7741871870645576084'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/11/przestaje-to-ogarniac.html' title='Przestaję to ogarniać... :('/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-978436291761543618</id><published>2011-11-12T23:18:00.000+01:00</published><updated>2011-11-12T23:18:31.442+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. horror'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. RW2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: od wydawnictwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><title type='text'>Klątwa czarnoborskiego lasu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-M4fzVFxWZbg/Tr7oEyE5UfI/AAAAAAAACH8/Eh9NKPrdwsU/s1600/klatwa+czarnoborskiego+lasu.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-M4fzVFxWZbg/Tr7oEyE5UfI/AAAAAAAACH8/Eh9NKPrdwsU/s200/klatwa+czarnoborskiego+lasu.jpg" width="154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Marek Będkowski&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Cykl: &lt;b&gt;Czarnoborska trylogia, t. I&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;RW2010&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2011&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;259&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;1!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem co o tym myśleć. Zacznę może od zakreślenia fabuły i kilku cytatów z książki, żebyście mniej więcej mieli obraz stylu pisania i samej treści tego czegoś, czego niestety nie dałam rady doczytać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewien chłopiec o imieniu Marek (czyżby sam autor?) wraz z grupą znajomych postanowili odwiedzić babcię głównego bohatera, gdyż ta miała opowiedzieć im straszną historię pewnego dworu... (tu powinny pojawić się na plecach ciarki). Początek, powiem szczerze, słaby. Drętwe dialogi, pourywane wątki, ale akcja jakoś tam się toczy. I to w dodatku na początku XX wieku. Tyle wstępu, a teraz cytaty*:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Puścił bąka, który wydłużał się wraz z narastającym strachem. Skrzywił lekko twarz.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Wiesz człowieku, że to, co wydzielasz nic mi nie zrobi - odezwał się dziedzic, który usłyszał dziwny odgłos, tak jakby zagrała właśnie zepsuta trąbka.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Wiem - zgodził się ćpun - ostatnio jakoś często mi wychodzi... nie potrafię tego kontrolować. &lt;/i&gt;(s.16)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Mały chłopczyk skierował się w jego kierunku &lt;/i&gt;(s.23)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Koszula, w której go ujrzał była cała we krwi. Pan Wiciński nie wiedział skąd się wzięła i czy w ogóle to była krew. Zarządca uśmiechnął się tylko szyderczo, po czym rzucił się na Pana Roberta...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Filipie - rzekł spokojnie pan Robert spoglądając na zakrwawioną koszulę zarządcy. - co się stało?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jednak mężczyzna, do którego zwrócił się ojciec Wiktorii nie odpowiadał. (...)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Zabiłem pana córkę... Martę. - powiedział i w ułamku sekundy rzucił się na pana Roberta. Mówiąc to szyderczo się uśmiechał - a teraz zrobię to samo z tobą, ty zafajdana brodata gnido. &lt;/i&gt;(s. 26)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Niech mnie pan puści! - mówiła, a jej głos drżał. Po policzkach popłynęły pierwsze łzy.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Nic ci nie zrobię.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wiktoria upadła na ziemię, a pan Filip wykorzystując sytuację z iście perfekcyjną zręcznością ściągnął niewielkie różowe majteczki. Wiktoria chcąc ratować swój tyłek rzuciła się do ucieczki, w czasie, kiedy pan Filip zauroczony był wyglądem jej bielizny. &lt;/i&gt;(s. 27-28)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wiktoria spojrzała na niego swymi błękitnymi oczami... Była blada jak ściana. Na widok krwi zebrało jej się na wymioty. Uczucie było tak silne, że nie dało się go powstrzymać. Zwróciła zielone wymiociny na martwe ciało zarządcy. Tak się okazało, że jedzenie, które ostatnio skonsumowała, zamiast wyjść tyłem, postanowiło obrać inną drogę ucieczki z organizmu w postaci zielonkawych wymiocin. &lt;/i&gt;(s. 28-29)&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I tu przebrała się miarka. Po przeczytaniu ostatniego cytatu mnie samej zrobiło się niedobrze. Zastanawiałam się, kim jest ten młodzieniec, który stworzył tak niecodzienną opowieść. I tu jakże wielkie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że to nie szóstoklasista, ani nawet gimnazjalista. Drodzy moi, Marek Będkowski to &lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;"&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-size: 11px; line-height: 16px;"&gt;Student Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. Z zamiłowania w wolnych chwilach rysuje i pisze. Chciałby wydać swoją powieść w formie książkowej, jednak na razie nie udało mu się tego dokonać.&lt;/span&gt;&amp;nbsp;"** I nie dziwię się. Mam też nadzieję, że nigdy przenigdy tego nie dokona. Nie wiem czy się ze mną zgodzicie, czy może moja ocena jest zbyt ostra, ale uważam, że tego typu "pisarstwo" powinno się jak najszybciej wyłapywać i eliminować. Przykro mi, panie Marku, ale nie jest pan pisarzem, ani nawet bajarzem. I mam wielką prośbę, niech pan nie pisze kolejnych tomów tej trylogii. &amp;nbsp;Może przynajmniej rysunki nieco lepiej panu wychodzą...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jak wy oceniacie te fragmenty? Moją opinię już znacie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Wszystkie cytaty pochodzą z ebooka Marka Będkowskiego "Klątwa czarnoborskiego lasu", wyd. RW2010,&lt;br /&gt;** Cytat ten pochodzi ze strony&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.rw2010.pl/go.live.php/PL-H6/przegladaj/SNDQ%3D/czarnoborska-trylogia-tom-i-34klatwa-czarnoborskiego-lasu34.html?title=Czarnoborska%20Trylogia%20TOM%20I%20%22Kl%C4%85twa%20Czarnoborskiego%20lasu%22"&gt;http://www.rw2010.pl/go.live.php/PL-H6/przegladaj/SNDQ%3D/czarnoborska-trylogia-tom-i-34klatwa-czarnoborskiego-lasu34.html?title=Czarnoborska%20Trylogia%20TOM%20I%20%22Kl%C4%85twa%20Czarnoborskiego%20lasu%22&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-978436291761543618?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/978436291761543618/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/11/klatwa-czarnoborskiego-lasu.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/978436291761543618'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/978436291761543618'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/11/klatwa-czarnoborskiego-lasu.html' title='Klątwa czarnoborskiego lasu'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-M4fzVFxWZbg/Tr7oEyE5UfI/AAAAAAAACH8/Eh9NKPrdwsU/s72-c/klatwa+czarnoborskiego+lasu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-2928817378992515555</id><published>2011-11-12T10:20:00.001+01:00</published><updated>2011-11-12T10:27:11.207+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Książnica'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosikowe losowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. fantasy'/><title type='text'>Tehanu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-eDBiBBfJeSk/Tr0rD_X46KI/AAAAAAAACHo/ffo0_GJddRk/s1600/tehanu.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-eDBiBBfJeSk/Tr0rD_X46KI/AAAAAAAACHo/ffo0_GJddRk/s200/tehanu.jpg" width="125" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Ursula K. le Guin&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;i&gt;&lt;b&gt;Tehanu&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Paulina Braiter&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Cykl: &lt;b&gt;Ziemiomorze, cz. 4&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Książnica&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria wydawnicza: &lt;b&gt;Fantastyka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2007&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;280&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5,5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To już czwarta, we wstępnych założeniach ostatnia część tetralogii "Ziemiomorze", choć z tego, co się orientuję, wydawcy dorzucają do niej jeszcze dwie pozycje. Słusznie czy niesłusznie - tego nie wiem, ale chętnie się przekonam, bo szczerze mówiąc "Tehanu" znacznie rozbudził mój apetyt na le Guin.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ta część jest zdecydowanie najspokojniejsza ze wszystkich (co nie oznacza, że nudna jak flaki z olejem, o nie!). Po tym, jak Ged pokonał władcę ciemności i przywrócił tronowi Havnoru króla, na świcie zapanował względny spokój. Co prawda początkowo działy się małe komplikacje, złe działanie czarów, utrata mocy przez jednych, nabycie jej przez innych. Ale to tylko wątek poboczny, choć wydawnictwo "Książnica" stworzyła z tego na okładce wątek główny, którym chciała przyciągnąć czytelnia. Oj, nieładnie...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli ktoś czytał poprzednie części, na pewno zapamiętał główną bohaterkę "Grobowców Atuanu", a jeśli jej nie pamięta, to niech szybko ją sobie przypomni, gdyż i tym razem Tenar oprowadzi nas po wyspie Ziemiomorza, zwanej Gontem. Goha (Tenar to jej prawdziwe imię i nie używa go na co dzień) jako wdowa po gospodarzu Krzemieniu, matka dwójki dorosłych dzieci, żyje sobie samotnie w Środkowej Dolinie. Przy gospodarstwie pomagają jej nieliczni sąsiedzi, a chwile samotności umila mała Therru, ocalona przez kobietę z pożaru, zgwałcona i niemal spalona przez ojca i jego rodzinę. I tak wiedzie spokojne życie, choć mieszkańcy tamtejszego miasteczka dobrze wiedzą, kim była sąsiadka i starają się z nią nie zaprzyjaźniać. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewnego dnia jednak otrzymuje wezwanie do Re Albi, do swego nauczyciela i przyjaciela, mistrza Ogiona. Okazuje się, że mag umiera i pragnie, by kobieta była przy nim podczas ostatnich godzin życia. Jak wiadomo, śmierć jednego z wielkich przeczuwają inni wielcy, ale tego najważniejszego zabrakło. Gdzie jest Ged? Co się z nim dzieje? Goha nie może tego pojąć, ale pozostaje z domu Ogiona jeszcze kilka dni. Cierpliwa jest i w głębi duszy wie, że on przybędzie. I przybył. Ale nie jako mag, lecz zwykły śmiertelnik. Ziściło się to, o czym słyszała, choć nie chciała w to wierzyć. Arcymag stracił całą swą moc. Co z nim zrobić, gdzie go posłać, jak przywrócić mu siłę i energię do życia?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli chcecie się dowiedzieć, co w tym kierunku poczyniła Tenar, koniecznie sięgnijcie po "Tehanu". Zapewniam także, że zakończenie tej części przytrzyma was z napięciu. Mnie zaskoczyło, i to bardzo. I zmusiło do jak najszybszego zdobycia "Innego wiatru", czyli następnego tomu. Polecam tę książkę &amp;nbsp;wszystkim, nie tylko miłośnikom fantasy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.: Nie mam pojęcia, co przedstawia okładka tego wydania więc proszę się nią nie sugerować. W powieści nie ma &amp;nbsp;takiej czarnej postaci, ani takiego zamczyska na wzgórzu, a już tym bardziej wron czy kruków. Nie jestem też do końca przekonana co do tłumaczenia treści, denerwuje mnie bowiem, gdy niektóre imiona tłumaczy się na polski (Skowronek, Wrzos czy Mech), a inne pozostawia w wersji oryginalnej (Townsend) . Proszę więc, byście nie czytali tego, co znajduje się na okładce książki ani nie sugerowali się okładką. To zupełnie inna bajka... &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-2928817378992515555?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/2928817378992515555/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/11/tehanu.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2928817378992515555'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2928817378992515555'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/11/tehanu.html' title='Tehanu'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-eDBiBBfJeSk/Tr0rD_X46KI/AAAAAAAACHo/ffo0_GJddRk/s72-c/tehanu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-3355290990179266792</id><published>2011-11-10T14:42:00.000+01:00</published><updated>2011-11-10T14:42:22.368+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: kolejkowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: Bracie Siostro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura koreańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: peryferia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Kwiaty Orientu'/><title type='text'>Zaopiekuj się moją mamą</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-l2gZmH0wZrM/Trq8GfPMZVI/AAAAAAAACHE/ZnAs3ODRw10/s1600/zaopiekuj+si%25C4%2599+moj%25C4%2585+mam%25C4%2585.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-l2gZmH0wZrM/Trq8GfPMZVI/AAAAAAAACHE/ZnAs3ODRw10/s200/zaopiekuj+si%25C4%2599+moj%25C4%2585+mam%25C4%2585.jpg" width="145" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Shin Kyung-Sook&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Eommareul Butakhae&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Marzena Stefańska-Adams, Anna Diniejko-Wąs&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Kwiaty Orientu&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2011&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;175&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;4&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: kolejkowo&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moje przemyślenia na temat tej książki nie będą długie. Bo nie mam pomysłu na jej opisanie. Wycisnęła ze mnie tyle potu, zmusiła do intensywnego wysiłku, a na koniec nawet nie przysporzyła zbyt wiele radości z tego, co przeczytałam. Po raz pierwszy miałam do czynienia z prozą koreańską. Być może dlatego, że nasze kultury, a zatem i postrzeganie kultu rodziny, znacznie się od siebie różnią, z jednej strony potrafiłam zrozumieć to, co działo się w książce, z drugiej zaś zupełnie tego nie ogarniałam. Owszem, historia rodziny, która traci matkę na dworcu w Seulu jest niepowtarzalna, opisana z perspektywy córki, syna, męża, a także samej zaginionej, wnosi jakąś innowację z moje dotychczasowe doświadczenia. Chyba nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się czytać czegoś równie przesyconego emocjami. Tak, ta powieść jest PRZESYCONA.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie potrafiłam też odnaleźć się w sposobie narracji - w drugiej osobie liczby pojedynczej. Tak jakby narrator &amp;nbsp;nie zwracał się do nas, czytelników, ale do bohatera czy bohaterki. Jakby czytelnik w tym wszystkim był niepotrzebny. Miałam wrażenie, jakby autorka prowadziła monolog z samą sobą. &amp;nbsp;To było strasznie deprymujące &amp;nbsp;i czasami wręcz zniechęcało do czytania.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Może dodam jeszcze kilka słów na temat samej fabuły. Była sobie rodzina: matka, ojciec - mieszkający na wsi, oraz czwórka ich dzieci: dwie córki i dwóch synów. Większość z nich mieszkała w Seul i to właśnie do nich wybrali się rodzice, by świętować kolejne urodziny ojca. Na stacji metra mąż wsiadł do wagonu, po czym zauważył, że nie z nim już żony. Nie mógł już wysiąść, bo kolejka ruszyła. Cała rodzina rozpoczyna poszukiwania kobiety. Jednocześnie każdy członek rodziny niejako robi rachunek sumienia z postępowania wobec osoby, której już nie ma w ich życiu. Rozpoczyna się walka z czasem, walka z przeszłością, poczucie porażki. Każdy z bohaterów odkrywa nagle, jak ważna w ich życiu była zaginiona osoba.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Celowo nie podaję imion, gdyż tak samo w przeważającym stopniu postępowała autorka. Nie jestem w stanie określić, na ile jest to zabieg literacki, a na ile kulturowa mentalność Koreańczyków. Być może oni rzadko odzywają się do siebie po imieniu...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Książkę zaliczam do dziwnych. Nie potrafię inaczej jej nazwać. Owszem, skłoniła mnie do przemyśleń na temat relacji z rodzicami, ale nie trwało to długo. Czy prawdą jest, że po przeczytaniu tej książki nigdy już nie pomyśli się o własnej matce w ten sam sposób? Nie odpowiem na to pytanie. Jeśli wy chcecie się z nim zmierzyć, po prostu sięgnijcie po tę książkę i spróbujcie się z nią zmierzyć.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-3355290990179266792?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/3355290990179266792/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/11/zaopiekuj-sie-moja-mama.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3355290990179266792'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3355290990179266792'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/11/zaopiekuj-sie-moja-mama.html' title='Zaopiekuj się moją mamą'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-l2gZmH0wZrM/Trq8GfPMZVI/AAAAAAAACHE/ZnAs3ODRw10/s72-c/zaopiekuj+si%25C4%2599+moj%25C4%2585+mam%25C4%2585.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-1043046749244806547</id><published>2011-11-08T15:49:00.000+01:00</published><updated>2011-11-08T15:49:39.721+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Dwa tygodnie z książką</title><content type='html'>Z jednej strony jestem załamana, a z drugiej strony - w końcu więcej czasu na czytanie... Dlaczego? Podczas dzisiejszej wizyty lekarskiej pani doktor postawiła diagnozę: obustronne zapalenie oskrzeli i dwa tygodnie leżenia w łóżku :( A co z moimi maluszkami z szkole? A co z moim kółkiem teatralnym? Co z przygotowaniami do Dnia Pluszowego Misia? A co z wywiadówką? Chyba za bardzo żyję pracą. Ale tak bardzo ją lubię! No nic, póki co muszę od niej odpocząć dla własnego dobra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakie plany czytelnicze? Na pewno dziś jeszcze dokończę &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Zaopiekuj się moją mamą&lt;/i&gt;, a potem kolejno:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8wvR8LaPR1g/Trk8fpL1FiI/AAAAAAAACFk/2s56ra2ytRU/s1600/tehanu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-8wvR8LaPR1g/Trk8fpL1FiI/AAAAAAAACFk/2s56ra2ytRU/s200/tehanu.jpg" width="125" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kiWuin0yVoc/Trk8mnjJOwI/AAAAAAAACFs/lbL_YLs8IQY/s1600/faktoria-jedwabiu.jpg" imageanchor="1" style="display: inline !important; margin-left: 1em; margin-right: 1em; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-kiWuin0yVoc/Trk8mnjJOwI/AAAAAAAACFs/lbL_YLs8IQY/s200/faktoria-jedwabiu.jpg" width="151" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Td7qYKV63qE/Trk9ZwpH-mI/AAAAAAAACF0/UCE60yY5ZSQ/s1600/ona+%25C5%259Bpiewa%25C5%2582a+bolera.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Td7qYKV63qE/Trk9ZwpH-mI/AAAAAAAACF0/UCE60yY5ZSQ/s1600/ona+%25C5%259Bpiewa%25C5%2582a+bolera.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-lg55BJpADzw/TrlBS-V6vLI/AAAAAAAACGk/89i1VUVogwg/s1600/ognisty+szlak.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-lg55BJpADzw/TrlBS-V6vLI/AAAAAAAACGk/89i1VUVogwg/s200/ognisty+szlak.jpg" width="125" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-tJ4bmQumuCo/TrlBYfFKm1I/AAAAAAAACGs/a5K_TeqiiQE/s1600/szare_dusze.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-tJ4bmQumuCo/TrlBYfFKm1I/AAAAAAAACGs/a5K_TeqiiQE/s1600/szare_dusze.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Za mało? Za dużo? czas pokaże :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-1043046749244806547?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/1043046749244806547/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/11/dwa-tygodnie-z-ksiazka.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1043046749244806547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1043046749244806547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/11/dwa-tygodnie-z-ksiazka.html' title='Dwa tygodnie z książką'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-8wvR8LaPR1g/Trk8fpL1FiI/AAAAAAAACFk/2s56ra2ytRU/s72-c/tehanu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-2607998869744119581</id><published>2011-11-05T10:40:00.000+01:00</published><updated>2011-11-05T10:40:40.133+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Powergraph'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Seria: Kontrapunkty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: Czytanie Nie Szkodzi'/><title type='text'>W odbiciu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-o4VFtyTGXZ0/TrRxJ-pFFTI/AAAAAAAACFU/8dsoRJUcDfU/s1600/w+odbiciu.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-o4VFtyTGXZ0/TrRxJ-pFFTI/AAAAAAAACFU/8dsoRJUcDfU/s200/w+odbiciu.jpg" width="130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Jakub Małecki&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Powergraph&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria wydawnicza: &lt;b&gt;Kontrapunkty&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2011&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;304&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;6&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: &lt;u&gt;Czytanie Nie Szkodzi&amp;nbsp;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;br /&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Myślę sobie, że nawet jeśli każda historia ma wiele odbić, zawsze można wybrać to, w które się wierzy.*&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Często zdarza mi się wziąć książkę do ręki, zachwycić się okładką, zainteresować opisem z tyłu, poszukać informacji o autorze, a na końcu sięgnąć wgłąb powieści i zatrzymać się na kilku pierwszych stronach. I koniec. Ani w prawo, ani w lewo. Waham się wtedy, czy brnąć w to dalej, czy porzucić już na początku. Przy okazji lektury książki J. Małeckiego rytuał został powtózony: wspaniała okładka, ciekawy opis, autor, którego do tej pory nie znałam, pierwsza strona i... Zostałam pożarta! Powieść wchłonęła mnie i już wiedziałam, że nie wypuszczę jej z rąk. Jakże to niezwykłe uczucie już po pierwszych akapitach wiedzieć, że przeżyję przygodę, na jaką w żaden sposób nie jestem przygotowana. Przeszłam, przebiegłam całą wyznaczoną trasę i teraz siedzę przed komputerem, czując jedynie zakwasy i radość ze wspomnień, jakie pozostaną w pamięci na długo.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy muszę opisywać wam historię głównych bohaterów? Czy dam radę to zrobić? Spróbuję, choćby troszeczkę, żebyście i wy nabrali ochoty na podróż wgłąb wyobraźni. Bo niewątpliwie wyobraźnia jest tu głównym bohaterem. Bez niej nie zdarzyłoby się to, co zdarzyć się musiało. Karol, bezrobotny miłośnik przeszukiwania fortów, mąż En (Natalii) oraz przyjaciel Waldka, Wafla i Pielgrzyma. Wiedzie monotonne życie z piwkiem i papierosem, od czasu do czasu odbywając przejażdżki się na swej wymuskanej kochance - Yamaha YZF-R1. Jest dobrze, życie toczy się po odpowiednich torach, praca też przecież kiedyś się znajdzie. Jest dobrze, tylko ten Pielgrzym, mógłby skończyć z tym nałogiem, wrócić do żony i dziecka, a nie szwendać się po mieście z tą... Gurlagą i spać pod mostem. Ale jest dobrze. Niech tylko Waldek zapomni o tej wizycie z mieszkaniu na Długosza, o tym staruszku, którego ktoś udusił. I niech mu nie opowiada jakie dziwne rzeczy w tym mieszkaniu zastał. Przecież wie, że Karol lubi zaglądać tam gdzie nie powinien. Ciekawość zwyciężyła. I nic. Jest dobrze, tylko ten człowiek w psią głową, tylko te czarne malowidła na suficie teścia i guz mózgu u znajomej mieszkającej na Długosza, i setki morderstw, i tysiące wypadków. Świat oszalał. Ale... Jest dobrze? Nie! Bezsenność, koszmary, bezsenność, koszmary, zdrada, wypadek, bezsenność, koszmary...I białe światełko na końcu tunelu, które być może wcale nie jest białe, tylko czarne? Co jeszcze może się zdarzyć? Ile jeszcze człowiek może zobaczyć?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do tej pory czuję dreszcze. Tak dziwnej powieści na pograniczu realizmu i fantastyki, jawy i snu nie czytałam. Główny bohater przekraczał wymiar rzeczywistości, a ja wierzyłam, że to prawda, że takie rzeczy po prostu się zdarzają. I mogą zdarzyć się także mi. To, co spodobało mi się w prozie J. Małeckiego najbardziej, to subtelne wprowadzenie czytelnika w świat Karola. Szczegółowy opis przygotowania do wyjazdu Yamahą, sposób wsiadania, trzymania kierownicy, sposób "bycia na", "bycia z" motorem i już więcej nie trzeba, bo czytelnik już wie, jak bardzo Karol uwielbia te kilkaset koni mechanicznych pod sobą. Po tej lekturze wiem już, że nie trzeba pisać o uczuciach i odczuciach, ale trzeba stworzyć taką powieść, by czytelnik sam je poczuł. I to jest największa siła J. Małeckiego.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To moje pierwsze spotkanie z autorem, ale na pewno nie ostatnie. Teraz już wiem na pewno, że polska proza to proza na światowym poziomie. Oby jak najwięcej takich pisarzy jak Jakub Małecki pojawiało się na czytelniczym rynku. POLECAM, POLECAM, POLECAM!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;* J. Małecki, "W odbiciu", wyd. Powegraph, Warszawa 2011, s. 299;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Serdeczne podziękowania dla Pana Grzegorza Lindenberga z portalu&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.czytanieszkodzi.pl/"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-tPjpYyINVfw/TrUEXYFTm-I/AAAAAAAACFc/5ak1STQgez4/s1600/CzytanieNieSzkodzi.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;dzięki któremu mogłam przeczytać tę książkę :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-2607998869744119581?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/2607998869744119581/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/11/w-odbiciu.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2607998869744119581'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2607998869744119581'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/11/w-odbiciu.html' title='W odbiciu'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-o4VFtyTGXZ0/TrRxJ-pFFTI/AAAAAAAACFU/8dsoRJUcDfU/s72-c/w+odbiciu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-1483599957250296756</id><published>2011-11-01T13:37:00.000+01:00</published><updated>2011-11-01T13:37:09.349+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Podsumowanie miesiąca - październik 2011</title><content type='html'>Przeczytanych książek: 4&lt;br /&gt;Ilość przeczytanych stron: 749&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Projekt Nobliści: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Stosikowe Losowanie: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Literatura na Peryferiach: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Rosja w Literaturze: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Dinozaury Literatury: 1&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Moja B-netka: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Papierowy Zwierzyniec: 2&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Reporterskim Okiem: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Bracie, Siostro, rodzino: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Francuska Kawiarenka Literacka: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Projekt Kraszewski: 0&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepsza książka: &lt;b&gt;"Makabreski" &lt;/b&gt;Daphne du Maurieur&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ilość książek w ramach planów czytelniczych: 48 (ubyło 4, przybyło 5)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książki pozyskane:&lt;br /&gt;- recenzyjne: 5&lt;br /&gt;- allegro: 0&lt;br /&gt;- podaj/finta: 2&lt;br /&gt;- kolejkowo: 1&lt;br /&gt;- księgarnia: 0&lt;br /&gt;- biblioteka: 0&lt;br /&gt;- upominek/prezent: 0&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Coraz więcej książek recenzyjnych, a jeszcze kilka tygodni temu zastanawiałam się ,dlaczego nikt nie chcę ze mną współpracować... Teraz z jednej strony cieszę się, z drugiej martwię kiedy znajdę na to wszystko czas. Póki co jednak większość książek do recenzji jest ciekawa i czyta się je szybciutko :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zbliża się koniec roku, a ja przeczytałam dopiero 40 książek. I gdzie te moje postanowione 52? Że już nie wspomnę o przekroczeniu tej magicznej liczby..? No cóż... Mam jeszcze dwa miesiące na nadrobienie zaległości :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-1483599957250296756?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/1483599957250296756/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/11/podsumowanie-miesiaca-pazdziernik-2011.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1483599957250296756'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1483599957250296756'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/11/podsumowanie-miesiaca-pazdziernik-2011.html' title='Podsumowanie miesiąca - październik 2011'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-176497568194367918</id><published>2011-10-31T14:22:00.002+01:00</published><updated>2011-10-31T15:15:55.704+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. sensacja-kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Oficynka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: ABC'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: od wydawnictwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: papierowy zwierzyniec'/><title type='text'>Strzeż się psa</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-R2sT1VKUeKg/Tq6XhItIF6I/AAAAAAAACEE/OU2DK-NOIKg/s1600/strzez+sie+psa.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-R2sT1VKUeKg/Tq6XhItIF6I/AAAAAAAACEE/OU2DK-NOIKg/s200/strzez+sie+psa.jpg" width="127" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Izabela Szolc&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Oficynka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria: &lt;b&gt;ABC&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2011&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;164&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;4&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: od wydawnictwa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Wy nie wiecie, a ja wiem, jak rozmawiać trzeba z psem, bo poznałem język psi, gdy mieszkałem w pewnej wsi&lt;/i&gt;* Oto pierwsze myśli jakie ukazały się z mojej głowie po przeczytaniu najnowszej powieści kryminalnej Izabeli Szolc. I mimo, iż piosenka Adasia Niezgódki z "Akademii Pana Kleksa" mówi o zupełnie innym psie niż główny bohater historii z dreszczykiem, nie powinno się też porównywać treści książki Jana Brzechwy dla najmłodszych z powieścią Izy Szolc, to jednak nie ukrywam, że obie historie wywołują u mnie uśmiech na twarzy. Obie są bowiem równie cudaczne i nierealne. Cóż tak rozbawiło mnie z psim kryminale? Zaraz wam opowiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przedstawiam wam głównego sprawcę mojego dobrego humoru - Albrechta, zwanego też Alem - samca &amp;nbsp;rasy bloodhound, pozbawionego przez właścicielkę swej męskości, którą postanowił zastąpić niezwykle obszerną wiedzą z zakresu literatury, kina oraz biegłym posługiwaniem się łaciną i włoskim. Nie można też nie wspomnieć o jego właścicielce, Laurze, z punktu widzenia Ala nimfomance (wyobraźcie sobie, że biedny piesek musiał być świadkiem wszystkich tych bezeceństw, których sam ani razu nie mógł doświadczyć! To się nazywa bezduszność ludzka...), kobiecie zmieniającej facetów jak rękawiczki, wiecznie wścieklej mieszkance blokhausu w najlepszej dzielnicy miasta. Jak więc można się domyślać, znajomymi i przyjaciółmi Ala są nie jakieś tam Burki z podwórka, tylko rasowe tresowane psy: charty, bassety, teriery, owczarki niemieckie i tysiące innych ras (których nie sposób zliczyć i szczerze przyznam, że przestałam ogarniać je w połowie książki). A jeśli już pojawia się jakiś nierasowy, to okazuje się karcianym Piotrusiem - sprytnym i podstępnym, a na dodatek współpracującym z ludźmi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Hmm, pora chyba przejść do treści książki... Ujmę to tak: mnóstwo cytatów z książek i filmów, sporo psich rozmów na temat urody suczek, dziwnych zachowań sąsiadów i pojawiające się od czasu do czasu tajemnicze morderstwa. Na psach oczywiście. Cóż więc należałoby zrobić? Rozpocząć śledztwo rzecz jasna. A do tego potrzebny jest ktoś mądry, doświadczony przez życie i do tego w miarę obiektywny. Na kogo wypadło? Na Albrechta rzecz jasna! I tak na trzydzieści stron przed końcem powieści główny bohater rozpoczyna dochodzenie, które kończy się oczywiście sukcesem dla psiej społeczności. Co działo się wcześniej? Nie pytajcie, bo nie bardzo wiem. Kryminału tu jak na lekarstwo, ale było dosyć wesoło, pikantnie, sielsko i anielsko.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Książka Izabeli Szolc nie ujęła mnie swym wdziękiem, ale też nie zraziła mnie do siebie na tyle, bym nie chciała poznać jej pozostałych powieści. Kojarzyłam autorkę wyłącznie z głośną swego czasu książką "Naga", a tu okazuje się, że debiutowała ona jako pisarka fantastyki. Postaram się zdobyć jedną z wcześniejszych powieści I. Szolc i przyjrzeć się bliżej jej talentowi pisarskiemu, gdyż jestem przekonana, że w "Strzeż się psa" nie pokazała tego, co w jej prozie najlepsze. Nie mniej jednak gratuluję pomysłu i wielkiego serca dla psów, gdyż najnowsza powieść powstała dla nich i zmyślą o nich, a tantiemy ze sprzedaży popłyną szeroką rzeką do fundacji &lt;b&gt;Viva!Akcja dla zwierząt&lt;/b&gt;. A więc kupujcie, kupujcie, kupujcie, bo cel szczytny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Za książkę dziękuję serdecznie wydawnictwu&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://oficynka.pl/"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-TDvlM6-pCmU/Tq6tHBF-vvI/AAAAAAAACEg/tJtsiqst_2A/s1600/oficynka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;*fragment piosenki "Jak rozmawiać trzeba z psem" wykonywanej w filmie "Akademia Pana Kleksa" reż. K. Gradowski.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-176497568194367918?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/176497568194367918/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/10/strzez-sie-psa.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/176497568194367918'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/176497568194367918'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/10/strzez-sie-psa.html' title='Strzeż się psa'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-R2sT1VKUeKg/Tq6XhItIF6I/AAAAAAAACEE/OU2DK-NOIKg/s72-c/strzez+sie+psa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-7582096061894444372</id><published>2011-10-25T16:52:00.001+02:00</published><updated>2011-10-25T16:56:45.270+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosiki'/><title type='text'>Najnowsze zdobycze, czyli jesienny stosik :)</title><content type='html'>Stosik będzie mały, ale i tak cieszę się niezmiernie, że choćby tyle udało mi się zdobyć:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-a-1OLH9eaW0/TqbLUiCvesI/AAAAAAAACC8/oIE-vZJfzVg/s1600/stosik+4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-a-1OLH9eaW0/TqbLUiCvesI/AAAAAAAACC8/oIE-vZJfzVg/s320/stosik+4.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A więc od góry:&lt;br /&gt;1. &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Merde! Rok w Paryżu&lt;/i&gt;, Stephen Clarke, wyd. WAB - książka z portalu Finta.pl&lt;br /&gt;2. &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Strzeż się psa &lt;/i&gt;Izabela Szolc, wyd. Oficynka - książka recenzyjna od wydawnictwa&lt;br /&gt;3. &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Ja, pani woźna &lt;/i&gt;Ewa Ostrowska, wyd. Skrzat - książka-nagroda za udział w głosowaniu na Złotą Zakładkę :)&lt;br /&gt;4. &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Zaopiekuj się moją mamą&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Shin Kyung-Sook, wyd. Kwiaty Orientu - książka z wymiany w Kolejkowie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na dokładkę trzy kolejne książki recenzyjne w formie e-booków od wydawnictwa RW2010:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--Zwr1aGw90Q/TqbMP8PnX7I/AAAAAAAACDE/6_T8Oe3Mkgw/s1600/kucykolandia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/--Zwr1aGw90Q/TqbMP8PnX7I/AAAAAAAACDE/6_T8Oe3Mkgw/s200/kucykolandia.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;1. &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Kucykolandia. Z krainy kucyków&lt;/i&gt;, Joanna Łukowska (książka przeczytana i opisana)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-I9AnNW21m6w/TqbMgxlNRmI/AAAAAAAACDM/7D83JzHtXKY/s1600/podpale+wasze+serca.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-I9AnNW21m6w/TqbMgxlNRmI/AAAAAAAACDM/7D83JzHtXKY/s200/podpale+wasze+serca.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;2. &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Podpalę wasze serca&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Marcin Brzestowski&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-17HNGL5wxBo/TqbMwZzaBoI/AAAAAAAACDU/AwZmJxcUrmc/s1600/wychodzac+z+mroku.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-17HNGL5wxBo/TqbMwZzaBoI/AAAAAAAACDU/AwZmJxcUrmc/s200/wychodzac+z+mroku.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;3. &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Wychodząc z mroku&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Dąbrówka Rosada&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I to tyle moich jesiennych zbiorów. Wziąwszy pod uwagę, że czasu na czytanie coraz mniej ,jakoś wcale mnie nie smuci tak mała ilość książek. Dopóki nie skończę remontu i nie będę posiadała własnego kąta, nadmiar książek staje się wręcz uciążliwy...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-7582096061894444372?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/7582096061894444372/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/10/najnowsze-zdobycz-czyli-jesienny-stosik.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7582096061894444372'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7582096061894444372'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/10/najnowsze-zdobycz-czyli-jesienny-stosik.html' title='Najnowsze zdobycze, czyli jesienny stosik :)'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-a-1OLH9eaW0/TqbLUiCvesI/AAAAAAAACC8/oIE-vZJfzVg/s72-c/stosik+4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-7926379889002164825</id><published>2011-10-21T10:09:00.000+02:00</published><updated>2011-10-21T10:09:07.069+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. RW2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. dziecięca/młodzieżowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: od wydawnictwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: papierowy zwierzyniec'/><title type='text'>Kucykolandia. Z krainy kucyków</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-o6yjPXRWwl0/TqBzr6uV7YI/AAAAAAAACCo/dkK3Z9yuaGk/s1600/kucykolandia.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-o6yjPXRWwl0/TqBzr6uV7YI/AAAAAAAACCo/dkK3Z9yuaGk/s200/kucykolandia.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Joanna Łukowska&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilustracje: &lt;b&gt;Ewa Parczuk&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;RW2010 (e-book)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2010&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;28&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5,5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: od wydawnictwa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z natury strasznie uprzedzona jestem do kucyków, zwłaszcza w bajkach dla dzieci. Kojarzą mi się ze znanymi tęczowymi kucykami Pony i jako takie wywołują dreszcze wstrętu. Producenci tych nieszczęsnych zabawek posunęli się już do tego stopnia, że włożyli kucykom pieluchy, smoczki i nauczyli je mówić ludzkim głosem (po angielsku oczywiście...). I jak tu lubić kucyki, gdy kojarzą się z różowym lub fioletowym kolorem i tęczową grzywą...? Na szczęście trafiłam na niewielką książeczkę J. Łukowskiej, która zupełnie odmieniła mój stosunek do tych ciekawych zwierząt.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Kucykolandia. Z krainy kucyków" zawiera cztery krótkie opowiadania, w sam raz dla przedszkolaków i dzieci z młodszych klasach szkoły podstawowej do samodzielnego lub wspólnego (np. z rodzicami) czytania. To, co ujęło mnie w powyższej publikacji, to zwrócenie uwagi na problemy w relacjach dziecko-dziecko lub dziecko-dorosły. Spotkamy tu na przykład pewną Kasię, która mówi tak cicho, że wszyscy mówią na nią "mysza". Nikt w klasie nie traktuje jej poważnie, zawsze przesuwana jest na koniec kolejki. Musicie też wiedzieć, że w klasie Kasi jest Piotrek, strasznie głośny chłopak, który zawsze i wszędzie musi być pierwszy. Oczywiście on najbardziej wyśmiewa się z Kasi, ale to zmieni się po niezwykłej wyprawie całej grupy do Kucykolandii. Tam bowiem on odkryje, że bycie takim głośnym wcale nie jest zaletą, ona zaś pozna siłę i moc swego spokoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To niezwykłe miejsce pełne kucyków i koni zmienia charaktery osób tam przyjeżdżających. Dzieci poprzez obserwacje zachowań koni, relacje, hierarchię w stadzie dostrzegają własne błędy i zmieniają sposób zachowania. Czasami przechodzą całkowitą przemianę, czasami zaś jest to mały szczegół, który znacznie wpływa na ich relacje z innymi dziećmi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo lubię takie opowiadania. Lubią je też dzieci. Często zadają potem mnóstwo pytań, samodzielnie dochodzą do ciekawych wniosków i nie raz przywołują własne podobne wspomnienia. Czasami też zdarza się, że dany problem występuje w klasie i maluchy wyłapują go w mig, zaczyna się rozmowa i problem zostaje rozwiązany. Polecam wszystkim tego typu bajki i opowiadania dla dzieci, gdyż dzięki nim nasi milusińscy zaczynają rozumieć sytuacje, które dla nas dorosłych są jasne i czytelne, a mimo to nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć dzieciom, dlaczego tak się dzieje i co zrobić, by to poprawić. Dorośli i dzieci mówią często zupełnie innymi językami. Książka J. Łukowskiej jest więc świetnym tłumaczem obu tych języków i na pewno pomoże rozwiązać niejeden problem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam wszystkim mamom, tatusiom, babciom, dziadkom, nauczycielom, przede wszystkim zaś dzieciom! Taka lektura od czasu do czasu przydaje się każdemu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.: Dodam jeszcze, że książka ta wydana w formie e-booka dostępna jest na stronie wydawnictwa &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.rw2010.pl/go.live.php"&gt;RW2010&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;za jedyne 2 zł. Dodatkowo w publikacji zamieszczone są cztery ilustracje, które można wydrukować i pokolorować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.2: Jeszcze jedna ciekawostka - &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.kucykolandia.eu/"&gt;Kucykolandia&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; istnieje naprawdę i autorka użyczyła do swych opowiadań imion większości koni i kucyków, które tam mieszkają i umilają życie dzieciom. To bardzo ciekawa sprawa, zachęcam do odwiedzenia ich strony.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-7926379889002164825?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/7926379889002164825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/10/kucykolandia-z-krainy-kucykow.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7926379889002164825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7926379889002164825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/10/kucykolandia-z-krainy-kucykow.html' title='Kucykolandia. Z krainy kucyków'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-o6yjPXRWwl0/TqBzr6uV7YI/AAAAAAAACCo/dkK3Z9yuaGk/s72-c/kucykolandia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-1981351684836326272</id><published>2011-10-18T21:29:00.000+02:00</published><updated>2011-10-18T21:29:14.703+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. RW2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: od autora'/><title type='text'>Państwo Tamickie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Km9MXOb5hWI/Tp3MR7GsaZI/AAAAAAAACCU/2QuxfkVmNj0/s1600/pa%25C5%2584stwo+tamickie.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-Km9MXOb5hWI/Tp3MR7GsaZI/AAAAAAAACCU/2QuxfkVmNj0/s200/pa%25C5%2584stwo+tamickie.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Joanna Łukowska&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;RW2010 (e-book)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2011&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;197&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;4,5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: od autora&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo sympatyczna historia. Zabawna, wciągająca, obfitująca w niesamowite zwroty akcji i bardzo ciekawe dialogi. Tak, to książka, która większości z nas powinna poprawić humor, zwłaszcza podczas zbliżających się szarych i ponurych jesiennych wieczorów. I polecam ją już na wstępie. Dlaczego? Zaraz uzasadnię:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Państwo Tamickie to właściwie młode małżeństwo - Joanna i Maciej Tamiccy, którzy zawarli sakramentalny związek niejako chcąc nie chcąc, po prostu by zdobyć mieszkanie (lub raczej by nie zmarnować okazji posiadania mieszkania). Dziwne? niekoniecznie, zważając na to, iż początek historii ma miejsce za czasów &amp;nbsp;PRL-u. I od wspólnego życia we dwoje w nowiuśkim mieszkanku rozpoczyna się idylla Państwa Tamickich: studiowanie, pisanie prac magisterskich, szukanie pracy, kłótnie z sąsiadami, kłótnie z rodzicami, spory o to, co lepsze: pies czy kot. A musicie jeszcze wiedzieć, iż charaktery młodych małżonków są jakby zgoła odmienne. Maciej spokojny, miły, unikający sporów i wykorzystywany przez otoczenie w każdym nadarzającym się momencie (zwłaszcza przez żonę nawiasem mówiąc) polonista. Natomiast Joanna to wulkan kipiący energią, często spożytkowaną w niewłaściwym momencie i o niewłaściwej porze. Na dodatek matematyk z wykształcenia, (choć szczerze przyznam, że jej umysł raczej nie należy do ścisłych...). Jednym słowem kobieta nieobliczalna i nietuzinkowa.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Historia państwa Tamickich po części opisuje zapewne codzienne perypetie większości polskich rodzin. Każdy może znaleźć tu kawałek swojego życia. Na dodatek bardzo ciekawie zadziałały tu czas i miejsce akcji: ostatnie lata PRL-u i pierwsze lata życia w demokratycznej Polsce, szara rzeczywistość i pogodzenie się z losem w starym systemie kontra "walka" o przetrwanie w nowym świecie konsumpcji i kapitalizmu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak już zapewne zdążyliście zauważyć, nie jest to literatura trudna, moralizatorka, wprawiająca czytelnika w zadumę nad własnym życiem. Jest to komedia, która przede wszystkim bawi do łez i krzepi. Jedynym niezrozumiałym dla mnie elementem jest epilog, który jakby rozpoczyna nową historię. Znikają tu wszyscy dotychczasowi bohaterowie, natomiast pojawiają się zupełnie nieznane osoby. Nie wiem co autorka miała na myśli kończąc w ten sposób przygody, ale może istnieje lub zaistnieje druga część "Państwa Tamickiego" , która wyjaśni tę dziwną kwestię.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co tu dużo mówić. Mało jest tak pozytywnych książek na rynku, czasami mam wrażenie, że zbyt często aplikujemy sobie historie smutne, przygnębiające. Książka pani Joanna Łukowskiej jest dla nich świetną alternatywą. I mam nadzieję, że to nie ostatnie "radosne" słowo autorki. Zachęcam do lektury :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-1981351684836326272?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/1981351684836326272/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/10/panstwo-tamickie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1981351684836326272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1981351684836326272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/10/panstwo-tamickie.html' title='Państwo Tamickie'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Km9MXOb5hWI/Tp3MR7GsaZI/AAAAAAAACCU/2QuxfkVmNj0/s72-c/pa%25C5%2584stwo+tamickie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-8290896669326946684</id><published>2011-10-14T10:35:00.001+02:00</published><updated>2011-10-14T10:41:46.557+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. horror'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: Dinozaury Literatury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. GiG'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura anglosaska'/><title type='text'>Makabreski</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cN1HTlyNCMM/TpdCdxGWhsI/AAAAAAAACB0/eJTu3fihD0E/s1600/makabreski.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-cN1HTlyNCMM/TpdCdxGWhsI/AAAAAAAACB0/eJTu3fihD0E/s200/makabreski.jpg" width="130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Daphne du Maurier&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Daphne du Maurieur's Classics of the Macabre&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Anna Kraśko, Katarzyna Iwanicka, HalinaThylwe, Alicja Skarbińska, Michał Kłobukowski, Halina Cieplińska, Mira Michałowska&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;GiG&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;1990&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;360&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy znajdzie się ktoś, kto nie widział lub chociażby nie słyszał o słynnym horrorze Hitchcocka "Ptaki"? A czy wiecie, że inspiracją do powstania tego filmu było jedno z opowiadań Daphne du Maurier o tym samym tytule? Bardzo specyficzna i w moim odczuciu niedokończona historia nadmorskiego miasteczka zaatakowanego przez niezliczoną ilość mew, jastrzębi, myszołowów, mniejszych i większych ptaków. Historia, która w trakcie czytania nie wzbudzała we mnie większych emocji, lecz już po jej zakończeniu fragmenty śniły mi się po nocach. Przez długi czas postrzegając na niebie nawet najmniejszą ptaszynę, przechodziły mnie dreszcze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oto prawdziwa siła perswazji opowiadań D. du Maurier . A w "Makabreskach" istnieje aż sześć takich historii. Każda inna, z jedynym w swoim rodzaju klimatem, poczuciem humoru i pewną dawką nierealnych zdarzeń. Czy słyszeliście bowiem o takiej operacji oczu, po której widzi się ciało człowieka ze zwierzęcą głową? Czy sądzicie, że istnieją takie drzewa, które po śmierci właściciela mszczą się i zatruwają życie innym? &amp;nbsp; Autorka tych pomysłów posiadała niesamowitą wyobraźnię i z niezwykłą precyzją budowała klimat aż do ostatniej strony tak, by zakończyć opowiadanie w sposób zupełnie nieprzewidywalny i zadziwiający.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jestem do końca przekonana, czy wydawanie tych sześciu opowiadań w jednej książce było dobrym pomysłem. Każde z nich ma tak silny wpływ na czytelnika, że czytanie ich jedno po drugim traci nieco sens, przez co zatraca się klimat kolejnej historii. Ja po każdym skończonym opowiadaniu robiłam sobie kilka dni przerwy, dlatego też całą książkę czytałam ponad miesiąc. Ale nie żałuję, bo było warto. To moje drugie spotkanie z Daphne du Maurier, druga trzymająca w napięciu przygoda z powieścią angielską. Polecam wszystkim miłośnikom prozy z dreszczykiem. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-8290896669326946684?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/8290896669326946684/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/10/makabreski.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/8290896669326946684'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/8290896669326946684'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/10/makabreski.html' title='Makabreski'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-cN1HTlyNCMM/TpdCdxGWhsI/AAAAAAAACB0/eJTu3fihD0E/s72-c/makabreski.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-5495406314374949502</id><published>2011-10-08T21:56:00.000+02:00</published><updated>2011-10-08T21:56:52.531+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='w kinie'/><title type='text'>W kinie - "1920. Bitwa Warszawska"</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Vw-DqNUGlnA/TpCp7T-TbnI/AAAAAAAACBY/SiGh0Wc8Tcs/s1600/plakat.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-Vw-DqNUGlnA/TpCp7T-TbnI/AAAAAAAACBY/SiGh0Wc8Tcs/s200/plakat.jpg" width="138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Reżyseria: &lt;b&gt;Jerzy Hoffmann&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Gatunek: &lt;b&gt;wojenny, dramat&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Kraj produkcji: &lt;b&gt;Polska&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok produkcji: &lt;b&gt;2011&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Czas trwania: &lt;b&gt;110 min&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;2&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czym dla nas - Polaków jest Bitwa Warszawska, nie muszę chyba tłumaczyć. Czym była ona dla Hoffmana, nie jestem w stanie zrozumieć, tak jak nie zrozumiałam sensu wydania tak wielkiej ilości pieniędzy na tak okropny film. Jeden z najgorszych polskich filmów, jakie kiedykolwiek widziałam. Jest mi wstyd, że obywatele kilkunastu krajów, które w ciemno wykupiły już licencję na "dzieło" Hoffmana, obejrzą je i pomyślą, że jednak ta cała bitwa, to tylko czcza gadanina i przechwałki Polaków... Strasznie mi głupio, że tak chwalimy się tym filmem, bo naprawdę nie mamy do tego żadnych powodów, w przeciwieństwie do historii, którą przedstawia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-fyI-i7b4_Hs/TpCqRPzjPPI/AAAAAAAACBs/OP9M5tZv5Bs/s1600/bitwa1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-fyI-i7b4_Hs/TpCqRPzjPPI/AAAAAAAACBs/OP9M5tZv5Bs/s400/bitwa1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A film zaczyna się... od pijackich okrzyków Jana, kawalerzysty i poety (wiem o tym z opisu filmu, inaczej w ogóle bym się nie zorientowała), który wraz z grupą przyjaciół dociera dorożką do jakiejś knajpy, w której śpiewa, tańczy i porywa publiczność do okrzyków Ola - jego narzeczona. Siedzę w kinie, oglądam i oczom nie wierzę! Na scenie Natasza Urbańska wiercąca tyłkiem, ubrana w strój go-go... Przypomniały mi się jej występy w programach rozrywkowych prowadzonych przez męża Józefowicza. I wszystko byłoby dobrze, gdyby to był film o zabawach w latach dwudziestych, nie zaś o najważniejszej bitwie polskiej XX wieku! I wyobraźcie sobie, że te tańce i hulańce trwały bez mała prawie połowę filmu. Szok! Być może reżyser doszedł do wniosku, że pani Urbańska znakomicie prezentuje się w trójwymiarze i trochę poniosła go ułańska fantazja.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fMB5Ex14B3s/TpCqApbeIEI/AAAAAAAACBc/Jzi3X7XSq5c/s1600/bitwa2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="179" src="http://2.bp.blogspot.com/-fMB5Ex14B3s/TpCqApbeIEI/AAAAAAAACBc/Jzi3X7XSq5c/s320/bitwa2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale to tylko pierwsza część filmu, Jan i Ola biorą ślub o małżonek prosto z kościoła wskakuje na konia, by galopować wraz ze swym oddziałem na Kijów. Odjeżdżając przyrzeka ukochanej, że wróci - na pewno. W drodze do Kijowa, w wyniku pewnego nieporozumienia Jan zostaje skazany przez sąd wojskowy na karę śmierci. Możecie mi nie wierzyć, ale ta scena była tak nierealna i absurdalna, że zaczęłam się śmiać (na szczęście w kinie siedziało wraz ze mną jakieś... 30 osób). W tym czasie jednak na oddział napadają Rosjanie i uwalniają Jana z niewoli. Okazuje się, że ot oddział CzeKa werbujący lud robotniczy do walki przeciwko burżuazyjnej Polsce. A że Jan skazany został za propagowanie komunizmu, zasilił szeregi radzieckiego oddziału. O CzeKa dowiadujemy się z taką precyzją, że wątek ten trwa dłużej niż sama bitwa warszawska. Sceny nudne i byle jakie. Dobrze, że przynajmniej efekt 3D całkiem ciekawy i w miarę dobrze zrobiony. W przeciwnym razie pewnie bym przysnęła.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VGZyxO_s0x8/TpCqLb5-iyI/AAAAAAAACBg/hEsLxv1P_mk/s1600/bitwa3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-VGZyxO_s0x8/TpCqLb5-iyI/AAAAAAAACBg/hEsLxv1P_mk/s400/bitwa3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oczywiście po kilku przygodach Jana zaczyna się prawdziwa bitwa o Warszawę, chociaż kiedy się zaczęła i kiedy się skończyła nie miałam bladego pojęcia. Jest duużo krwi, która często plami ekran, często fruwają ręce, nogi, głowy, zupełnie jak w horrorze. Na ekranie postacie ruszały się tak szybko, ze cała ta walka stała się jedną wielką rozmazaną plamą. Tylko od czasu do czasu polegli żołnierze, z racji tego, że się już nie ruszali, byli w miarę dobrze widoczni.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9i7i8SbMvIY/TpCqPNoxvzI/AAAAAAAACBo/FgqvWxiNxx4/s1600/bitwa+4.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="231" src="http://3.bp.blogspot.com/-9i7i8SbMvIY/TpCqPNoxvzI/AAAAAAAACBo/FgqvWxiNxx4/s400/bitwa+4.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podsumowując: tematyka świetna! Pomysł na zrobienie filmu... brak. Efekt 3D całkiem znośny i dodaje filmowi nieco blasku. Ale tylko nieco, odrobinkę. Osobiście odebrałam ten film jako farsę, satyrę ukazującą nieudolność i małostkowość polskiego społeczeństwa w latach 20tych XX wieku. Borys Szyc grający głównego bohatera przez cały czas trwania filmu miał ironiczny wyraz twarzy, jakby to wszystko po prostu go śmieszyło. Nataszy Urbańskiej do aktorów oczywiście zaliczać nie należy, bo potrafi właściwie tylko śpiewać i tańczyć, chociaż i to ostatnio na coraz niższym poziomie. Jest sztuczna i nie potrafi nawet udawać, że jest jej smutno lub że jest zakochana. Zupełne nieporozumienie. Oczywiście w filmie występuje także stała świta Hoffmana: Żebrowski, Olbrychski, Wiśniewska, Ferency, Domagarow. I kilka nowych twarzy, który według mnie wypadły najciekawiej i bez nich ten film po prostu by nie istniał: Wojciech Solarz oraz Piotr Głowacki jako Samuel i Anatol, znani w Europie szulerzy, którzy podczas wojny polsko-radzieckiej zostają deszyfrantami. Kapitalne role, choć niestety epizodyczne. Do tego Jerzy Bończak w roli kapitana Kostrzewy odebranej kapitalnie, a także Łukasz Garlicki jako ksiądz Ignacy Skorupka, podrywający Polaków do boju o kraj.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PafeH_5OY_o/TpCq8WL-uPI/AAAAAAAACBw/Wy2Q2WCoLWo/s1600/bitwa.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-PafeH_5OY_o/TpCq8WL-uPI/AAAAAAAACBw/Wy2Q2WCoLWo/s400/bitwa.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ot i moje wrażenia z najgłośniejszego polskiej filmu 2011 roku. Porażka na całej linii. Według mnie film powinno się zdjąć z afisza i zakopać głęboko w ziemi, żeby następne pokolenia nie musiały znosić tego upokorzenia, jakiego doznałam ja podczas seansu, który kosztował mnie i męża 47 złotych plus 2 godziny zmarnowanego czasu. NIE POLECAM! Nie chodźcie na to do kina, bardzo was o to proszę!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-5495406314374949502?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/5495406314374949502/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/10/w-kinie-1920-bitwa-warszawska.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/5495406314374949502'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/5495406314374949502'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/10/w-kinie-1920-bitwa-warszawska.html' title='W kinie - &quot;1920. Bitwa Warszawska&quot;'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Vw-DqNUGlnA/TpCp7T-TbnI/AAAAAAAACBY/SiGh0Wc8Tcs/s72-c/plakat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-7801977870595447021</id><published>2011-10-03T20:38:00.001+02:00</published><updated>2011-10-03T20:40:38.340+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Podsumowanie miesiąca - wrzesień 2011</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Przeczytanych książek: 3 (jedna przerwana)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Ilość przeczytanych stron: 790&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Książki w ramach wyzwania Projekt Nobliści: 0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Książki w ramach wyzwania Stosikowe Losowanie: 1&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Książki w ramach wyzwania Literatura na Peryferiach: 0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Książki w ramach wyzwania Rosja w Literaturze: 0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Książki w ramach wyzwania Dinozaury Literatury: 0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Książki w ramach wyzwania Moja B-netka: 0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Książki w ramach wyzwania Papierowy Zwierzyniec: 0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Książki w ramach wyzwania Reporterskim Okiem: 0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Książki w ramach wyzwania Bracie, Siostro, rodzino: 0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Książki w ramach wyzwania Francuska Kawiarenka Literacka: 0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Książki w ramach wyzwania Projekt Kraszewski: 0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Najlepsza książka: &lt;b&gt;"Pierwsza z Rodu. Znajda"&lt;/b&gt; Joanny Łukowskiej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Ilość książek w ramach planów czytelniczych: 48 (ubyło 3, przybyło 5)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Książki pozyskane:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;- allegro: 0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;- podaj: 0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;- kolejkowo: 0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;- księgarnia: 0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;- biblioteka: 0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;- upominek/prezent: 0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;Słaby ten miesiąc, ale cóż, &amp;nbsp;zaczęła się praca :) w tym roku szkolnym mam dużo zapału do pracy, a przez to mało czasu na czytanie książek... Nie będę nawet tracić czasu na zbędne pisanie postó, zabiorę się od razu do lektury! :D&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-7801977870595447021?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/7801977870595447021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/10/podsumowanie-miesiaca-wrzesien-2011.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7801977870595447021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7801977870595447021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/10/podsumowanie-miesiaca-wrzesien-2011.html' title='Podsumowanie miesiąca - wrzesień 2011'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-4191352295111400915</id><published>2011-09-18T15:13:00.001+02:00</published><updated>2011-09-18T15:14:48.129+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: z miotłą'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosikowe losowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nagrody literackie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. WAB'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>Pijąc kawę gdzie indziej</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-X9EGTziP62Q/TnXskkmFf6I/AAAAAAAACBA/ptjiYpQZdbE/s1600/pijac_kawe_gdzie_indziej.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-X9EGTziP62Q/TnXskkmFf6I/AAAAAAAACBA/ptjiYpQZdbE/s200/pijac_kawe_gdzie_indziej.jpg" width="126" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor:&lt;b&gt; ZZ Packer&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Drinking coffee elsewhere&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Ewa Horodyńska&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;WAB&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria wydawnicza: &lt;b&gt;Z miotłą&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;312&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2007&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;brak&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Nagrody Literackie: &lt;b&gt;&lt;i&gt;New York Times Notable Book &lt;/i&gt;w 2003 roku&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;oraz&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;wyróżnienie &lt;i&gt;PEN/Faulkner&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie będę się silić na wymyśle opisy, charakterystyki oraz inne ochy i achy. Powiem po prostu jedno - nie spodobała mi się ta książka. A właściwie ten zbiór opowiadań. Przeczytałam cztery pierwsze i ani na moment nie poczułam jakiejkolwiek nutki zadowolenia, zaciekawienia, chęci dalszego czytania.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Historie tu opisane dotyczą głównie czarnoskórych mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Nie zrozumiałam za bardzo, co autorka chciała mi powiedzieć pisząc te opowiadania, nie poczułam żadnych emocji, żadna z postaci tu występujących nie poruszyła mnie ani pozytywnie, ani negatywnie. Po prostu pustynia czytelnicza. Nie chcąc dalej wędrować z poczuciem niedosytu, nudy i nijakości, porzucam tę ścieżkę. Tyle ciekawych powieści czeka na półkach, a ja przez ponad dwa tygodnie ślęczę nad czymś, co nie przynosi mi ani krzty radości... O nie! Tak dalej być nie może... Żegnam panią, pani ZZ.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-4191352295111400915?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/4191352295111400915/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/09/pijac-kawe-gdzie-indziej.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/4191352295111400915'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/4191352295111400915'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/09/pijac-kawe-gdzie-indziej.html' title='Pijąc kawę gdzie indziej'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-X9EGTziP62Q/TnXskkmFf6I/AAAAAAAACBA/ptjiYpQZdbE/s72-c/pijac_kawe_gdzie_indziej.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-3645080551429292797</id><published>2011-09-10T11:35:00.002+02:00</published><updated>2012-01-14T12:55:10.940+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: Bracie Siostro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. dziecięca/młodzieżowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Macpol'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: od autora'/><title type='text'>Moja wyspa Bali</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gmv_TngF7mM/TmkbZmWrw1I/AAAAAAAACAk/gLkNSpKGuOY/s1600/moja+wyspa+Bali.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://3.bp.blogspot.com/-gmv_TngF7mM/TmkbZmWrw1I/AAAAAAAACAk/gLkNSpKGuOY/s200/moja+wyspa+Bali.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Urszula Ewertowska&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilustracje: &lt;b&gt;Izabela Łęcka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Macpol&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2011&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;284&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;4,5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: od autora&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie ukrywam, że literatura dziecięca i młodzieżowa zalicza się do moich ulubionych gatunków literackich. Po części z powodu zawodu jaki wykonuję, a po części z niedosytu czytania w dzieciństwie. Dlatego też bez wahania sięgnęłam po "Moją wyspę Bali" i muszę przyznać, że było warto. Z kilku powodów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Moja wyspa Bali" opisuje wakacyjne przygody grupy przyjaciół w wieku 11 - 15 lat, spotykających się na wspólnym miejskim podwórzu. Goga, Zuzia, Basia, Bibla (Łukasz), Szafciu, Ewa, Anka, Jola i Andrzej od kilku lat wspólnie spędzają cały lipiec, planując go od pierwszego do ostatniego dnia. W planach tych znajdują się różne zabawy, konkursy, dyskoteki, wypady na miasto i inne nieoczekiwane sytuacje. Miejscem spotkania jest pusta salka w piwnicy, miejscem zabaw zazwyczaj podwórze, a wiadomości o zmianie planów lub niespodziewanych atrakcjach przesyłają sobie w odpowiednio ustalonej kolejności pocztą pantoflową. Czy nie przypomina wam to troszeczkę pewnej znanej i bardzo przez wszystkich lubianej szwedzkiej książki dla dzieci? Ja miałam właśnie takie skojarzenia. Przynajmniej początkowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam zamiaru opisywać tu wszystkich przygód podwórkowej paczki, ponieważ było ich mnóstwo, wciąż coś się działo! Niektóre pomysły zaskoczyły mnie (pozytywnie oczywiście), inne przypomniały mi o moich wakacjach. Oczywiście pojawiały się też wątki sensacyjne, takie jak bójka dwójki przyjaciół, zdarzały się wątki miłosne (chyba można to tak nazwać...), a także sceny zazdrości i wielkie tajemnice... Słowem, na czytelniczą nudę nie można było narzekać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akcja książki toczy się w 2010 roku, a więc w czasach współczesnych, ja natomiast często miałam wrażenie, że przeniosłam się do lat 70tych - 80tych. Niepijący, niepalący i nieprzeklinający bohaterowie współczesnej powieści, mówiący często niepasującym do nich językiem grzecznościowym i we wszystkim słuchający się rodziców skojarzyły mi się z ocenzurowanymi książkami czasów PRLu. Prawdopodobnie jest to celowy zabieg autorki, gdyż pisze o tym na okładce książki. Rzeczywiście - ma się wrażenie, jakby na tym podwórku czas zatrzymał się w miejscu i tylko telefony komórkowe, gry komputerowe i cyfrowe aparaty fotograficzne zdawały się przywracać we mnie poczucie teraźniejszości. Czy to dobrze, czy źle? Początkowo miałam spore wątpliwości. Teraz jednak rozumiem autorkę. Stworzyła bowiem historię nietuzinkową, inną, od początku do końca utrzymaną we właściwym sobie klimacie, która być może pokaże współczesnemu młodemu pokoleniu, że można w bardzo ciekawy sposób spędzać wakacje na własnym podwórku, bez gapienia się w telewizor, grania w gry komputerowe czy śledzenia najnowszych trendów mody w Internecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W trakcie lektury pojęłam, co przekazane zostało mi między słowami. Dajmy dzieciom możliwość bycia dziećmi. Współczesne pokolenie chłopców i dziewczynek w wieku bohaterów wyśmiałoby zapewne pomysł zabawy w kiczkę czy wyścigu pokoju, w którym ścigają się kapsle. Przecież to nie jest trendy, to uwłacza współczesnym wartościom młodego człowieka... Dzisiejsza młodzież stara się być bardziej dojrzała niż my, dorośli. Odnoszę wrażenie, że okres zabaw dziecięcych kończy się wraz z trzecią klasą szkoły podstawowej. Po niej od razu przychodzi dorosłość. A to nieprawda i w bardzo ciekawy sposób przedstawia to U. Ewertowska. Pokazuje, że można się dobrze bawić w gry i zabawy podwórkowe będąc już w gimnazjum. To żaden wstyd, lecz dobrze spędzony czas wśród przyjaciół. To kupa śmiechu i mnóstwo wspomnień na następne lata. To przede wszystkim dobrze wykorzystany czas młodości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Moja wyspa Bali" wzbudziła we mnie dawno uśpione wspomnienia moich wakacji. Choć wychowywałam się na wsi, gdzie wszyscy spotykali się na głównej drodze i grali w dwa ognie lub badmintona, w klasy, chłopa &amp;nbsp;lub węża, gdzie wieczorami organizowaliśmy dyskoteki przy ognisku, a rankiem wyruszaliśmy nad jezioro, to jednak wiele łączyło moją paczkę z bohaterami powieści U. Ewertowskiej. Nie jestem pewna, czy &amp;nbsp;będzie to lektura pożądana wśród dzieci i młodzieży XXI wieku, choć bardzo bym sobie tego życzyła. Mnie książka ta zaciekawiła i wzbudziła mnóstwo przyjemnych wspomnień. Jeśli ktoś z was chciałby powrócić wspomnieniami do lat dzieciństwa, zapraszam do lektury!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-3645080551429292797?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/3645080551429292797/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/09/moja-wyspa-bali.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3645080551429292797'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3645080551429292797'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/09/moja-wyspa-bali.html' title='Moja wyspa Bali'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-gmv_TngF7mM/TmkbZmWrw1I/AAAAAAAACAk/gLkNSpKGuOY/s72-c/moja+wyspa+Bali.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-2803799100567537164</id><published>2011-09-06T18:52:00.003+02:00</published><updated>2011-09-06T21:15:15.721+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. RW2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. fantasy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: od autora'/><title type='text'>Pierwsza z Rodu. Znajda</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BdKHOKQwM8Q/TmZGLIM5f1I/AAAAAAAAB_0/ZSQ02DejE_Q/s1600/pierwsza+z+rodu.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-BdKHOKQwM8Q/TmZGLIM5f1I/AAAAAAAAB_0/ZSQ02DejE_Q/s200/pierwsza+z+rodu.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Joanna Łukowska&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawcnictwo: &lt;b&gt;RW2010 (e-book)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2010&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;410&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5,5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: od autora&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Był sobie las... A właściwie Bór, straszny, że aż strach! Od kiedy zgasło Słońce i nastały zmiechrzodni, a czas zaczęto odmierzać w klepsydrach, zabrakło życiodajnej energii dla roślin i lasy, puszcze, knieje zamarły. Jedynie w Borze narodziły się nowe gatunki krzewów, pnączy, i innych cudacznych roślin, które nie wypuszczały już ze swych łapsk żadnego osobnika, który zabłądził w te strony. A jednak na świecie było kilka miejsc, które ocalały. Wśród nich Siedliszcze, niezwykłe z tego względu, iż zamieszkiwały w nim... skrzaty! A jakie skrzaty są, każdy wie. Małe, owłosione, oswojone z życiem w lesie, a do tego wredne i nielubiane przez ludzi. Zwłaszcza od czasu, gdy Słońce zgasło. To wszystko ich wina - to jeden z nich, Świtek nie obudził go na czas i więcej już nikt nie poczuł życiodajnej energii słonecznej. Wszędzie tylko ciemność rozświetlana od czasu do czasu przez księżyc.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Skrzaty oprócz małego wzrostu, gęstego owłosienia i nienawiści do ludzi wyposażone zostały także w cięty język. Od kiedy przywódca klanu zamknął się w swej norze i służył za źródło energii dla wiecznie nienasyconej olchy, od kiedy jego syn i następca - Rob Derwisz - dobrowolnie oddalił się od stada i wiódł samotne szalone życie, w Siedliszczu zapanowały dziwne czasy. Przywódcą został kolejny w pokoleniu, Rosa, który nijak nie miał się do zamążpójścia, pił, palił i używał ile wlezie. Wszyscy jednak wiedzieli skąd to zachowanie, znali jego słodką, piękną, rudą przyczynę, którą zwano Witką. Jedyną, która oparła się jego pragnieniu i została srogo przez niego ukarana. Musicie bowiem wiedzieć, że wśród skrzatów panują osobliwe zwyczaje... Zbyt osobliwe, by je tu opisywać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oprócz Siedliszcza istnieją także inne ciekawe miejsca, w których mieszkają ludzie. Terenami sąsiadującymi z Borem rządzi Maura, zwana przez wszystkich Wielebną. Kobieta, która pokonała właścicieli zamku sprytem i bronią, zawładnęła posiadłościami, a następnie posiadła także sporą liczbę ludzi, których wyczyściła ze wspomnień i uczuć, by stali się Pustymi, gotowymi na każdy jej rozkaz. Pod jej skrzydłami znalazła się między innymi wieś Sidło, którą rządził przekupny i zdolny do wszystkiego wójt Dobromir Maczek - człowiek prawie tak bezwzględny jak sama Maura.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Żeby tego było mało, w powieści spotkać można także Wiedzącą, czyli czarownicę (jak mówią o niej ludzie) o imieniu Estera. Staruszka sąsiadując z Borem i czekając na swą następczynię umila sobie czas mieszaniem naparów, eliksirów, rozmowami z kotem Diamentem i spisywaniem swych dziejów. Dzięki jej pamiętnikowi czytelnik odkrywa skomplikowane dzieje świata po zgaśnięciu Słońca.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na koniec oczywiście główna bohaterka zwana przez skrzaty Milą, przez Wiedzącą Emilią, a przez ludzi po prostu Znajdą. Sześcioletnia dziewczynka, posiadająca niezwykle zielone oczy, dzięki którym u jednych porusza kamienne serca, u innych zaś wywołuje reakcję łańcuchową nienawiści, żalu i zemsty.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Już dawno nie czytałam tak dobrej powieści. Już dawno nikt nie wprowadził mnie w tak fascynujący świat, zupełnie inny od tego, w którym aktualnie żyjemy. Wyobraźcie sobie Ziemię bez energii elektrycznej, bez samochodów, samolotów. Ziemię, w której panuje wieczny mrok i na spacery wychodzi się z pochodnią w ręku.&amp;nbsp;Najwięcej czasu zajęło mi wyobrażenie sobie Siedliszcza i jego włochatych mieszkańców, którzy mościli się w pniach drzew, wykrotach, ziemnych norach, a nawet we wrakach samochodów (choć oczywiście zupełnie nie byli świadomi, do czego wcześniej służyły).&amp;nbsp;Wspaniale bawiłam się czytając dialogi skrzatów w niewyparzonymi gębami, przeżywałam chwile grozy będąc na zamku Maury, polubiłam starą i niemile pachnącą chatę Estery, a nawet tajemniczy i niebezpieczny Bór, po którym potrafiły poruszać się tylko nieliczne skrzaty i zwierzęta.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Celowo nie zdradzam wszystkich wątków, które pojawiają się w powieści. J. Łukowska we wspaniały sposób wprowadza je kolejno, jakby stanowiły odrębne historie po to tylko, by w odpowiednim miejscu zacząć je ze sobą splatać, by bez pośpiechu otwierać przed czytelnikiem drzwi tajemnicy nieustannie wzmagając ciekawość i wzbudzając sympatię, odrazę lub szacunek do bohaterów. Nikogo nie traktuje się tu obojętnie, każda postać wywołuje jakieś uczucia i sprawia, że czytelnik coraz bardziej przywiązuje się do tej historii, nie chcąc wypuścić jej z rąk ani na chwilę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chylę czoła przed J. Łukowską za pomysł, wyobraźnię i niewątpliwy talent literacki. To jedna z lepszych polskich książek z gatunku fantasy, jaką miałam okazję przeczytać. Mam szczerą nadzieję, że nie będzie ostatnią tego rodzaju, która wyjdzie spod pióra autorki. Polecam wszystkim - bez wyjątku! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powieść można zakupić na stronie &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.rw2010.pl/go.live.php/PL-H6/przegladaj/SNTk%3D/pierwsza-z-rodu-znajda.html?title=Pierwsza%20z%20rodu:%20Znajda."&gt;wydawnictwa RW2010&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-2803799100567537164?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/2803799100567537164/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/09/pierwsza-z-rodu-znajda.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2803799100567537164'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2803799100567537164'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/09/pierwsza-z-rodu-znajda.html' title='Pierwsza z Rodu. Znajda'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-BdKHOKQwM8Q/TmZGLIM5f1I/AAAAAAAAB_0/ZSQ02DejE_Q/s72-c/pierwsza+z+rodu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-667766120402410814</id><published>2011-09-01T16:28:00.001+02:00</published><updated>2011-09-01T16:31:42.153+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Głosowanie czas zacząć!</title><content type='html'>Kto się jeszcze nie dowiedział, tego informuję - od dziś można (a nawet trzeba!) głosować na książki wytypowane przez blogerów do zdobycia zaszczytnego tytułu i otrzymania Złotej Zakładki. Ja już zagłosowałam, choć książek z 2010 roku przeczytałam... niewiele. Zatem zapraszam na stronę Złotej Zakładki, na której znajdują się wszystkie niezbędne informacje!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://zlota-zakladka.pl/"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-8w4sv8d6Ugs/Tl-WZbOdWCI/AAAAAAAAB_o/Syw6C-wPjhQ/s1600/Zlota_Zakladka_v2_logo_200px.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dla zachęty dodam, że nagrody są kuszące... :D Nie zwlekać - głosować!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-667766120402410814?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/667766120402410814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/09/gosowanie-czas-zaczac.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/667766120402410814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/667766120402410814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/09/gosowanie-czas-zaczac.html' title='Głosowanie czas zacząć!'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-8w4sv8d6Ugs/Tl-WZbOdWCI/AAAAAAAAB_o/Syw6C-wPjhQ/s72-c/Zlota_Zakladka_v2_logo_200px.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-4380782943706096994</id><published>2011-08-31T17:13:00.000+02:00</published><updated>2011-08-31T17:13:03.744+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Podsumowanie miesiąca - sierpień 2011</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #fce9dd; color: #333333; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Przeczytanych książek: 4&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Ilość przeczytanych stron: 1679&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Projekt Nobliści: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Stosikowe Losowanie: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Literatura na Peryferiach: 1&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Rosja w Literaturze: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Dinozaury Literatury: 1&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Moja B-netka: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Papierowy Zwierzyniec: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Reporterskim Okiem: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Bracie, Siostro, rodzino: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #fce9dd; color: #333333; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Francuska Kawiarenka Literacka: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #fce9dd; color: #333333; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Projekt Kraszewski: 1&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Najlepsza książka:&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;b&gt;"Nie każ mi tutaj umierać" Rattawut Lapcharoensap&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Ilość książek w ramach planów czytelniczych: 46 (ubyło 2, przybyło 6)&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki pozyskane:&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- allegro: 5&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- podaj: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- kolejkowo: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- księgarnia: 4&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- biblioteka: 1&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- upominek/prezent: 5&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #fce9dd; color: #333333; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;Kolejny ciekawy z książki (i nie tylko) miesiąc. Zważając na to, ile się w sierpniu działo, przeczytanie tylu stron graniczyło z cudem... A jednak udało się :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-4380782943706096994?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/4380782943706096994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/podsumowanie-miesiaca-sierpien-2011.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/4380782943706096994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/4380782943706096994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/podsumowanie-miesiaca-sierpien-2011.html' title='Podsumowanie miesiąca - sierpień 2011'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-3384425102117121828</id><published>2011-08-30T16:05:00.001+02:00</published><updated>2011-08-30T16:12:51.011+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Vesper'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura tajlandzka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: peryferia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: z trąbką'/><title type='text'>Nie każ mi tutaj umierać</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-miUEB1741t0/Tlzn1fayvQI/AAAAAAAAB_g/RePHWRG76ss/s1600/nie+ka%25C5%25BC+mi+tutaj+umiera%25C4%2587.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-miUEB1741t0/Tlzn1fayvQI/AAAAAAAAB_g/RePHWRG76ss/s200/nie+ka%25C5%25BC+mi+tutaj+umiera%25C4%2587.jpg" width="126" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Rattawut Lapcharoensap&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Sightseeing&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Elżbieta Płotka i Jędrzej Polak&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Vesper&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria wydawnicza: &lt;b&gt;Z trąbką&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2006&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;320&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5,5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy zdarzyło Wam się wybrać w podróż do Tajlandii? Bo mnie tak! Och, cóż to była za przygoda... Już dawno nie przeżyłam czegoś podobnego. Delektowałam się każdym miejscem, klimatem, roślinnością i przede wszystkim czerpałam ogromną radość z przebywania w towarzystwie Tajlandczyków, zwłaszcza jednego, obecnego na każdym kroku - Rattawuta Lapcharoensapa (tyle razem spędzonych dni, a ja nadal nie potrafię wymówić jego nazwiska więc w dalszej części tekstu będę się posługiwać inicjałami).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Autor książki zabrał mnie w wiele pięknych zakamarków Tajlandii. Jego zbiór opowiadań pt "Nie każ mi tutaj umierać" zawierał taką gamę różnych przeżyć, fascynacji tradycją, krajem, że po każdej opowieści musiałam na chwilę oderwać wzrok od książki i wziąć kilka głębokich wdechów. Klimat tych historii pozwala nabrać świeżego oddechu dopiero do ich skończeniu. Każde z kilkunastu opowiadań żyje własnym &amp;nbsp;niesamowicie prawdziwym życiem Tajlandczyka z krwi i kości, który żyje z turystów, choć szczerze ich nienawidzi. Tajlandczyka, który nawet w skrajnej biedzie nie zmienia swoich przyzwyczajeń, upodobań. Tajlandczyka, którego skorumpowani wojskowi wysyłają najstraszniejsze rejony kraju. Tajlandczyka, który potrafi się mścić, ale i współczuć. Tajlandczyka, dla którego sportem narodowym są walki kogutów oraz Tajlandczyka, dla którego stoi ponad wszystkim.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo dziękuję autorowi, że pokazał mi Tajlandię "od kuchni", taką, jaką jest na co dzień gdzieś obok tego zgiełku i turystycznego oblężenia. Zazwyczaj świat nie zauważa mieszkańców ubogich krajów, których wykorzystuje się w fabrykach lub celach turystycznych, jako żywe okazy do zwiedzania. A oni też mają swoje domy, rodziny, własne uczucia. Też umierają na podobne do nas choroby, także przeżywają zawody miłosne, czasami nawet posiadają wielkie bogactwa i tak jak my nie lubią mniejszości narodowych. A mimo to my uważamy ich za innych, dziwnych ludzi, którzy płaszczą się przed bogatymi turystami z Europy czy Stanów Zjednoczonych. R.L. dzięki swoim opowiadaniom otwiera ludziom oczy i pokazuje normalność tego kraju, różniącego się od naszego tylko klimatem i tradycjami.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest jedno opowiadanie, które podbiło moje serce. Nie, właściwie jest ich kilka. I nie mogę Wam ich opisać, bo najważniejszy ich element znajduje się zawsze na ostatniej stronie więc tym samym musiałabym zdradzać zakończenia, a tego robić nie chcę i nie mogę. Bardzo miło wspominam chwile spędzone w Tajlandii i mam nadzieję, że nie była to moja ostatnia wizyta, zwłaszcza w tak miłym towarzystwie... Polecam! Wybierzcie się tam sami!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-3384425102117121828?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/3384425102117121828/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/nie-kaz-mi-tutaj-umierac.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3384425102117121828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3384425102117121828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/nie-kaz-mi-tutaj-umierac.html' title='Nie każ mi tutaj umierać'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-miUEB1741t0/Tlzn1fayvQI/AAAAAAAAB_g/RePHWRG76ss/s72-c/nie+ka%25C5%25BC+mi+tutaj+umiera%25C4%2587.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-7957340780457122937</id><published>2011-08-29T16:07:00.000+02:00</published><updated>2011-08-29T16:07:01.583+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosiki'/><title type='text'>Ostatnie wakacyjne zdobycze - stosiki</title><content type='html'>W związku ze zbliżającym się wakacyjnym okresem oraz z okazji dostarczenia mi przez listonosza przesyłek książkowych, chciałabym podzielić się z wami moimi najnowszymi zdobyczami :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-zuFHMxHAB-A/TluXccb2r9I/AAAAAAAAB_A/vDKaYp1rLS8/s1600/stosik3.1" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="273" src="http://2.bp.blogspot.com/-zuFHMxHAB-A/TluXccb2r9I/AAAAAAAAB_A/vDKaYp1rLS8/s400/stosik3.1" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Oto wynik licytacji na allegro - zakupy w antykwariacie Vivarium (pozdrawiam serdecznie pana Piotra!):&lt;br /&gt;1. Szołem Alejchem &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Dzieje Tewji mleczarza&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(wyd. Dolnośląski 1989) - 2 zł&lt;br /&gt;2. Wiesław Myśliwski &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Kamień na kamieniu&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(wyd. PIW 1985) - 4 zł&lt;br /&gt;3. Arturo Perez-Reverte &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Kapitan Alatriste&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(wyd Muza 2004) - 4 zł&lt;br /&gt;4, 5. Anatolij Rybakow &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Dzieci Arbatu cz.1 i 2 &lt;/i&gt;( wyd. Iskry 1988) - łącznie 4 zł&lt;br /&gt;6. Timothee de Fombelle &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Tobi. Życie w zawieszeniu&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(wyd. Znak 2008) - 4 zł&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-J6b11sM1gmo/TluZLqHdjVI/AAAAAAAAB_E/cppw0P7Sgrg/s1600/stosik3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-J6b11sM1gmo/TluZLqHdjVI/AAAAAAAAB_E/cppw0P7Sgrg/s400/stosik3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Drugi stosik przedstawia moje dotychczasowe zdobycze na portalu Finta.pl, na którym można wymieniać się książkami, filmami, grami komputerowymi i innymi drobiazgami:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Ursula K. Le Guin &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Tehanu&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(wyd. Książnica 2007)&lt;br /&gt;2. Antologia &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Kochali się, że strach&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(wyd. Fabryka Słów 2007)&lt;br /&gt;3. Ewa Kujawska &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Dom Małgorzaty&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(wyd. Czarne 2007)&lt;br /&gt;4. Lauren Liebenberg &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Smak dżemu i masła orzechowego &lt;/i&gt;&amp;nbsp;(wyd. Smak słowa 2009)&lt;br /&gt;5. Aryn Kyle &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Bóg zwierząt &lt;/i&gt;(wyd. Smak słowa 2009)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-d1BbqhidQTc/Tlub_nda1oI/AAAAAAAAB_U/fuR7GBHKVQs/s1600/moja+wyspa+Bali.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-d1BbqhidQTc/Tlub_nda1oI/AAAAAAAAB_U/fuR7GBHKVQs/s400/moja+wyspa+Bali.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na koniec książka nadesłana od autorki: &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Moja wyspa Bali &lt;/i&gt;Urszuli Ewertowskiej (wyd. Macpol 2011), bardzo ciekawa historia grupy przyjaciół, którzy co roku starają się uatrakcyjnić sobie wakacje na miejskim podwórzu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podejrzewam, ze wraz z nadejściem nowego roku szkolnego i moim zamążpójściem zmieni mi się nieco ilość czasu przeznaczona na czytanie... Noce już raczej odpadają, wieczory też, najwyżej w drodze do i z pracy :) wierzę, że po jakimś czasie mąż jednak przywyknie do mojego hobby i nie będzie miał nic przeciwko...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-7957340780457122937?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/7957340780457122937/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/ostatnie-wakacyjne-zdobycze-stosiki.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7957340780457122937'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7957340780457122937'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/ostatnie-wakacyjne-zdobycze-stosiki.html' title='Ostatnie wakacyjne zdobycze - stosiki'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-zuFHMxHAB-A/TluXccb2r9I/AAAAAAAAB_A/vDKaYp1rLS8/s72-c/stosik3.1' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-1367097163400633564</id><published>2011-08-26T16:24:00.000+02:00</published><updated>2011-08-26T16:24:40.641+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Lucky'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: Lubimy czytać'/><title type='text'>Jednym tchem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--KyGquNpDvc/Tleh18pWGcI/AAAAAAAAB-8/iME9eg0hh8A/s1600/jednym+tchem.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/--KyGquNpDvc/Tleh18pWGcI/AAAAAAAAB-8/iME9eg0hh8A/s200/jednym+tchem.jpg" width="124" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Anna Rybkowska&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Cykl: &lt;b&gt;Nell, cz 2&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Lucky&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2011&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;463&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;4&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: portal Lubimy Czytać&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oto przed Wami druga część przygód Natalii Skowrońskiej, jej rodziny oraz przystojnego rockmana Willa Barlowa. Nie chciałabym zdradzać treści, gdyż ujawniłabym wiele wątków znajdujących się w części pierwszej. A więc mam mały problem, bo o czym tu pisać, żeby zacząć pozytywnie...?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W drugiej części cyklu czytelnicy dowiadują się w jaki sposób Wiliam Barlow stał się gwiazdą rocka oraz co łączy go z lady Miriam Bastet. To było bardzo ciekawe i rozwiązało wiele zagadek z zakończenia części pierwszej (przede wszystkim potwierdziło informacje jakie Natalia otrzymała od Billa - tu informacja dla tych, którzy znają treść "Nell"). Okazało się przede wszystkim, że Will był normalnym facetem, trochę narwanym, ale twardo stąpającym po ziemi muzykiem o nieustalonej preferencji muzycznej. Niestety los i przyjaciele pchnęli go w szpony Miriam i od tej chwili jego życie zmieniło się i nabrało tempa.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Równolegle z czasem młodości Willa toczy się teraźniejsze życie Natalii jako przykładnej żony, matki i córki. Mimo, iż stara się żyć normalnie, nie zawsze bliscy jej w tym pomagają. Jedni zazdroszczą, inni szydzą, kolejni nie mogą zrozumieć i potępiają. Najważniejsze jednak, że to, czego tak bardzo się bała, nie nadeszło... Do czasu niestety...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak mniej więcej rozwija się wątek najnowszej powieści A. Rybkowskiej. Rozwija się powoli i z namaszczeniem, jednak w momencie apogeum zatrzymuje się lub wlecze w nieskończoność. Niestety czytając tę książkę miałam wrażenie, że autorka chciała dorównać objętościowo liczbie stron z pierwszego tomu i przeciągała niektóre dialogi czy też rozważania tak bardzo, że zaczęły mnie nużyć i nie potrafiłam się nad nimi skupić. O ile "Nell" pochłonęłam jak świeżą bułeczkę, o tyle "Jednym tchem" w pewnym momencie zaczęła mi stawać w gardle jak czerstwe pieczywo. Żułam i żułam, ale smak przestałam wyczuwać.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo ciekawa okazała się sama końcówka (ostatnie 30 stron), w której działo się więcej niż przez cały czas trwania powieści i ona uratowała ostateczne wrażenie, które oceniam jako dobre. Jak też zdołałam się domyślić, będzie część trzecia, gdyż kolejna powieść A. Rybkowskiej zakończyła się wielkim znakiem zapytania.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na sam koniec zostawiłam miejsce na kilka przykrych słów pod adresem wydawnictwa Lucky. Przykro mi to stwierdzić, ale w ich pracy nie zauważyłam ani jednego pozytywu. Okładka nie podoba mi się wcale, przypomina mi tanie romansidło, a powieści tej nie można do nich zaliczać. Na dodatek ukazuje postacie dwójki głównych bohaterów, co zupełnie zburzyło moje wyobrażenia na ich temat z poprzedniej części. Korekta w książce nie istnieje... Zupełnie nie mogłam pogodzić się z przecinkami rzucanymi co drugie słowo w przypadkowy sposób, totalnie burzący jakikolwiek logiczny szyk w zdaniu. Okropnie ciężko czyta się takie bezsensowne zdania. Po raz pierwszy dostrzegłam, jak wiele daje dobrze postawiony przecinek! Ale nie tylko o przecinki chodzi moi drodzy, to tylko jedna strona medalu. Kilka razy zdarzyły się także takie kwiatki: "Co jest, doasz, Will mnie szuka. cholery?"* Trochę czasu zajęło mi rozszyfrowanie sensu tego i innych zdań... Po trzecie często zdarzające się pojedyncze litery ą zaraz po wykrzykniku, nie potrafię nawet wytłumaczyć sobie, dlaczego tak się działo, ponieważ znaki nie nie leżą nawet obok siebie na klawiaturze. Po czwarte w końcu i ostatnie niezdarne korzystanie z kursywy: w ten sposób zapisywane były przede wszystkim głosy wewnętrzne bohaterów, ale nierzadko kursywą zapisywano także dialogi lub normalne fragmenty narracji. Zupełnie tak, jakby ktoś zapomniał kliknąć w porę znaczek &lt;i&gt;I&lt;/i&gt;&amp;nbsp;nie zwracając na to nawet uwagi. Uważam, że w taki sposób wydana książka przede wszystkim urąga wszelkim czytelniczym gustom i jakiejkolwiek ochocie na czytanie nawet bardzo ciekawej powieści. Najbardziej żal mi autorki, która straci na takiej korekcie najwięcej - Pani Anno, bardzo mi przykro, ale w dużej mierze właśnie powyższe błędy sprawiły, że męczyłam się z tą powieścią przez długie dwa tygodnie. Nie winię w tym Pani, gdyż pomysł na książkę uważam za ciekawy i wymagający dużo wyobraźni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zastanawiam się nad tym, czy nie otrzymałam przypadkiem egzemplarza testowego lub jakiegoś odrzutu wydawniczego... To byłoby szalenie ryzykowne dla wydawnictwa, dać do ręki recenzenta, nawet takiego amatora jak ja, broń, która narobi sporo szkód zainteresowanej stronie. Przepraszam, ze tyle miejsca poświęciłam technicznej stronie książki, ale to, jaką gehennę przeżyłam brnąc w coraz większe chaszcze przeszło moje najśmielsze oczekiwania... W najbliższym czasie wybiorę się do miejskiej księgarni i sprawdzę, czy podobne błędy znajdują się w pozostałych egzemplarzach. O wynikach tego śledztwa na pewno Was poinformuję.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;* A. Rybkowska&amp;nbsp;&lt;i&gt;Jednym tchem, &lt;/i&gt;wyd.Lucky, Warszawa 2011, s. 335;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-1367097163400633564?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/1367097163400633564/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/jednym-tchem.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1367097163400633564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1367097163400633564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/jednym-tchem.html' title='Jednym tchem'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/--KyGquNpDvc/Tleh18pWGcI/AAAAAAAAB-8/iME9eg0hh8A/s72-c/jednym+tchem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-9083999596902116840</id><published>2011-08-23T15:35:00.000+02:00</published><updated>2011-08-23T15:35:46.070+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: pożyczona'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Red Horse'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><title type='text'>Nell</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4DQz-jeZyA8/TlOn2cglkOI/AAAAAAAAB-4/r2uAxZRKyC8/s1600/Nell.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-4DQz-jeZyA8/TlOn2cglkOI/AAAAAAAAB-4/r2uAxZRKyC8/s200/Nell.jpg" width="129" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Anna Rybkowska&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Cykl: &lt;b&gt;Nell, cz. 1&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Red Horse&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2009&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;784&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: pożyczona od &lt;b&gt;&lt;a href="http://kalioczyta.blogspot.com/"&gt;Kalio&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Książka przeczytana w tempie, o które sama bym siebie nie posądzała... Wciągająca, trzymająca w napięciu do... 500 strony, intrygująca, napisana prostym językiem i oczywiście o miłości, choć w nieco innym wydaniu. Tak w skrócie można opisać "Nell" A. Rybkowskiej. Teraz postaram się nieco nakreślić wątek powieści, gdyby ktoś zapomniał, o czym książka jest:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Natalia - żona swojego męża, matka czwórki dzieci, mieszkanka Poznania wiedzie spokojne życie szczęśliwej kury domowej. Przygotowuje pyszne dania, sprząta w domu, robi codzienne zakupy, słowem, szarość dnia codziennego. Pewnego dnia po licznych opowieściach córki na temat jej rockowego idola - Wiliama Barlowa, postanawia, po części dla żartu, po części dla przypomnienia języka (Natalia jest z wykształcenia filologiem angielskim),wysłać maila na jedną z funpage'ów artysty. Niespodziewanie otrzymuje od niego odpowiedź. Zaczynają korespondować, dzwonić do siebie. Natalia zaczyna popadać w zauroczenie Willem. Gdy jednak sprawy przyjmują niespodziewany obrót - William zaczyna wyznawać jej miłość, kobieta wyznaje mu prawdę o swej rodzinie, wieku (ma 40 lat) i żąda zakończenia znajomości. Przez chwilę ma z nim święty spokój. To jednak nie koniec ich telefonicznego romansu - to dopiero początek niezwykłej i szalonej przygody w życiu Natalii. Ech, co miłość i namiętność robią z człowiekiem...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dalszej części nie opowiem, musicie poznać ją sami. Powiem tylko, że nie jest to typowy harlequin, jak się spodziewałam, ale bardzo ciekawa historia o miłości bez happy endu. Dużo tu miłości fizycznej i psychicznej, sporo też problemów, rozterek i kłótni, mnóstwo podróży, tekstów piosenek, słowem każdy znajdzie coś dla siebie. Zakończenie trochę mnie rozczarowało. Byłam w o tyle dobrej sytuacji, że miałam przy sobie część drugą, którą teraz konsumuję, ale gdybym czytała "Nell" dwa lata temu, byłabym wściekła, że właściwie powieść urwała się nagle i niespodziewanie, nie dając odpowiedzi na żadne pytania kłębiące się w mojej głowie całymi tuzinami.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałam tego uniknąć, ale niestety sumienie nie pozwala mi inaczej. Tę książkę szufladkuję jako typowo kobiecą. Mężczyźni raczej nie poczuliby klimatu powieści. Miałam to nieszczęście czytać książkę na kilka dni przed własnym ślubem i po nocach śniły mi się sceny żywcem z książki, co nie wpływało pomyślnie na wyobrażenia mojego przyszłego małżeństwa. Mam jednak nadzieję, że moje życie uczuciowe będzie nieco mniej obfite w niespodzianki i nie zakocham się nigdy w muzyku rockowym, choćby nie wiadomo co mi ofiarowywał :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Polecam książkę, na końcówkę wakacji jak znalazł! &amp;nbsp;niektórych sklepach internetowych proponują za nią naprawdę niskie ceny więc warto się skusić i przeczytać :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-9083999596902116840?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/9083999596902116840/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/nell.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/9083999596902116840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/9083999596902116840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/nell.html' title='Nell'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-4DQz-jeZyA8/TlOn2cglkOI/AAAAAAAAB-4/r2uAxZRKyC8/s72-c/Nell.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-1700266185312775680</id><published>2011-08-22T11:31:00.000+02:00</published><updated>2011-08-22T11:31:55.600+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Powrót do rzeczywistości</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Witajcie kochani bloggerzy!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powracam na łono internetowej pasji, choć szczerze przyznam, że po tych kilku dniach lenistwa, podróży i szczęścia nie mam zbytniego natchnienia do pisania recenzji. Podzielę się z wami wspomnieniami z podróży poślubnej, która trwała tylko 6 dni (niestety...), ale obfitowała tak cudowne krajobrazy,upały i wspaniałych ludzi dookoła, że aż nie chciało się stamtąd wracać... A gdzie byliśmy? NA SŁOWACJI! Kochani ludzie, dobre jedzenie i tanie piwko, a przede wszystkim mnóstwo interesujących rzeczy do zwiedzania. Oto mini fotoreportaż:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-JQHyw5l5Va8/TlIWVbEdTcI/AAAAAAAAB-A/kuwpXnXWZbg/s1600/IMG_0139.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://4.bp.blogspot.com/-JQHyw5l5Va8/TlIWVbEdTcI/AAAAAAAAB-A/kuwpXnXWZbg/s400/IMG_0139.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Oto nasze ubytovanie, czyli noclegi na przedmieściach Popradu. Świetna lokalizacja, niedaleko było Tesco oraz wylot na obwodnicę Popradu i autostradę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hUiKeKN7_zE/TlIW0YX4LGI/AAAAAAAAB-I/LWGPi8BmqyI/s1600/IMG_0174.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="235" src="http://2.bp.blogspot.com/-hUiKeKN7_zE/TlIW0YX4LGI/AAAAAAAAB-I/LWGPi8BmqyI/s400/IMG_0174.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;A to widok z podwórza naszego hoteliku... Tatry Wysokie, czyste jak łza (aż żal, że nie poszliśmy na szlak...)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-sTrvhf0teBQ/TlIWvDtwURI/AAAAAAAAB-E/dZtcbR2gsgM/s1600/IMG_0154.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://4.bp.blogspot.com/-sTrvhf0teBQ/TlIWvDtwURI/AAAAAAAAB-E/dZtcbR2gsgM/s400/IMG_0154.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Pierwszy dzień pobytu - AquaCity Poprad, wspaniałe kąpieliska, baseny, zjeżdżalnie, leżaki, aerobik wodny i przede wszystkim słońce - w nadmiarze... (spaliliśmy się jak raki)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3xoDMP4t4GI/TlIXL5GwiAI/AAAAAAAAB-M/J9niIeAl1kM/s1600/IMG_0169.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://4.bp.blogspot.com/-3xoDMP4t4GI/TlIXL5GwiAI/AAAAAAAAB-M/J9niIeAl1kM/s400/IMG_0169.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;W tym aquaparku ciekawostką były wodne bary, takie jak ten :) pyszne drinki tu robili... W AquaCity spędziliśmy 8 godzin&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-nFE-cvSyCn4/TlIX0YHf1OI/AAAAAAAAB-Q/WkLqQzHFf-A/s1600/IMG_0182.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/-nFE-cvSyCn4/TlIX0YHf1OI/AAAAAAAAB-Q/WkLqQzHFf-A/s400/IMG_0182.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Dzień drugi - wycieczka po Spiszu, tu widok na kościół w Levoczy, jeden z największych (i najbardziej zaniedbanych) kościołów na Słowacji. W Levoczy, co ciekawe,zachowały się prawie w całości mury obronne miasta :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mPOJcG-_qPM/TlIYTplUanI/AAAAAAAAB-U/EznHZk_SBO4/s1600/IMG_0192.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://1.bp.blogspot.com/-mPOJcG-_qPM/TlIYTplUanI/AAAAAAAAB-U/EznHZk_SBO4/s400/IMG_0192.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Największe wrażenie tego dnia zrobił na nas jednak Spisky Hrad, czyli zamek w Spiszu, największy w Europie (jak twierdzą Słowacy, choć my przecież i tak wiemy, że w Malborku jest większy ;)). Przepiękne ruiny, które zwiedziliśmy z audioguide'm przy uszach&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-oDHkNm9fSH4/TlIZQalr3LI/AAAAAAAAB-g/gt0X6GIqFFY/s1600/IMG_0215.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://2.bp.blogspot.com/-oDHkNm9fSH4/TlIZQalr3LI/AAAAAAAAB-g/gt0X6GIqFFY/s400/IMG_0215.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Widok z góry zamku na mury obronne i okolice&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-r8-29X37Crs/TlIZblI5ZYI/AAAAAAAAB-k/sqo4WoWA7UM/s1600/IMG_0255.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/-r8-29X37Crs/TlIZblI5ZYI/AAAAAAAAB-k/sqo4WoWA7UM/s400/IMG_0255.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Dzień trzeci - cel: Budapeszt. Tu widok z mostu łańcuchowego na Budę&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-swedw2JHQZI/TlIZp0mk6rI/AAAAAAAAB-o/hMdbp1GkJWQ/s1600/IMG_0264.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://4.bp.blogspot.com/-swedw2JHQZI/TlIZp0mk6rI/AAAAAAAAB-o/hMdbp1GkJWQ/s400/IMG_0264.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;I widok ze wzgórza zamkowego na Peszt&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-CwBPgqpnNM8/TlIZ79hUzHI/AAAAAAAAB-s/vNT96iV8g-w/s1600/IMG_0291.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://3.bp.blogspot.com/-CwBPgqpnNM8/TlIZ79hUzHI/AAAAAAAAB-s/vNT96iV8g-w/s400/IMG_0291.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Romantyczny spacer po basztach rybackich :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Atrakcji w Budapeszcie było mnóstwo, wszystkiego Wam tu nie pokażę. Sporo zabytków w renowacji, więc dostęp był ograniczony, poza tym upał (35 stopni C) tak dawał się we znaki, że nie miało się na nic ochoty...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CBtcZTAiNJI/TlIadGvoD2I/AAAAAAAAB-w/IooNL-JrC28/s1600/IMG_0331.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/-CBtcZTAiNJI/TlIadGvoD2I/AAAAAAAAB-w/IooNL-JrC28/s400/IMG_0331.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Czwartego dnia odwiedziliśmy zamek z Niedzicy, po polskiej stronie dawnych ziem spiskich&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Z4XTi7fuBZQ/TlIc5Ghu9TI/AAAAAAAAB-0/ukLizfRqKZw/s1600/IMG_0332.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/-Z4XTi7fuBZQ/TlIc5Ghu9TI/AAAAAAAAB-0/ukLizfRqKZw/s400/IMG_0332.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Widok na Jezioro Czorsztyn z zaporą wodną.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Nie licząc dwóch dni spędzonych w samochodzie, tak uczciliśmy nasze wstąpienie z związek :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-1700266185312775680?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/1700266185312775680/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/powrot-do-rzeczywistosci.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1700266185312775680'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1700266185312775680'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/powrot-do-rzeczywistosci.html' title='Powrót do rzeczywistości'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-JQHyw5l5Va8/TlIWVbEdTcI/AAAAAAAAB-A/kuwpXnXWZbg/s72-c/IMG_0139.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-2087116045704825840</id><published>2011-08-11T22:17:00.000+02:00</published><updated>2011-08-11T22:17:38.068+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Dwa tygodnie oddechu... :)</title><content type='html'>Tym razem wieści nieksiążkowe... Przez najbliższe dwa tygodnie nie będę miała ani czasu ani okazji wchodzić do internetu. Kto śledzi mojego bloga, ten pewnie wie dlaczego. A kto nie wie, temu teraz mówię: 13 sierpnia 2011 roku biorę ślub. Moje życie nabierze innego wymiaru - czy będzie lepsze, czy gorsze - czas pokaże. Ja nastawiam się optymistycznie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po uroczystościach weselnych oczywiście podróż poślubna - króciutka niestety, bo tylko tydzień, ale za to intensywna: jedziemy do Słowackiego Raju, Wiednia, może zahaczymy też o Budapeszt... Jak wrócę, na pewno pochwalę się jakimiś ciekawymi fotkami :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-2087116045704825840?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/2087116045704825840/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/dwa-tygodnie-oddechu.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2087116045704825840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2087116045704825840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/dwa-tygodnie-oddechu.html' title='Dwa tygodnie oddechu... :)'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-286242675316653468</id><published>2011-08-10T16:22:00.000+02:00</published><updated>2011-08-10T16:22:17.945+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosiki'/><title type='text'>Stosik sierpniowy :)</title><content type='html'>Tym razem przedstawię wam moje nowe nabytki z promocji Znaku oraz kilka dodatków :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4roPsKBgnqI/TkKOjClUoLI/AAAAAAAAB9M/uFvP8WfUibY/s1600/stosik+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="239" src="http://3.bp.blogspot.com/-4roPsKBgnqI/TkKOjClUoLI/AAAAAAAAB9M/uFvP8WfUibY/s320/stosik+2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Lecę od góry:&lt;br /&gt;1. Maurice Druon &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Zamordowana królowa&lt;/i&gt;, druga część cyklu "Królowie przeklęci", wyd. Otwarte 2010&lt;br /&gt;2. Bridget Asher &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Kwiaty od Artiego&lt;/i&gt;, wyd. Otwarte 2009&lt;br /&gt;3. E.E. Schmitt &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Ulisses z Bagdadu&lt;/i&gt;, wyd. Znak 2009&lt;br /&gt;4. E.E. Schmitt &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Trucicielka&lt;/i&gt;, wyd. Znak 2011&lt;br /&gt;To książki zakupione w ramach promocji 50% taniej (+koszty moich nerwów...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Anna Rybkowska &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Nell&lt;/i&gt;, wyd. Red Horse 2009 - książka, którą pożyczyła mi &lt;b&gt;Kalio&lt;/b&gt;, za co serdecznie jej dziękuję (zostało mi jeszcze 200 stron - z 770, już dwie noce zarwane, ale warto..:))&lt;br /&gt;6. Anna Rybkowska &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Jednym tchem&lt;/i&gt;, wyd. Lucky 2011 - książka zdobyta na portalu Lubimy Czytać, do recenzji :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A do tego kilka miłych niespodzianek, i to w jednym tygodniu! Najpierw otrzymałam miły list elektroniczny od pani &lt;b&gt;Joanny Łukowskiej&lt;/b&gt;&amp;nbsp;z prośbą o przeczytanie i wydanie opinii na temat dwóch jej książek:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;7. &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Państwo Tamickie &lt;/i&gt;zbiór opowiadań, wyd. RW2010&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-X0UfnFttKwM/TkKQjjd5r2I/AAAAAAAAB9Q/CRyKdvBoht0/s1600/pa%25C5%2584stwo+tamickie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-X0UfnFttKwM/TkKQjjd5r2I/AAAAAAAAB9Q/CRyKdvBoht0/s200/pa%25C5%2584stwo+tamickie.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;8. &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Pierwsza z rodu. Znajda&lt;/i&gt;&amp;nbsp;, wyd. RW2010, świetna, wesoła książka mocno oparta na fantastyce :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5fI10VFHt2c/TkKQtgI-iTI/AAAAAAAAB9U/1-BrF90KM7E/s1600/pierwsza+z+rodu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-5fI10VFHt2c/TkKQtgI-iTI/AAAAAAAAB9U/1-BrF90KM7E/s200/pierwsza+z+rodu.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie minęło kilka dni i przychodzi kolejny e-mail z propozycją współpracy z wydawnictwem... &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.rw2010.pl/go.live.php"&gt;RW2010&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; :) Zgodziłam się na tę współpracę, ponieważ to mój debiut, choć małą trudnością jest forma książek - elektroniczna, tylko i wyłącznie (no, chyba, że sobie wydrukuję ;)). Mam jednak nadzieję, że to mnie zmobilizuje do zakupu czytnika ebooków, gdyż wydawnictwo ma bardzo atrakcyjny cennik książek (ok 5-10 złotych za książkę!). Póki co wybrałam z ich oferty jedną powieść:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;8. Marek Będkowski &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Klątwa Czarnoborskiego Lasu&lt;/i&gt;, I część cyklu "Czarnoborska trylogia", wyd. RW2010&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1o0gJFKVkJo/TkKTr3XiCmI/AAAAAAAAB9Y/K3rdn79SFUo/s1600/klatwa+czarnoborskiego+lasu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-1o0gJFKVkJo/TkKTr3XiCmI/AAAAAAAAB9Y/K3rdn79SFUo/s200/klatwa+czarnoborskiego+lasu.jpg" width="154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak się dalej potoczy nasza współpraca - zobaczymy :) jestem dobrej myśli.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-286242675316653468?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/286242675316653468/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/stosik-sierpniowy.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/286242675316653468'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/286242675316653468'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/stosik-sierpniowy.html' title='Stosik sierpniowy :)'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-4roPsKBgnqI/TkKOjClUoLI/AAAAAAAAB9M/uFvP8WfUibY/s72-c/stosik+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-2179982119707190996</id><published>2011-08-04T21:43:00.002+02:00</published><updated>2011-08-04T21:44:52.026+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkursy-loterie'/><title type='text'>Złota Zakładka - nagroda blogerów</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;UWAGA! UWAGA!&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 sierpnia 2010 roku ruszyła pierwsza edycja Nagrody Bloggerów o wdzięcznej nazwie &lt;b&gt;"ZŁOTA ZAKŁADKA".&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drodzy bloggerzy łączcie się, gdyż tym razem wy i tylko wy macie wpływ na to, która z książek wydanych w Polsce w 2010 roku zdobędzie uznanie i tym samym otrzyma Złotą Zakładkę :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szczegóły znajdziecie klikając na baner konkursu :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://zlota-zakladka.pl/"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-4aRkeFAeuAU/Tjr2Ld7vlGI/AAAAAAAAB9I/m9jKWFOCTXg/s1600/Zlota_Zakladka_v2_logo_200px.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-2179982119707190996?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/2179982119707190996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/zota-zakadka-nagroda-blogerow.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2179982119707190996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2179982119707190996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/zota-zakadka-nagroda-blogerow.html' title='Złota Zakładka - nagroda blogerów'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-4aRkeFAeuAU/Tjr2Ld7vlGI/AAAAAAAAB9I/m9jKWFOCTXg/s72-c/Zlota_Zakladka_v2_logo_200px.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-1082084686828885765</id><published>2011-08-02T16:45:00.001+02:00</published><updated>2011-08-02T16:50:02.996+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: Biblioteka &quot;Jednorożca&quot;'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. nieokreślona'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekt Kraszewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: Dinozaury Literatury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: biblioteka miejska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. PIW'/><title type='text'>Historia o królewiczu Rumianku i siedmiu królewnach</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7T_38O1D90M/TjbCHLzQFAI/AAAAAAAAB8M/W5_3NmVMLKU/s1600/historia+o+kr%25C3%25B3lewiczu+rumianku.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-7T_38O1D90M/TjbCHLzQFAI/AAAAAAAAB8M/W5_3NmVMLKU/s200/historia+o+kr%25C3%25B3lewiczu+rumianku.jpg" width="119" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Józef Ignacy Kraszewski &amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilustracje: &lt;b&gt;Stefan Mrożewski&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;PIW&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria wydawnicza: &lt;b&gt;Biblioteka Jednorożca&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;1974&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;112&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: biblioteka miejska w Kartuzach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Właściwie, co by tu nie napisać, fabuły zapewne każdy z was się domyśla po przeczytaniu tytułu. O czymże to może być? Ano o królewiczu Rumianku, który postanowił wyruszyć w świat w poszukiwaniu niezwykłych miejsc, niezdobytych ziem i cudownej królewny, którą pojąłby za żonę. Ta mała książeczka nie mówi jednak o księciu żyjącym za siedmioma górami, za siedmioma rzekami, lecz tu - nad Bugiem, w pradawnych czasach, daleko przed powstaniem państwa polskiego. Nie opisuje też cudownych krain usłanych różami, złotymi drzewami i dziwnymi stworami. Choć nie powiem, i takie tu występują. Nie jest to więc typowa bajka. Ale czy legenda? Też nie, gdyż to zupełnie zmyślona historia, imiona dziwne i pochodzące albo od roślin, albo od przedmiotów i sama fabuła nie wskazuje na to, by szczycić się mianem legendy. Więc cóż to takiego? I tu autor wpadł na genialny pomysł - nazwał to po prostu historią :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A historia to ciekawa, opisująca dzieje wielkiego władcy licznych ziem i grodu o wdzięcznej nazwie Stołpec - Gwoździka, wielce szanowanego w świecie króla, który nie mogąc się z bratem porozumieć, postanowił podbić jego ziemię i mieć z nim święty spokój. A że brat fajtłapą był, pozwolił sobie odebrać wszystko, co posiadał. A posiadał między innymi córkę, którą Gwoździk i jego żona Dobruchna przygarnęli jak swoje dziecię, gdyż sami posiadali tylko syna, a matka dziewczynki zmarła młodą będąc. Tak też Lala wychowywała się na dworze króla razem z Rumiankiem, królewiczem, którego wieczna ciekawość zżerała i usiedzieć na miejscu nie mógł. Doprowadził on do tego, że za wolą ojca opuścił gród wraz z grupą wiernych mu przyjaciół i siedmiuset żołnierzami w poszukiwaniu przygód, ziem i ukochanej...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Młodzieniec podczas swej wyprawy dotarł do sześciu królestw, oczywiście każdy z królów posiadał piękną córkę, którą chciał bogato za mąż wydać. Jednak zawsze coś (lub ktoś) stawało młodym zakochanym na przeszkodzie. Raz brak włosów królewny (nosiła perukę), raz wiek, to znów dziwne zachowanie albo też brak posagu czy czarnoksięstwo. Oj, zakochiwał się Rumianek tyle razy, ale szczęścia z miłości widać nie miał. Na koniec jak na złość okazało się jeszcze, że to, ku czemu dążył, co miało przynieść mu sławę, pieniądze i pogłos wśród narodów, opanowali już Żydzi i niezłe interesy na tym kręcili. (czyżby pan JIK nie przepadał za wyznawcami judaizmu...?)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo mile spędziłam czas nad tą krótką historią opisaną cudownym bajkowym językiem i okraszoną czarno-białymi ilustracjami. W wydaniu tym znajduje się też posłowie, które opisuje różne wydarzenia z życia autora dotyczące historii, którą stworzył. Sporo tu informacji między innymi o jego bliskich relacjach z Cyprianem Kamilem Norwidem. Wyjaśniona zostaje tu także ludowa forma opowiastki, gdyż, jak wiadomo, JIK był wielkim miłośnikiem folkloryzmu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czytając "Historię o królewiczu Rumianku..." ma się wrażenie, że do jednego worka wrzucono fragmenty baśni Braci Grimm, legendy i klechdy polskie, wymieszano to i dorzucono typowo staropolskie słownictwo. Co z tego wyszło? Musicie się przekonać sami :) polecam tę miłą oku i duszy lekturę.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-1082084686828885765?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/1082084686828885765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/historia-o-krolewiczu-rumianku-i.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1082084686828885765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1082084686828885765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/historia-o-krolewiczu-rumianku-i.html' title='Historia o królewiczu Rumianku i siedmiu królewnach'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-7T_38O1D90M/TjbCHLzQFAI/AAAAAAAAB8M/W5_3NmVMLKU/s72-c/historia+o+kr%25C3%25B3lewiczu+rumianku.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-2914231413991292640</id><published>2011-08-01T11:12:00.001+02:00</published><updated>2011-08-01T11:14:38.367+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Podsumowanie miesiąca - lipiec 2011</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Przeczytanych książek: 10 (1 przerwana)&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Ilość przeczytanych stron: 2202 (!)&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Projekt Nobliści: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Stosikowe Losowanie: 2&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Literatura na Peryferiach: 2&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Rosja w Literaturze: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Dinozaury Literatury: 1&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Moja B-netka: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Papierowy Zwierzyniec: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Reporterskim Okiem: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Bracie, Siostro, rodzino: 2&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Francuska Kawiarenka Literacka: 2&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Najlepsza książka:&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;b&gt;"Sanatorium" Małgorzaty Saramonowicz&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Ilość książek w ramach planów czytelniczych: 41 (ubyło 10, przybyło 6)&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki pozyskane:&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- allegro: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- podaj: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- kolejkowo: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- księgarnia: 3&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- biblioteka: 2&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- upominek/prezent: 1&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;To mój najlepszy czytelniczy miesiąc w blogowej karierze! Ależ się cieszę, że udało mi się przeczytać tyle książek, tym bardziej, że wcale nie mam tak dużo czasu na czytanie. Dobrze, że jest jeszcze noc, a ja nie muszę wcześnie wstawać :) mam nadzieję, że sierpień będzie równie udany, a może nawet trochę lepszy... A jak wyglądają wasze statystyki miesięczne?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-2914231413991292640?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/2914231413991292640/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/podsumowanie-miesiaca-lipiec-2011.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2914231413991292640'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2914231413991292640'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/08/podsumowanie-miesiaca-lipiec-2011.html' title='Podsumowanie miesiąca - lipiec 2011'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-6625361158520451219</id><published>2011-07-31T22:16:00.001+02:00</published><updated>2011-07-31T22:23:07.864+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: Bracie Siostro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Muza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nagrody literackie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura włoska'/><title type='text'>Jak Bóg przykazał</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zlNgLyDVnsw/TjPLBpSPqbI/AAAAAAAAB70/W4hqRPMQVRQ/s1600/jak+bog+przykazal.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-zlNgLyDVnsw/TjPLBpSPqbI/AAAAAAAAB70/W4hqRPMQVRQ/s200/jak+bog+przykazal.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;span class="Apple-style-span" style="border-bottom-width: 0px; border-color: initial; border-left-width: 0px; border-right-width: 0px; border-style: initial; border-top-width: 0px; cursor: pointer; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 1.5em; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-decoration: none;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="border-color: initial; border-style: initial; line-height: 1.5em;"&gt;Niccolò&lt;/span&gt;&amp;nbsp;Ammaniti&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="border-bottom-width: 0px; border-color: initial; border-left-width: 0px; border-right-width: 0px; border-style: initial; border-top-width: 0px; cursor: pointer; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 1.5em; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-decoration: none;"&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Come Dio comanda&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="border-bottom-width: 0px; border-color: initial; border-left-width: 0px; border-right-width: 0px; border-style: initial; border-top-width: 0px; cursor: pointer; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 1.5em; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-decoration: none;"&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Dorota Duszyńska&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="border-bottom-width: 0px; border-color: initial; border-left-width: 0px; border-right-width: 0px; border-style: initial; border-top-width: 0px; cursor: pointer; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 1.5em; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-decoration: none;"&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Muza&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="border-bottom-width: 0px; border-color: initial; border-left-width: 0px; border-right-width: 0px; border-style: initial; border-top-width: 0px; cursor: pointer; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 1.5em; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-decoration: none;"&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2008&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="border-bottom-width: 0px; border-color: initial; border-left-width: 0px; border-right-width: 0px; border-style: initial; border-top-width: 0px; cursor: pointer; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 1.5em; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-decoration: none;"&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;448&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="border-bottom-width: 0px; border-color: initial; border-left-width: 0px; border-right-width: 0px; border-style: initial; border-top-width: 0px; cursor: pointer; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 1.5em; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-decoration: none;"&gt;Ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="border-bottom-width: 0px; border-color: initial; border-left-width: 0px; border-right-width: 0px; border-style: initial; border-top-width: 0px; cursor: pointer; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 1.5em; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-decoration: none;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="border-bottom-width: 0px; border-color: initial; border-left-width: 0px; border-right-width: 0px; border-style: initial; border-top-width: 0px; cursor: pointer; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 1.5em; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-decoration: none;"&gt;źródło: własna biblioteczka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 24px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 24px;"&gt;&lt;b&gt;Książka otrzymała nagrodę&lt;i&gt;&amp;nbsp;"&lt;a href="http://it.wikipedia.org/wiki/Premio_Strega"&gt;Premio Strega&lt;/a&gt;" &lt;/i&gt;w 2007 roku&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 24px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 24px;"&gt;To moje pierwsze spotkanie z Ammanitim, choć wiele o nim słyszałam, a były to skrajne opinie. Opis z okładki wydawał się nieco dziwny, ocena książki na różnych portalach całkiem znośna, ale niestety, tym, co skusiło mnie do przeczytania książki, była cena w jednej z księgarni internetowych (4,9). Mówię niestety, gdyż uważam, że w Polsce nie doceniono powieści "Jak Bóg przykazał", a naprawdę warto ją przeczytać, bo przywodzi mi na myśl nie tylko włoską, lecz także polską rzeczywistość.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 24px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 24px;"&gt;Powieść Ammanitiego to historia ludzi z marginesu, odrzuconych przez społeczeństwo lub całkiem dla niego obojętnych. Rino, bezrobotny alkoholik, łysy, wytatuowany ojciec samotnie wychowujący syna, uważający się za nazistę i nienawidzący każdego, kto wyznaje inną niż on wiarę, kto ma inny niż on kolor skóry i kto (przede wszystkim), w przeciwieństwie od niego, ma pracę. Cristiano, syn alkoholika, trzynastolatek kochający ojca, dostrzegający wszystkie jego wady i nienawidzący, gdy ten poniża go i bije. Przesiąknięty ojcowską ideologią życia nie potrafi odnaleźć się z szkole i środowisku małego miasteczka. Do tej dwójki dołączają jeszcze dwaj przyjaciele - Danielo rozpaczający po odejściu ukochanej żony Teresy oraz Cztery Sery, lekko upośledzony, porażony prądem, z dziwnymi tikami i jeszcze dziwniejszą pasją (zbierania różnych figurek i innych śmieci do stworzenia własnej szopki betlejemskiej w domu).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 24px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 24px;"&gt;Pewnego dnia Danilo wpada na genialny pomysł! Skoro wszyscy cierpią na brak gotówki, a każdemu jest ona niezbędna do dalszego funkcjonowania, dlaczego tak po prostu jej nie ukraść..? Poczyniłj uż pewne obserwacje i doszedł do wniosku, że najprostszym sposobem na zdobycie ogromnej ilości euro jest... kradzież bankomatu. Przyjaciele niechętnie trawią pomysł i w końcu dochodzą do wniosku, że może warto spróbować... Tylko jak to zrobić? Czego użyć do rozbicia ściany? I skąd wziąć pieniądze na wynajem maszyny, która pomoże ją rozbić? A po co wynajmować - przecież ją też można ukraść! I tak powoli zaczyna się głównma część powieści, poprzedzona bardzo wnikliwą analizą psychologiczno-społeczną każdego z bohaterów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 24px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 24px;"&gt;Historia czwórki przyjaciół, których kilkudniowe losy opisuje Ammaniti, nie jest delikatną, subtelną i tkliwą prozą. &amp;nbsp;Zieje beznadzieją, smutkiem i przytłacza bezpośredniością. I to jest jej atut, jej największa siła. Nie owija w bawełnę, nie głaszcze po głowach ani bohaterów, ani czytelnika. Po prostu - świat taki już jest, są kręgi ludzi szanujących się i kręgi osób, które za nic mają poważanie innych. Pewien niecny plan - obrabowanie bankomatu - wystawia na próbę wieloletnią przyjaźń i doprowadza do tylu nagłych wydarzeń, że czytelnik nie jest w stanie oderwać się od lektury i pochłania ją jednym tchem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 24px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 24px;"&gt;Książka napisana jest językiem lekkim, czasami nawet wulgarnym. Zazwyczaj źłe znoszę wulgaryzmy w powieściach. W tym wypadku jednak nie wyobrażam sobie innego stylu. To opis ludzi z marginesu, oni klną, wyzywają się, mówią prostym językiem. Nie da się inaczej opisać ich trudnego życia. Ammaniti jakby wtopił się w ich środowisko, jakby żył z nimi od wielu lat. Wspaniale opisał te nieskomplikowane uczucia i relacje między głównymi bohaterami a resztą świata.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 24px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 24px;"&gt;Historia Rina, Cristiana, Danila i Czterech Serów nie kończy się happy endem. Taki los wyznaczył im Wszechmogący i chcąc nie chcąc musieli się z nim pogodzić. Nie powiem, by żyli tak, "Jak Bóg przykazał". Myślę, że żyli jak umieli najlepiej. A przeznaczenia nie da się oszukać..&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 24px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 24px;"&gt;Przeczytajcie tę książkę, a nie pożałujecie. Ja straciłam dla niej kilka nocy i jestem z dumą muszę przyznać, że warto było!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-6625361158520451219?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/6625361158520451219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/jak-bog-przykaza.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6625361158520451219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6625361158520451219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/jak-bog-przykaza.html' title='Jak Bóg przykazał'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-zlNgLyDVnsw/TjPLBpSPqbI/AAAAAAAAB70/W4hqRPMQVRQ/s72-c/jak+bog+przykazal.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-1362064657473431696</id><published>2011-07-29T22:15:00.000+02:00</published><updated>2011-07-29T22:15:08.248+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Straciłam konto na Facebooku... :(</title><content type='html'>Zupełnie tego nie rozumiem. Funkcjonowałam na facebooku pod nazwą Dwie Pasję od kilku miesięcy. I dopiero teraz mnie zablokowali? I to tak bez uprzedzenia??? Chamstwo! Na maile z pytaniami wygenerowują jakieś automatyczne odpowiedzi, z których niczego się nie dowiaduję...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tylu miałam ta znajomych, tyle różnych informacji, i wszystko tak po prostu przepadło.... Zupełnie tego nie pojmuję. Jestem szalenie zawiedziona, jest mi przykro i chyba zmuszają mnie tym samym do tego, bym skończyła z facebookiem raz na zawsze. A szkoda.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy komuś z was też przydarzyło się takie nieszczęście? Czy wiecie jak z tego wybrnąć? Pomocy!!!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-1362064657473431696?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/1362064657473431696/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/straciam-konto-na-facebooku.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1362064657473431696'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1362064657473431696'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/straciam-konto-na-facebooku.html' title='Straciłam konto na Facebooku... :('/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-4506676038535371287</id><published>2011-07-27T11:16:00.001+02:00</published><updated>2011-07-27T11:58:55.613+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Prószyński i S-ka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: biblioteka miejska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura anglosaska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. fantasy'/><title type='text'>Równoumagicznienie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-P2iregLZzwk/Ti_QWv2aI3I/AAAAAAAAB7c/eqxLKul2_uM/s1600/r%25C3%25B3wnoumagicznienie.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-P2iregLZzwk/Ti_QWv2aI3I/AAAAAAAAB7c/eqxLKul2_uM/s200/r%25C3%25B3wnoumagicznienie.jpg" width="137" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Terry Pratchett &amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Equal rites&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Piotr W. Cholewa&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Cykl: &lt;b&gt;Świat Dysku, cz. 3&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Prószyński i S-ka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria wydawnicza: &lt;b&gt;Fantastyka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2005&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;198&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;źródło: biblioteka miejska w Kartuzach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kto nie czytał Pratchetta - ręka do góry! Co jest, ani jednej ręki...? No cóż, nie ma więc sensu zachwycać się jego twórczością i polecać innym, skoro wszyscy już go znają. Z drugiej strony, co mi szkodzi. Opiszę wam, jak sprawy się miały w "Równoumagicznieniu".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest to historia małego brzdąca, który był ósmym dzieckiem ósmego syna, a więc zupełnie naturalnie przypadło mu w udziale zostać magiem. W dniu jego narodzin do wsi Głupi Osioł dotarł Drum Billet, którego magiczna laska przywiodła do miejsca, gdzie odnaleźć miał swego następcę i przekazać mu kawał niezwykłego drewnianego kija. Tak też się stało. Kilka chwil po narodzinach dziecka kowal - ojciec wybrańca, wezwał do siebie akuszerkę wraz z maleństwem i nie pozwalając jej przemówić pozwolił, by mag dotknął maluszka swą laską, a tym samym przekazał mu magiczne predyspozycje. I na tym historia by się skończyła, gdyby nie pewien malutki szczególik. Gdy kowal podniósł kocyk, okazało się, że pod nim chowa się... dziewczynka! Oto wydarzenie bez precedensu, nigdy nie zdarzyło się i zdarzyć się nie może, by po świecie chodziła kobieta-mag. Kobiety są co najwyżej czarownicami!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pech chciał, że osobą odbierającą poród była właśnie jedna z wiejskich czarownic - Babcia Weatherwax, która postanowiła chronić przybraną wnuczkę przed tymi okrutnymi magami i ich czarami. Niestety dziewczynka nadzwyczaj szybko zaczęła przejawiać zdolności magiczne. Cóż więc zrobić? O nie, na pewno nie odda jej do Niewidzialnego Uniwersytetu - po jej trupie. Mała Esk zostanie czarownicą. Koniec. Kropka.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak zaczyna się wielka przygoda małej Eskhariny i jej przybranej babci. Przygoda, jak na Pratchetta przystało, zabawna, obfitująca w liczne podróże, spotkania i dialogi. To historia o równouprawnieniu do zawodu, o próbie wyrównywania szans między kobietami i mężczyznami i o magii oczywiście.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ta część "Świata Dysku" nie nawiązuje w żaden sposób do dwóch poprzednich, w których prym wiódł mag-nieuk Rincewind i jego towarzysz z innego świata, za którymi podążała skrzynia na ośmiu (jeśli dobrze pamiętam) nogach. Jedynymi wspólnymi elementami są tu: Dysk, Niewidzialny Uniwersytet i Ankh-Morpork. A więc nie trzeba czytać poprzednich części, by sięgnąć po tę. Warto jednak tak uczynić, mam bowiem wrażenie, że "Kolor magii" i "Blask fantastyczny" były... nieco ciekawsze? Trudno mi powiedzieć, bo czytałam je dawno temu, ale silne doznania pozostały. I bardzo polubiłam tamtych bohaterów. Natomiast Babcia Weatherwax kojarzy mi się raczej z cyklem dla dzieci, gdzie grała nieco inną rolę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niestety każda z książek Pratchetta posiada taki fragment, którego nie rozumiem i przy którym się nudzę. Jego niektóre wywody na temat magii i rozwiązywania problemów są tak zawiłe, że nie nadążam za tokiem myślenia bohaterów. I te momenty powodują u mnie znużenie oraz chwilowy brak motywacji do czytania. Wystarczy jednak przebrnąć przez chaszcze, by natknąć się na perełki angielskiego humoru, które wymuszają głośny śmiech nawet późną nocą.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cóż mogę powiedzieć, zachęcam do lektury, w końcu to Pratchett, który nie potrzebuje dodatkowej reklamy...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-4506676038535371287?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/4506676038535371287/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/rownoumagicznienie.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/4506676038535371287'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/4506676038535371287'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/rownoumagicznienie.html' title='Równoumagicznienie'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-P2iregLZzwk/Ti_QWv2aI3I/AAAAAAAAB7c/eqxLKul2_uM/s72-c/r%25C3%25B3wnoumagicznienie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-7382208742113533398</id><published>2011-07-23T12:24:00.000+02:00</published><updated>2011-07-23T12:24:00.302+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie - Francuska Kawiarenka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Świat Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura francuska'/><title type='text'>Chciałbym, żeby ktoś gdzieś na mnie czekał</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7UqBoYhIY_U/TiqckaFG9TI/AAAAAAAAB6k/ClzbpGmbqUk/s1600/chcialbym-zeby-ktos.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-7UqBoYhIY_U/TiqckaFG9TI/AAAAAAAAB6k/ClzbpGmbqUk/s200/chcialbym-zeby-ktos.jpg" width="123" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Anna Gavalda&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Je voudrais que quelqu'un m'attendre quelque part&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Aleksandra Komornicka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Świat Książki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2003&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;176&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;4&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dwanaście opowiadań. Dwanaście historii z życia nieznanych nam ludzi. Nie wiemy skąd pochodzą, kim są ich rodzice, czasami nie wiemy nawet gdzie mieszkają i jak im na imię. A. Gavalda uchwyciła tylko fragmenty z ich życia, jakby miała przy sobie system monitorujący, w którym zmienia poszczególne kanały i zapisuje to, co widzi w danej chwili. Zabieg ciekawy? Ano ciekawy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wydawać by się mogło, że są to historie miłosne. Rzeczywiście, w każdym opowiadaniu opisany jest fragment miłosny - początki zakochania, pierwsze miłości, związki małżeńskie, przyjaźnie. Jednak tym, co stanowi główny wątek i co jednoczy ze sobą wszystkie opowiadania jest samotność. Każdy z bohaterów opowiadając własne przeżycia i uczucia, tak naprawdę pokazuje nam jak cicho i pusto wokół niego, pomimo trwania w związku, pomimo licznej grupy przyjaciół, pomimo kumpli z pracy. Każdy z nich w końcu zostaje sam. Sam musi zmierzyć się z problemem, samotnie przeżywa nieszczęśliwą miłość, samotnie rozgląda się w sypialni, w której jeszcze przed chwilą była ta osoba napotkana przypadkiem na ulicy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niewątpliwie proza A. Gavaldy ma w sobie jakiś niepowtarzalny styl. W trakcie czytania niby nic nadzwyczajnego, jednak kończąc ostatnie zdanie trzeba było zatrzymać się przez chwilę i pomyśleć, co autorka miała na myśli. To lubię w krótkich formach literackich.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Teraz kilka słów krytyki. Czytałam tę książkę przez trzy noce. Być może była to wina późnej pory i lekkiego zmęczenia, jednak przyznam szczerze, że pomimo wrażenia, jakie wywarły na mnie opowiadania, nie zapamiętałam właściwie żadnego z nich. W tej chwili mam pustkę w głowie i nie pamiętam ani jednego imienia bohatera. No właśnie, to o czymś jednak świadczy. Opowiadania interesujące, intymne, przenikające na wskroś, ale ostatecznie brak im jakiegoś szlifu, który zapadłby w pamięci na dłużej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niestety muszę też szczerze przyznać, że po szóstym opowiadaniu zatytułowanym "Przepustka", które podobało mi się najbardziej, poziom emocji i zainteresowanie kolejnymi historiami zaczęły się obniżać, aż w "Epilogu" niemal sięgnęły dna. Wiem, że jest to debiut literacki autorki, wiem, że opowiadania są najtrudniejszą formą literacką, wiem też, że trudno zaskoczyć współczesnego człowieka tematyką miłosną. Muszę być jednak obiektywna i sprawiedliwa, mówię więc, że historie skrojone przez A. Gavaldę są dobre, lecz nic ponad to. Na pewno jednak sięgnę po kolejne jej książki, bo sam styl pisania bardzo mi się spodobał, a jako że jestem wielbicielką prozy francuskiej, nie raz będę miała okazję przekonać się, czy autorka warta jest mojego zainteresowania.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-7382208742113533398?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/7382208742113533398/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/chciabym-zeby-ktos-gdzies-na-mnie-czeka.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7382208742113533398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7382208742113533398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/chciabym-zeby-ktos-gdzies-na-mnie-czeka.html' title='Chciałbym, żeby ktoś gdzieś na mnie czekał'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-7UqBoYhIY_U/TiqckaFG9TI/AAAAAAAAB6k/ClzbpGmbqUk/s72-c/chcialbym-zeby-ktos.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-2590775312396810042</id><published>2011-07-22T13:43:00.000+02:00</published><updated>2011-07-22T13:43:50.446+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Prószyński i S-ka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie - Francuska Kawiarenka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. historyczna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: Biblioteczka Konesera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura francuska'/><title type='text'>Abisyńczyk</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Pu9vcq5tBjM/TilUYAMfHOI/AAAAAAAAB6U/JDT1aUzgpZc/s1600/abisynczyk.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-Pu9vcq5tBjM/TilUYAMfHOI/AAAAAAAAB6U/JDT1aUzgpZc/s200/abisynczyk.jpg" width="145" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Jean-Christophe Rufin&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;L'abyssin&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Krystyna Szeżyńska - Maćkowiak&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Prószyński i S-ka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria wydawnicza: &lt;b&gt;Biblioteczka Konesera&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2001&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;408&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;4,5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oto książka z gatunku płaszcza i szpady, choć z nieco odmiennej formie. Bardzo interesującej, gdyż dotyczy Francji, lecz jednocześnie trzyma się od niej na uboczu. Główna część powieści dzieje się bowiem w Kairze, a dokładnie w jego francuskiej części, gdzie władzę sprawuje konsul de Maillet. Wiadomo jednak, że jego władza ogranicza się do bycia ciągniętym za sznureczki przez różnych możnych o wyższej od niego randze. We Francji na tronie zasiada Ludwik XIV, znany jako "Król Słońce", żądny władzy, pieniędzy i zdobycia całego świata, gdyby to było możliwe. Do tego celu ma mu posłużyć ów Kairski konsul. Najnowszym celem króla Francji jest bowiem Abisynia, czyli współczesna Etiopia, która jako jedyny w Afryce kraj chrześcijański nie ma ochoty poddać się władzy kościelnej, odrzuca także jakiekolwiek zgromadzenia zakonne w swych granicach. Korci to strasznie jezuitów, którzy owinąwszy sobie Ludwika XIV wokół palca, wzmogli w nim żądzę zawłaszczenia państwa dzikusów. Tymczasem prawda jest taka, że to oni mają największą chrapkę na bogactwa, które posiadają tamtejsze ziemie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie są jednak jedynymi, którzy pragną zapanować nad Abisynią. Kraj ten zainteresował także samego papieża Innocentego XI jako dziewiczy teren chrześcijański, który nie tylko można nawrócić, lecz także zaspokoić potrzeby skarbca watykańskiego. Jego wierni słudzy - Kaspucyni, którzy posiadali już swoje zakony w Sennarze, sąsiadującym w Abisynii postanowili podjąć wyzwanie stawiane przez papieża.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Lecz jest to tylko tło powieści, gdyż jej głównym bohaterem jest medyk bez praw wykonywania zawodu - Jan Baptysta Poncet, swawolny mieszkaniec Kairu, leczący wielu możnych tego miasta, który za nic ma prawo i władzę królewską. To na niego właśnie padnie wybór podróży do dalekich ziem. Dlaczego? Władca Abisynii poszukuje medyka, który uleczyłby dręczącą go chorobę. Ponieważ większość Afryki zamieszkują ludy muzułmańskie, żaden z zakonników nie byłby w stanie bezpiecznie przemieszczać się po afrykańskich szlakach. Dlatego też pod pozorem wyleczenia negusa (tak bowiem zwano władców Etiopii) postanowiono zorganizować oficjalną delegację, w której w przebraniu sług mieli przedostać się jezuici. A Poncet? Po cóż miałby podążać szlakiem niebezpiecznym i niepewnym, by uleczyć kogoś, o kim nie miał zielonego pojęcia? Wiadomo przecież... zakochał się! I to w nie byle kim, w samej córce konsula, Alix de Maillet. Z wzajemnością. Dlatego musiał pokazać, iż jest godnym jej &amp;nbsp;ręki i zdobyć poparcie ojca, króla oraz innych ważnych postaci tego świata.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To dopiero początek całej historii. Akcja naszpikowana jest licznymi wydarzeniami, i choć powieść tę nazwano gatunkiem płaszcza i szpady, więcej tu raczej płaszcza, gdyż potyczki, walki i pościgi zdarzają się tu niezwykle rzadko. Powieść przesączona jest poczuciem humoru, który nie raz wymuszał na mnie głośny śmiech. Ot, choć by takie fragmenty jak: &lt;i&gt;Zabity przez muzułmanina, poćwiartowany przez katolika, a pożarty przez protestanta wół był najbardziej ekumenicznym zwierzęciem, jakie można sobie wyobrazić, bo zabrakło już tylko rabina, któremu dano by do ogryzienia jego kości.&lt;/i&gt;&amp;nbsp;[1] lub też: &lt;i&gt;Pasza zapamiętał te słowa, a gdy przebiegły już one mrocznym labiryntem jego umysłu, wybuchnął gromkim śmiechem, w okamgnieniu podchwyconym przez chór służalców. &lt;/i&gt;[2]&amp;nbsp;A wątek miłosny oczywiście jest, ale w żaden sposób nie przeszkadza w czytaniu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To, co dawało się odczuć przez cały czas śledzenia losów medyka i jego przyjaciół (oraz wrogów oczywiście), to ukazanie wszelkich wad katolicyzmu. Nie sądzę, by autor powieści chciał nawrócić czytelnika na inną niż chrześcijaństwo wiarę, jednak najwyraźniej chciał mu zwrócić uwagę na to, jak wiara ta była interpretowana przez władców i zakony, w jaki sposób wykorzystywali oni fakt, iż są wyznawcami &amp;nbsp;Trójcy Przenajświętszej. Przykre to słowa lecz niestety tak się działo. I myślę, że dzieje się tak po dzień dzisiejszy. Nie o to bowiem chodziło Bogu, gdy zesłał na ziemię swego Syna, dając tym samym początek chrześcijaństwu. Okazuje się bowiem, że władza silniejsza jest od wiary.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Warto też wspomnieć, iż spora część postaci i wątków wykorzystanych przez autora znajduje potwierdzenie w kronikach i książkach historycznych. A to w moich oczach wpłynęło pozytywnie na cały bieg wydarzeń. Nie jest to jednak wybitna proza, nie należy porównywać jej z innymi sławnymi powieściami płaszcza i szpady (chociażby autorstwa Dumas), bo wypadnie blado. Mimo wszystko spędziłam z lekturą kilka przyjemnych letnich dni i polecam powieść Rufin'a tym, którzy lubią powieści przygodowe i historią w tle. Ja do takich należę i jestem zadowolona :) mam nadzieję, że i wy będziecie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;[1] J.Ch. Rufin "Abisyńczyk", tłum. K. Szeżyńska-Maćkowiak, wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2001, s. 122;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;[2] Tamże, s. 220;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-2590775312396810042?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/2590775312396810042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/abisynczyk.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2590775312396810042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2590775312396810042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/abisynczyk.html' title='Abisyńczyk'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Pu9vcq5tBjM/TilUYAMfHOI/AAAAAAAAB6U/JDT1aUzgpZc/s72-c/abisynczyk.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-6672661224756616243</id><published>2011-07-20T11:50:00.002+02:00</published><updated>2011-07-27T12:12:46.457+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkursy-loterie'/><title type='text'>One Lovely Blog Award</title><content type='html'>I ja otrzymałam wyróżnienie w ramach konkursu&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--99sJqHLz3w/TiaekTpPO-I/AAAAAAAAB6Q/0OUDKIaWWIQ/s1600/One_Lovely_Blog_Award.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/--99sJqHLz3w/TiaekTpPO-I/AAAAAAAAB6Q/0OUDKIaWWIQ/s1600/One_Lovely_Blog_Award.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Za które bardzo serdecznie dziękuję &lt;a href="http://toska82.blogspot.com/" style="font-weight: bold;"&gt;TOSCE82&lt;/a&gt;&amp;nbsp;i &lt;b&gt;&lt;a href="http://artystakombinator.blogspot.com/"&gt;ARTYŚCIE KOMBINATOROWI&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Spełniając wymogi dalszej części zabawy muszę chyba dopełnić jeszcze kilka formalności...:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana, Geneva, sans-serif; font-size: 13px; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Garść informacji&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;Jeżeli Wasz blog został wytypowany do zabawy i podejmiecie się wzięcia w niej udziału,&amp;nbsp;&lt;b&gt;obowiązują Was pewne zasady:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li style="margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-indent: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Na swoim blogu dodaj notkę dotyczącą nominacji, pamiętając o tym by zaznaczyć kto Cię wytypował (podając „namiar” na Blog danej osoby/osób);&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;li style="margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-indent: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Napisz o sobie coś czego inni nie wiedzą w 7 (słownie: siedmiu) punktach;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-indent: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Nominuj 16 osób, pomijając tę, która wytypowała Ciebie (czyli w tym wypadku mnie);&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-indent: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Umieść na blogach wszystkich przez siebie nominowanych, komentarz dotyczący tego, że zostali szczęśliwymi wybrańcami.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/span&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;A teraz najgorsza część programu, czyli coś o sobie...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;1. Nikt w domu nie rozumie moich pasji i zainteresowań. To smutne i przykre...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;2. Wraz z drugą połówką pędzę sobie piwo domowej roboty :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;3. Jestem leworęczna i wcale się tego nie wstydzę&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;4. Nie przepadam za czekoladą&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;5. &amp;nbsp;Nie lubię długo spać, ale czasami, zwłaszcza podczas wakacji, to silniejsze ode mnie... Gdy budzę się około 10 mam wyrzuty sumienia, że tyle czasu zmarnowałam na sen&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;6. Dla książek porzuciłam moją wcześniejszą pasję - haftowanie obrazów, poduszek itp&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;7. Może jestem jakaś dziwna, ale do tej pory nie rozumiem niektórych funkcji na Facebooku i tych licznych skrótów, które inni używają na forach internetowych.. Cud, że mój blog jako tako funkcjonuje... ;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Dobra, to tyle o mnie, teraz nominacje (choć pewnie już wszyscy zostali nagrodzeni mianem ślicznego bloga więc na nic się zda moja ciężka praca):&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://jedztancziczytaj.blogspot.com/"&gt;Lilybeth&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://prowincjonalnenauczycielstwo.blogspot.com/"&gt;Prowincjonalna Nauczycielka&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://kalioczyta.blogspot.com/"&gt;Kalio&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://agaczyta.blox.pl/html"&gt;Dededan&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://mandzuria.wordpress.com/"&gt;Mandziura&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://pisanyinaczej.blogspot.com/"&gt;Pisanyinaczej&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://ksiazkizmojejpolki.blox.pl/html"&gt;Karolina_Kozlowska&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://ksiazkowo.wordpress.com/"&gt;Enga&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://lekturylirael.blogspot.com/"&gt;Lirael&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/"&gt;Edith&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://clevera.blox.pl/html"&gt;Clevera&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://czytadelko.blox.pl/html"&gt;Izusr&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://mooly-kartekszelest.blogspot.com/"&gt;Mooly&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://czytankianki.blogspot.com/"&gt;Czytanki Anki&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://mikropoliss.blogspot.com/"&gt;Mikropolis&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://przeczytalamksiazke.blogspot.com/"&gt;Anna&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;To nie jest dobór celowy, gdyż uważam, że taka nagroda należy się każdemu blogowi. Wpisałam tu osoby, które w ostatnim dniu były aktywne i napisały cokolwiek na blogu, a tym samym wyświetliły mi się w takiej kolejności w pasku bocznym... To chyba nie jest za bardzo zrozumiałe wyjaśnienie, ale najważniejsze, że ja wiem, o co chodzi :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-6672661224756616243?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/6672661224756616243/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6672661224756616243'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6672661224756616243'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html' title='One Lovely Blog Award'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/--99sJqHLz3w/TiaekTpPO-I/AAAAAAAAB6Q/0OUDKIaWWIQ/s72-c/One_Lovely_Blog_Award.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-1320079178487616091</id><published>2011-07-19T21:11:00.002+02:00</published><updated>2011-07-19T21:21:42.974+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Książka i Wiedza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekt Kraszewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: Dinozaury Literatury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: biblioteka miejska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: Koliber'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: klasyka'/><title type='text'>Profesor Milczek</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4Qsbn-0e7HY/TiXQIfoHbRI/AAAAAAAAB5E/cge-0IfNj4M/s1600/profesor+milczek.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-4Qsbn-0e7HY/TiXQIfoHbRI/AAAAAAAAB5E/cge-0IfNj4M/s200/profesor+milczek.jpg" width="144" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Józef Ignacy Kraszewski&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Książka i Wiedza&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria wydawnicza: &lt;b&gt;Koliber&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;1969&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;120&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;4,5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;źródło: Biblioteka miejska&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś przedstawiam małą próbkę twórczości J.I.Kraszewskiego. Bardzo udaną próbkę, muszę przyznać na samym początku. W tomiku "Profesor Milczek" mieszczą się bowiem cztery opowiadania&amp;nbsp;niesamowicie ciekawie&amp;nbsp;charakteryzujące czterech bohaterów płci męskiej. Każdy z nich posiada własną pasję, żyje we własnym świecie, którego inni nie rozumieją. Żywot każdego z nich, pomimo bardzo żywego i ekspresyjnego opisu sytuacji, wywołuje w czytelniku smutek i zadumę nad nieszczęsnych panów. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Profesor Milczek to człowiek zauroczony z historii Polski czasów Zygmunta Augusta do tego stopnia, że całe swe życie podporządkowuje śledzeniu kronik, listów i dzieł tejże epoki, zgłębiając i opisując to, co odkrył. Jego wielkim marzeniem jest stworzenie wielkiego dzieła historycznego, istnej kroniki odzwierciedlającej życie i czasy panowania Zygmunta Augusta. Narrator w bardzo ciekawy sposób opisuje kilka niezwykłych spotkań z Profesorem Milczkiem, w sposób zabawny ukazując jego zamiłowanie, które z czasem zamienia się w obsesję.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bohaterem drugiego opowiadania jest adwokat Paliszewski, w chwili poznania stary kawaler, który swym dziwnym ubiorem i zachowaniem tak intryguje narratora, iż ten postanawia wywiedzieć się o nim czegoś na mieście. W ten sposób poznajemy dosyć jednostajne i nudne dla przeciętnego człowieka dzieje adwokata, dla którego nie liczyło się nic ponad własną pracę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trzecie opowiadanie dotyczy radcy Macieja, zwanego także Mateuszem, który sam, zachęcony przez towarzystwo, opowiadać zaczyna dzieje swego trudnego i smutnego życia. Bieda, głód, tułaczka i wielkie samozaparcie, a ponadto odrobina szczęścia, doprowadziły go do szczytu własnych możliwości, a trudne czasy doświadczyły go i pozwoliły wyciągnąć wnioski w przyszłości. Bardzo ciekawa historyja...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W ostatnim opowiadaniu przeżyjemy kilka smutnych chwil z Dowmundem, artystą-malarzem, który z głodu przymierając ani jednego dnia nie zwątpił w swój talent i wierzył, że los wkrótce uśmiechnie się do niego. Podobnie jak w pierwszym opowiadaniu, take i tu dowiadujemy się o kolejach jego losów poprzez nieliczne z nim spotkania, rozmowy i relacje znajomych osób. Jest to zdecydowanie najsmutniejsza i najbardziej przejmująca historia, jaką Kraszewski zawarł w tym zbiorze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moje przemyślenia? Jestem bardzo mile zaskoczona stylem pisarskim J.I.Kraszewskiego. Podejrzewam, iż nie są to szczyty jego literackich możliwości, lecz wielkie wrażenie wywarło na mnie opowiedzenie tak z pozoru banalnych i małostkowych historyjek w sposób bardzo interesujący, za każdym razem inny. Także wyczucie sytuacji i poczucie humoru jest dużym atutem pisarza. Oczywiście nie mogę też nie wspomnieć o języku, który ujął mnie niesamowicie i zdałam sobie sprawę, że zatęskniłam już po trosze za XIX-wieczną polszczyzną, którą ostatnio miałam okazję "konsumować" jeszcze w czasach liceum&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozpoczynając moją przygodę z panem J.I.Kraszewski, nie mogłam wybrać lepszej pozycji - krótka, treściwa i ukazująca to, co u autora najcenniejsze: zaciekawienie czytelnika tym, co zdarzy się na następnej stronie...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-1320079178487616091?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/1320079178487616091/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/profesor-milczek.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1320079178487616091'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1320079178487616091'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/profesor-milczek.html' title='Profesor Milczek'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-4Qsbn-0e7HY/TiXQIfoHbRI/AAAAAAAAB5E/cge-0IfNj4M/s72-c/profesor+milczek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-6563872793571424354</id><published>2011-07-19T14:15:00.000+02:00</published><updated>2011-07-19T14:15:30.713+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosiki'/><title type='text'>Pierwszy mój blogowy stossss.... :D</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie blogi czytelnicze przedstawiają całe stosy zakupionych lub pozyskanych innymi drogami książek. Nie będę gorsza - a co! I pokażę Wam po raz pierwszy mój najnowszy stosik książkowy :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AeesFlGyTbo/TiV0FRkWT-I/AAAAAAAAB5A/1Y9EbFRk3vM/s1600/stosik1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-AeesFlGyTbo/TiV0FRkWT-I/AAAAAAAAB5A/1Y9EbFRk3vM/s320/stosik1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Patrząc od góry:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;"Noc Szarańczy"&lt;/i&gt;Jewgienij T. Olejniczak (wyd. Fabryka Słów) - książka kupiona w Biedronce za 9,9&lt;/div&gt;2. &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Błękitny chłopiec&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Rakesh Satyal (wyd. Znak) - książka zamówiona w ramach promocji za 9,9&lt;br /&gt;3. &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Mistrz&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Andy Andrews (wyd. Otwarte) - podobnie jak wyżej, za 9,9&lt;br /&gt;4. &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;Hakawati, mistrz opowieści&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Rabih Alameddine - jak wyżej, za 9,9&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie jest to największy stos jaki miałam, ale liczy się podwójnie, bo wszystkie te książki są nowe! A najczęściej zdarza mi się znajdować ciekawe pozycje w antykwariatach lub na allegro. Bardzo cieszę się z ostatniej pozycji na liście, bo marzyłam o niej od dwóch lat, kiedy to większość z was już opisywała ją na swoich blogach, a mi ciekła ślinka... &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-6563872793571424354?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/6563872793571424354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/pierwszy-moj-blogowy-stossss-d.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6563872793571424354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6563872793571424354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/pierwszy-moj-blogowy-stossss-d.html' title='Pierwszy mój blogowy stossss.... :D'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-AeesFlGyTbo/TiV0FRkWT-I/AAAAAAAAB5A/1Y9EbFRk3vM/s72-c/stosik1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-3020675032880997021</id><published>2011-07-14T22:05:00.000+02:00</published><updated>2011-07-14T22:05:59.982+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Kilka przyjemnych refleksji</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rok 2011 od samego początku zapowiadał mnóstwo pracy, wyrzeczeń i stresujących dni. Większość z nich na szczęście mam już za sobą... A wczoraj, pamiętnego 13 lipca 2011 roku, otrzymałam &lt;b&gt;tytuł magistra pedagogiki&lt;/b&gt;, z czego strrrrasznie się cieszę!!! Od dziś więc zaczęłam moje upragnione WAKACJE :D&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczorajszy dzień przyniósł mi wiele korzyści duchowych i materialnych. Rozpoczynając od tych pierwszych - zaraz po obronie wybrałam się w kolegą na ściankę wspinaczkową i przez kilka godzin odstresowywałam się zdobywając szczyty. Po powrocie do domu czekały na mnie dalsze niespodzianki: kwiaty, gratulacje, przepyszne wino i trochę mocniejsze procenty... Natomiast dziś otrzymałam w prezencie (który sama sobie kupiłam) od babci, z którą mieszkam, cudowną książkę:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jeHEES5XDxE/Th9IyCxt3PI/AAAAAAAAB40/VAn9OEy-CJw/s1600/historie-milosne.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-jeHEES5XDxE/Th9IyCxt3PI/AAAAAAAAB40/VAn9OEy-CJw/s320/historie-milosne.jpg" width="203" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Fajnie jest być już PO i zakończyć pewien etap w życiu. Na pewno niedługo wybiorę się na studia podyplomowe, ale drugi raz nie podejmę się raczej pisania pracy magisterskiej. Zbyt dużo poświęceń i pracy przy tym było... Korzystając z okazji chciałabym SERDECZNIE PODZIĘKOWAĆ OSOBOM, KTÓRE WZIĘŁY UDZIAŁ Z PRZEPROWADZANYM PRZEZE MNIE BADANIU, dzięki czemu wspomogły mnie w tworzeniu pracy. Bez was dziewczyny nie dałabym rady... Chyba nie pisałam jeszcze nic na temat mojego zagadnienia. A zajmowałam się bardzo wdzięcznym tematem, badałam bowiem: &lt;i&gt;"Kształtowanie się tożsamości pokolenia młodych nauczycieli u progu XXI wieku" &lt;/i&gt;i konfrontowałam je z podobnymi badaniami przeprowadzonymi przed 20 laty :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To jednak nie koniec moich wakacyjnych "przygód". Za miesiąc - 13 sierpnia 2011 roku powiem sakramentalne TAK i tym samym rozpocznę kolejny, zupełnie nieznany rozdział w moim życiu. Z jednej strony bardzo się cieszę, z drugiej trochę się obawiam, że moje wszystkie przyzwyczajenia będą musiały przejść lekką transformację i w większości decyzji będę musiała wziąć pod uwagę męża, potem pewnie dzieci... Mimo wszystko widzę zdecydowanie więcej plusów niż minusów małżeństwa więc rokuję, że końcówka tego roku będzie tylko i wyłącznie czystą przyjemnością!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A na koniec pochwalę się jeszcze jakie to zaproszenia wymyśliłam i własnoręcznie wykonałam... :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3sJBRkTkCZE/Th9LlLbxJ_I/AAAAAAAAB44/nmI8KmM6EVE/s1600/zaproszenie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="194" src="http://3.bp.blogspot.com/-3sJBRkTkCZE/Th9LlLbxJ_I/AAAAAAAAB44/nmI8KmM6EVE/s320/zaproszenie.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oczywiście nie jest to dzieło sztuki, nie może się też równać z tym, co potrafią niektóre bloggerki, ale jestem z nich dumna, bo są moje i wszystkim zaproszonym gościom się podobają :) jedna z osób powiedziała mi nawet, że własnoręczne zaproszenie oznacza głęboki szacunek dla gości... Być może... ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-3020675032880997021?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/3020675032880997021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/kilka-przyjemnych-refleksji.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3020675032880997021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3020675032880997021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/kilka-przyjemnych-refleksji.html' title='Kilka przyjemnych refleksji'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-jeHEES5XDxE/Th9IyCxt3PI/AAAAAAAAB40/VAn9OEy-CJw/s72-c/historie-milosne.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-165790625125360729</id><published>2011-07-14T14:44:00.000+02:00</published><updated>2011-07-14T14:44:38.584+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkursy-loterie'/><title type='text'>"Delirio" - wyniki losowania</title><content type='html'>Nadszedł dzień wylosowania szczęśliwca, który stanie się posiadaczem książki Laury Restrepo "Delirio". Przebiegło ono następująco:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Qlof1bBH24Q/Th7jy-BDedI/AAAAAAAAB4k/Pva8m6V0MYM/s1600/IMG_0111.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-Qlof1bBH24Q/Th7jy-BDedI/AAAAAAAAB4k/Pva8m6V0MYM/s320/IMG_0111.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;wydrukowano nicki osób, które zgłosiły chęć posiadania książki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-BrFwgZUfF9A/Th7kB7sjbNI/AAAAAAAAB4o/3lsvYYtsBgs/s1600/IMG_0112.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-BrFwgZUfF9A/Th7kB7sjbNI/AAAAAAAAB4o/3lsvYYtsBgs/s320/IMG_0112.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Kartki złożono i przygotowano maszynę losującą (tę większą:))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Bz_ikcnPLKs/Th7kTOYkRNI/AAAAAAAAB4s/qjiEWI-H7fA/s1600/IMG_0114.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-Bz_ikcnPLKs/Th7kTOYkRNI/AAAAAAAAB4s/qjiEWI-H7fA/s320/IMG_0114.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Po dokładnym wymieszaniu moja skromna ręka wylosowała karteczkę...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yHukjHFeckQ/Th7kgnwHeZI/AAAAAAAAB4w/EKLzyEdNQlU/s1600/IMG_0115.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-yHukjHFeckQ/Th7kgnwHeZI/AAAAAAAAB4w/EKLzyEdNQlU/s320/IMG_0115.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;...na której widniał nick: &lt;b&gt;Rajzarogiem!&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;SERDECZNIE GRATULUJĘ i czekam na kontakt mailowy :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-165790625125360729?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/165790625125360729/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/delirio-wyniki-losowania.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/165790625125360729'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/165790625125360729'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/delirio-wyniki-losowania.html' title='&quot;Delirio&quot; - wyniki losowania'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Qlof1bBH24Q/Th7jy-BDedI/AAAAAAAAB4k/Pva8m6V0MYM/s72-c/IMG_0111.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-3219204589877534953</id><published>2011-07-11T12:38:00.000+02:00</published><updated>2011-07-11T12:38:33.345+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekt Kraszewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Nie mogłam się oprzeć - kolejny projekt...</title><content type='html'>Niestety, nie udało mi się. Znowu wpadłam w sidła wyzwań i projektów. A obiecałam sobie z początkiem roku, że poprzestanę na tych, w których już uczestniczę. Nic z tego. Tym razem skusiła mnie bardzo ciekawa inicjatywa trzech osób: &lt;a href="http://lekturylirael.blogspot.com/"&gt;Lirael&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://zacofany-w-lekturze.blogspot.com/"&gt;Zacofanego z lekturze&lt;/a&gt; oraz &lt;a href="http://filetyzizydora.blogspot.com/"&gt;Izy&lt;/a&gt;&amp;nbsp;czyli&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;br /&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://projekt-kraszewski.blogspot.com/"&gt;PROJEKT KRASZEWSKI&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-SGxYs7aXpwE/ThrQ7i_mnGI/AAAAAAAAB4Q/Es13IyNq1gI/s1600/projektkraszewskibanner3.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-SGxYs7aXpwE/ThrQ7i_mnGI/AAAAAAAAB4Q/Es13IyNq1gI/s1600/projektkraszewskibanner3.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Projekt bardzo interesujący ze względu na kilka okoliczności:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. 200 rocznica urodzin Józefa Ignacego Kraszewskiego (28 lipca 2012 roku)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2. Moda na powroty do korzeni, czyli czytanie klasyki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2. Bardzo słaba znajomość twórczości J.I. Kraszewskiego (którą mam zamiar nadrobić)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Listy lektur póki co nie mam, na półce w domu stoi &lt;b&gt;"Stara baśń"&lt;/b&gt;, natomiast w miejskiej bibliotece półki aż się załamują od przepychu twórczości tego jakże płodnego pisarza. Dla sprawdzenia stylu pisania postanowiłam na początek zagłębić się z tomik opowiadań &lt;b&gt;"Profesor Milczek"&lt;/b&gt; i muszę stwierdzić, że po przeczytaniu dwóch (z czterech) historyjek jestem mile zaskoczona. Bardzo ciekawa to proza i na pewno nie poprzestanę na tym jednym skromnym tomiku :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-3219204589877534953?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/3219204589877534953/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/nie-mogam-sie-oprzec-kolejny-projekt.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3219204589877534953'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3219204589877534953'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/nie-mogam-sie-oprzec-kolejny-projekt.html' title='Nie mogłam się oprzeć - kolejny projekt...'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-SGxYs7aXpwE/ThrQ7i_mnGI/AAAAAAAAB4Q/Es13IyNq1gI/s72-c/projektkraszewskibanner3.png' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-2635892178657475830</id><published>2011-07-09T20:22:00.000+02:00</published><updated>2011-07-09T20:22:33.039+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Vesper'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura anglosaska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: z trąbką'/><title type='text'>Gdyby Wenus była chłopcem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Pvhco8PqrbU/ThiSydaIcNI/AAAAAAAAB4I/IWF-t25_C2s/s1600/gdyby+wenus+by%25C5%2582a+ch%25C5%2582opcem.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-Pvhco8PqrbU/ThiSydaIcNI/AAAAAAAAB4I/IWF-t25_C2s/s200/gdyby+wenus+by%25C5%2582a+ch%25C5%2582opcem.jpg" width="126" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Luke Sutherland&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Venus as a boy&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Anna Kaniuka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Vesper&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria wydawnicza: &lt;b&gt;Z trąbką&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2006&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;192&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewnego marcowego dnia, za kulisami koncertu do mężczyzny o pseudonimie L.S. (zapewne są to inicjały samego autora) podszedł młody chłopak - Pascal. Usilnie starał się nawiązać kontakt i nakłonić mężczyznę do pójścia z nim do przyjaciela, Desiree, którego ten poznał w dzieciństwie. Wychowywali się na tej samej szkockiej wyspie, lecz dzieliło ich 6 lat życia. Mężczyzna nie postąpił jednak zgodnie z wolą Pascala, nawet gdy dowiedział się, że Desiree umiera. Po prostu go nie znał, po co miałby tam chodzić...? Miesiąc później L.S. otrzymuje paczkę, w której odnajduje kilka płyt kompaktowych, stare zdjęcia, listy, biżuterię i inne bibeloty, a także małą karteczkę upewniającą go w przekonaniu, że jest to prezent od Desiree - mężczyzny, którego historia opowiedziana i zapisana na płytach wstrząsnęła słuchaczem &amp;nbsp;i stała się powodem wydania tej książki. Czy jest to opowieść oparta na faktach? Tego nie wiem. Jednak wydaje się tak nieprawdopodobna, że nie zdziwiłabym się, gdyby tak historia rzeczywiście miała miejsce.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Gdyby Wenus była chłopcem" jest swego rodzaju pamiętnikiem człowieka, który u kresu swego życia, mając niecałe 40 lat, zamienia się w czyste złoto. Nie wierzycie mi, ale tak się działo naprawdę! Każda kartka książki przedstawia nam kolejne momenty życia Desiree, autor pamiętnika wciąga nas niesamowicie głęboko w swój świat, świat dziwny, skomplikowany, samotny i smutny, choć nie mówi się o tym wprost. To, co wydaje mi się najdziwniejsze w tej książce, to fakt, że choć ocieka ona seksem opisanym często czysto mechanicznie, nie jest to powieść wulgarna. Wręcz przeciwnie. Wciąż okazywałam współczucie temu biednemu człowiekowi, który do końca życia nie odkrył chyba kim tak naprawdę był. Wiedział tylko w jakim celu pojawił się na świecie - żeby sprawiać ludziom przyjemność rozkoszą cielesną.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mój opis nie oddaje tego, co w książce najpiękniejsze, bardzo spokojnego stylu pisarskiego L. Sutherlanda, ciekawie skonstruowanych wątków. Autor jakby wyczuwał moje znudzenie tematem i już w następnym akapicie zmieniał temat lub przedstawiał fakty z nieco innej strony. Przyznam szczerze, że historia Desiree wciągnęła mnie tak, że nie mogłam oderwać się od książki, a to rzadkie wydarzenie :) Polecam tę pozycję wszystkim, którzy lubią nietuzinkowe historie z nietypowymi bohaterami w roli głównej. &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-2635892178657475830?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/2635892178657475830/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/gdyby-wenus-bya-chopcem.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2635892178657475830'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2635892178657475830'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/gdyby-wenus-bya-chopcem.html' title='Gdyby Wenus była chłopcem'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Pvhco8PqrbU/ThiSydaIcNI/AAAAAAAAB4I/IWF-t25_C2s/s72-c/gdyby+wenus+by%25C5%2582a+ch%25C5%2582opcem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-7272765181455635540</id><published>2011-07-07T18:14:00.000+02:00</published><updated>2011-07-07T18:14:21.506+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkursy-loterie'/><title type='text'>Loteria - "Delirio" Laury Restrepo</title><content type='html'>Dziś mam państwu do zaoferowania przecudnej urody książkę z piękną okładką (ze skrzydełkami) świetnej kolumbijskiej pisarki Laury Restrepo. Nie co dzień zdarza się okazja otrzymania jej ZA DARMO! Jedyny warunek: zgłosić chęć jej posiadania w komentarzach pod postem :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MR2Ok3kFnbs/ThXbT1kpvJI/AAAAAAAAB34/WlNc64E6szE/s1600/delirio.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-MR2Ok3kFnbs/ThXbT1kpvJI/AAAAAAAAB34/WlNc64E6szE/s1600/delirio.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Książka raz czytana (tylko czy można nazwać te 40 stron czytaniem...?), niestety ciekawski siostrzeniec ubrudził pierwszą stronę i brzeg książki (czyli tam, gdzie strony się otwierają, nie wiem dokładnie jak się to nazywa). Poza tym naprawdę nic jej nie jest :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chętnych zapraszam do zgłaszania się. Loteria odbędzie się 14.07.2011, czyli za tydzień.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-7272765181455635540?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/7272765181455635540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/loteria-delirio-laury-restrepo.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7272765181455635540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7272765181455635540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/loteria-delirio-laury-restrepo.html' title='Loteria - &quot;Delirio&quot; Laury Restrepo'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-MR2Ok3kFnbs/ThXbT1kpvJI/AAAAAAAAB34/WlNc64E6szE/s72-c/delirio.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-7352157490766613593</id><published>2011-07-06T14:30:00.001+02:00</published><updated>2011-07-06T19:25:08.223+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura kolumbijska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nagrody literackie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: Złota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: peryferia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Amber'/><title type='text'>"Delirio" - poddałam się...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yBEzEF9egOI/ThRPYVmLRHI/AAAAAAAAB3c/hPzXggQ06vw/s1600/delirio.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-yBEzEF9egOI/ThRPYVmLRHI/AAAAAAAAB3c/hPzXggQ06vw/s200/delirio.jpg" width="124" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Laura Restrepo&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Delirio&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;&amp;nbsp;Ewa Moryńska-Dzius&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Amber&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria wydawnicza: &lt;b&gt;Złota Seria&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2005&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;216&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Nagrodzona Nagrodą Literacką "&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Premio_Alfaguara_de_Novela"&gt;Premio Alfaguara de Novela&lt;/a&gt; 2004"&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Mąż wraca do domu z krótkiej podróży i odkrywa, że żona zniknęła. Nie wie, co mogło się wydarzyć podczas jego nieobecności. Przerażony, zdezorientowany, zaczyna poszukiwania... tylko po to, by przekonać się, jak niewiele wie o głębokich i strasznych przeżyciach z przeszłości kobiety, którą kocha i z którą jest od lat...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;"Delirio" wyraża wszystko to, co fascynujące, nawet jeśli jest to fascynacja okropnością. A kiedy poziom pisarstwa osiąga takie wyżyny, jak u Laury Restrepo, nie pozostaje nic innego, jak uchylić przed nią kapelusza - &lt;/i&gt;Jose Saramago.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;[opis z okładki książki, Amber 2005]&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I jakie nastawienie mielibyście do książki po przeczytani tych niezwykle pozytywnych i wielbiących książkę słów? Zapewne tak jak ja rzucilibyście się na nią z wielkim apetytem. z tym, że ja niestety pożałowałam tego kroku... Dlaczego? Ech, wiele by o tym pisać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po pierwsze według opisu z okładki miała to być historia smutna, emocjonalna, wrażliwa - w końcu zaginęła żona, mąż ją szuka, potem okazuje się, że jest ona dla niego jedną wielką zagadką, dopowiedziałam więc sobie, że pewnie będzie to historia odkrywania jej tajemnic poprzez tajemnicze i intrygujące psychologiczne opisy jej przeżyć. Jeszcze nigdy opis z okładki tak mnie nie zwiódł. Już po kilku stronach zorientowałam isę, że coś jest nie tak, bo Aguilar (czyli mąż) zbyt szybko odnalazł tę żonę (Agustinę), albo może ona sama się odnalazła, nie pamiętam... Więc gdzie tu poszukiwania, niepokoje, chwile grozy? Po prostu niczego takiego nie odczułam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Być może nie odczułam tego, ponieważ nie pozwolił mi na to styl pisarski autorki. Przepraszam za brzydkie i krzywdzące poniektórych określenie, ale miałam wrażenie, że czytam literacki bełkot. Brak akapitów, tysiące dialogów wplecionych w narrację, w ogóle nie odznaczonych choćby przecinkiem, przeskakiwanie z jednego tematu na drugi... Byłam tym wszystkim bardziej zmęczona już po dwóch stronach niż po kilku godzinach przekopywania ogródka (głupie porównanie, ale tylko takie wpadło mi do głowy). Pewnie trudno wam to sobie wyobrazić, dlatego zacytuję tu fragment powieści:&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;Jak mogę wejść na górę, ciociu Sofi, skoro Agustina doprowadziła do tego, że nie można korzystać ze schodów? Na razie zostań na dole, Aguilar, miej trochę cierpliwości i nie zabieraj stąd tych garnków, bo wiesz przecież, jakie to wywoła piekło, A gdzie będziemy jedli, moja Agustino, kiedy cały stół zastawiłaś talerzami z wodą? Porozstawiała je na krzesłach, na balkonie i dookoła łóżka;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(s. 11-12)&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie wiem czy zauważyliście, ale w tym krótkim fragmencie wypowiadają się aż trzy osoby! i nie wiadomo gdzie kończy się jedna wypowiedź, a gdzie zaczyna kolejna. Gdy książka licząca ponad 200 stron napisana jest w taki sposób, można oszaleć...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale to oczywiście tylko MOJE SUBIEKTYWNE ODCZUCIA i pewnie znajdzie się spora grupa czytelników, którzy uwielbiają takie eksperymenty prozatorskie. Ja nie mogę skupić się nad takim stylem dłużej niż dziesięć minut i gdybym chciała w takim tempie czytać "Delirio", pewnie nie zdążyłabym do Gwiazdki. Dlatego bez wyrzutów sumienia odkładam tę pozycję na półkę. Jeśli znajdzie się ktoś chętny, mogę zrobić jakiś konkurs lub loterię :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-7352157490766613593?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/7352157490766613593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/delirio-poddaam-sie.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7352157490766613593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7352157490766613593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/delirio-poddaam-sie.html' title='&quot;Delirio&quot; - poddałam się...'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-yBEzEF9egOI/ThRPYVmLRHI/AAAAAAAAB3c/hPzXggQ06vw/s72-c/delirio.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-3472039864119974684</id><published>2011-07-05T13:30:00.001+02:00</published><updated>2011-07-05T13:39:29.711+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Świat Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura argentyńska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: peryferia'/><title type='text'>Dom z papieru</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-BD0X9jj5_E4/ThLwcBT3WeI/AAAAAAAAB3Q/l1_umMyUXp4/s1600/dom_z_papieru.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-BD0X9jj5_E4/ThLwcBT3WeI/AAAAAAAAB3Q/l1_umMyUXp4/s200/dom_z_papieru.jpg" width="114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Carlos Maria Dominguez &amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;La casa de papel&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Andrzej Sobol-Jurczykowski&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Świat Książki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2005&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;111&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To nie był dobry wybór na wakacyjną lekturę. W dodatku na początku wakacji... Ci, którzy już czytali "Dom z papieru" pewnie domyślają się o co chodzi. Dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji - opowiem w skrócie, jak to się zaczęło i dlaczego żałuję, że poznałam tę historię.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bluma Lennon, wykładowczyni hispanistyki na Uniwersytecie w Cambridge ginie pod kołami samochodu w trakcie czytania tomiku wierszy Emily Dickinson. Cóż zrobić, nieszczęśliwy wypadek. Kolega z uczelni (narrator), który ma zająć jej miejsce, kilka dni po śmierci Blumy otrzymuje zaadresowany do niej list, a w nim znajduje "Smugi cienia" Conrada ubrudzone betonem. W środku zaś widnieje dedykacja od Blumy dla niejakiego Carlosa na pamiątkę cudownie spędzonych chwil podczas konferencji w Moterrey. Nie dość, że nadawca się spóźnił, to jeszcze odesłał książkę, którą Bluma komuś podarowała. Dziwne to wszystko... Nasz narrator mimowolnie brnie w tę dziwną historię coraz dalej i dalej, prowadzi go ona do Buenos Aires i jeszcze dalej, na piaszczyste plaże Ameryki Południowej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nic więcej nie dodam, gdyż książeczka jest tak mikroskopijnych rozmiarów, że jeszcze chwilę, a zdradziłabym jej zakończenie. Dlaczego tak dziwna była moja reakcja? Ponieważ ta minipowieść ukazuje jak niebezpieczne może stać się dla człowieka przebywanie z książkami. Jak potrafią one zawładnąć życiem ludzkim i doprowadzić do jego upadku. Historia Carlosa, którą odkrył narrator była tego najlepszym przykładem. Zaczęłam się zastanawiać, czy aby mnie także nie owładnęła żądza posiadania dziesiątków, tysięcy, milionów książek, którym pewnie i tak nie zdążyłabym przeczytać, lecz samo przebywanie między nimi stanowiłoby sens mojego życia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tę historię można interpretować jako przestrogę przed niebezpieczeństwem uzależnienia od książek. Nie jest to bynajmniej proza wybitna, autor posługuje się przystępnym dla czytelnika językiem, fabuła wciąga, ale nie trzyma w napięciu jak dobry thriller. Mimo to fakt, iż C.M. Dominguez miał odwagę powiedzieć nam, że książki, czyli to, co zapewne i on kocha w życiu najbardziej (wnioskuję to po nadaniu imienia autora jednemu z bohaterów), nie zawsze są dla człowieka czymś dobrym i polecanym, spowodowały chyba tak wielkie zainteresowanie jego jedynym utworem. Dobra książka jest jak alkohol - gdy sączy się ją z umiarem i zachowuje bezpieczne dawki, nie uzależnia, lecz poprawia humor i pozwala spojrzeć na świat w innych kolorach.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kto nie czytał, niech zrobi to w wolnej chwili. Na pewno nic nie straci, a zyskać zawsze może.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-3472039864119974684?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/3472039864119974684/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/dom-z-papieru.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3472039864119974684'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3472039864119974684'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/dom-z-papieru.html' title='Dom z papieru'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-BD0X9jj5_E4/ThLwcBT3WeI/AAAAAAAAB3Q/l1_umMyUXp4/s72-c/dom_z_papieru.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-6477891632729984693</id><published>2011-07-04T19:58:00.001+02:00</published><updated>2011-07-04T20:00:11.519+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Muza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: Kalejdoskop'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie - Francuska Kawiarenka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura francuska'/><title type='text'>Aleksander i Alestria</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZTH2uwV7QWM/ThHdrjkbC8I/AAAAAAAAB2o/AxgvB4kEKH0/s1600/aleksander-i-alestria.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZTH2uwV7QWM/ThHdrjkbC8I/AAAAAAAAB2o/AxgvB4kEKH0/s200/aleksander-i-alestria.jpg" width="118" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Shan Sa&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Alexandre et Alestria&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Krystyna Sławińska&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Muza&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria wydawnicza: &lt;b&gt;Kalejdoskop&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2008&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;294&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Usiądźcie wygodnie i wsłuchajcie się w baśń, którą opowie wam Shan Sa. Zamknijcie oczy i poczujcie powiew wiatru na stepach Siberii, wytężcie słuch, a usłyszycie okrzyki armii macedońskiej. Otwórzcie szeroko oczy, a zobaczycie historię pięknej i skomplikowanej miłości, wystawianej na wiele prób czasu, miejsca i przestrzeni. Weźcie do ręki książkę "Aleksander i Alestria" i na kilka chwil przenieście się w nieznany nam starożytny świat.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tej historii pojawiają się niezliczone tłumy ludzi: Greków, Macedończyków, Persów, Hindusów, Nomadów. Żołnierzy, pasterzy, jeźdźców, kupców, handlarzy. Lecz wszyscy oni są tylko tłem dla trójki głównych bohaterów:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Aleksander - syn Olimpii i Filipa, króla Macedończyków, tyrana. Dzieciństwo u boku matki spędził postrzegany za dziewczynkę dzięki delikatnym szlachetnym rysom twarzy i licznym sukienkom, w które był przebierany. Młodość naznaczona cierpieniem, gwałtem, płaczem i wiecznym lękiem przed pijanym i brutalnym ojcem wzbudziła w młodym Aleksandrze wolę walki, siłę do pokonywania przeciwności oraz odwagę w podboju świata. "Jestem kobietą i mężczyzną. Jestem silniejszy, inteligentniejszy, bardziej zdecydowany niż mężczyzna, który nie poznał cierpienia kobiety. (...) Niewolnicy, wzniecajcie ognie! Dionizosie, rozbijajcie dzbany, niech się leje wino. Pijmy, kochajmy się, świętujmy! Do nas, bracia w orężu, synowie Macedonii, nasze będą piramidy, pustynie, oceany, strome góry i wspaniałe miasta. Nasza jest siła, życie, krew, ból i ekstaza!"(1)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Alestria - sierota, wychowywana przez wiele rodzin Nomadów, odnaleziona na stepach przez Amazonki wkrótce stała się ich królową. Kobieta silna i waleczna, nienawidząca mężczyzn i wspaniale opiekująca się dziewczętami swego plemienia. "Królowa Amazonek nie miała klejnotów ani wspaniałych sukien. Nie była koronowana. Roztaczała blask. Była królową i przywódczynią wojowniczek z racji swej mądrości i siły. (...) Dla nas, dziewcząt ze stepu, dziewcząt, które kochały wolność, nasza królowa była jak miód ukryty w sercu kwiatów. Jak zapach przekazywany z pokolenia na pokolenie."(2)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tania - opiekunka i służąca Alestrii, kochanka i siostra, druga para oczu i uszu. Cień królowej. Wspaniała młoda Amazonka, powierniczka wszelkich tajemnic, bohaterka patrząca na bieg historii z boku, z pokorą i cierpliwością znosząca najdziwniejsze pomysły i wyboru swej pani. Wierna do samego końca. "Nazywają mnie Tania. Mówią do mnie też Talestita. Jestem wysoka, szczupła. Hoduję zielonego ptaka. Zaplatam włosy w dwa warkocze i ubieram się na czerwono. Bardzo lubię marszczyć brwi i rozmyślać. (...) Ja, Tania, nie wiem, gdzie się urodziłam, ile mam lat ani skąd pochodzę. Tutaj wszyscy nazywają mnie Tanią, Tania znaczy zapach motyla." (3)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niesamowite spotkanie Aleksandra i Alestrii było nieuniknione. Zostało zapisane w gwiazdach i doprowadziło do wielu dni szczęścia i wielu lat rozpaczy. Rozdarcie Aleksandra między wolą walki a miłością do swej królowej, niekończące się oddanie ukochanej dla wielkiego wodza i władcy świata doprowadziło tych dwoje na skraj przepaści, poza którym zionęła już tylko ogromna pustka...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli lubicie historie unoszące się ponad wami niby obłok, przenoszące was w świat fantazji, jeśli lubicie połączenie fikcji literackiej z postaciami historycznymi to zachęcam was do sięgnięcia po "Aleksandra i Alestrię". Nie jest to powieść oparta na faktach, lecz wariacja na temat, baśń oparta na legendzie. Mnie urzekła, choć do ideału jej daleko. Chwile spędzone z powieścią Shan Sa zaliczam jednak do tych przyjemniejszych momentów mego czytelniczego życia. &amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(1) Shan Sa "Aleksander i Alestria", tłum. Krystyna Sławińska, wyd. Muza 2008, s. 29;&lt;br /&gt;(2) Tamże, s. 93;&lt;br /&gt;(3) Tamże, s. 47, 53;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-6477891632729984693?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/6477891632729984693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/aleksander-i-alestria.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6477891632729984693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6477891632729984693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/aleksander-i-alestria.html' title='Aleksander i Alestria'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-ZTH2uwV7QWM/ThHdrjkbC8I/AAAAAAAAB2o/AxgvB4kEKH0/s72-c/aleksander-i-alestria.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-2370535485023880115</id><published>2011-07-01T19:24:00.001+02:00</published><updated>2011-07-11T13:42:34.981+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Podsumowanie - maj/czerwiec 2011</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Przeczytanych książek: 4 (1 przerwana)&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Ilość przeczytanych stron: 868&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Projekt Nobliści: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Stosikowe Losowanie: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Literatura na Peryferiach: 1&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Rosja w Literaturze: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Dinozaury Literatury: 1&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Moja B-netka: 2&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Papierowy Zwierzyniec: 1&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Reporterskim Okiem: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Bracie, Siostro, rodzino: 2&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Francuska Kawiarenka Literacka: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Najlepsza książka:&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;b&gt;"Trzech panów w łódce, nie licząc psa" Jerome K. Jerome&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Ilość książek w ramach planów czytelniczych: 44 (ubyło 1, przybyło 0)&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Książki pozyskane:&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- allegro: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- podaj: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- kolejkowo: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- księgarnia: 0&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- biblioteka: 2&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;- upominek/prezent: 0&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Nie warto nawet komentować moich postępów czytelniczych. Zorientowani wiedzą, jak trudny był to dla mnie czas, w końcu jednak złożyłam pracę magisterską, 13 lipca się bronię i do 13 sierpnia mam czas dla siebie i książek... :) (a potem będę go musiała dzielić także z mężem, który nie przepada za moją czytelniczą pasją)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-2370535485023880115?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/2370535485023880115/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/podsumowanie-majczerwiec-2011.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2370535485023880115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/2370535485023880115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/podsumowanie-majczerwiec-2011.html' title='Podsumowanie - maj/czerwiec 2011'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-3043083954774367563</id><published>2011-07-01T13:08:00.001+02:00</published><updated>2011-07-01T13:08:55.691+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. WAB'/><title type='text'>Sanatorium</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tZfLIjoGlZ8/Tg2b1HvFwgI/AAAAAAAAB1k/1_Es3iKC1sc/s1600/sanatorium.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-tZfLIjoGlZ8/Tg2b1HvFwgI/AAAAAAAAB1k/1_Es3iKC1sc/s200/sanatorium.jpg" width="126" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Małgorzata Saramonowicz&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;WAB&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2005&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;215&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5,5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak ona to robi? Jak jej się to udaje? Jakich słów używa, że czytelnik niczym zahipnotyzowany widz podąża za nią coraz dalej i dalej, pragnie odkrywać kolejne tajemnice, nie dowierzając jednocześnie temu, co dzieje się na kartach ukazującej się historii. Po raz kolejny M .Saramonowicz dowiodła, że posiada talent przenoszenia ludzi w inny, stworzony przez nią, lecz tak bliski każdemu z nas świat. Choć w przypadku "Sanatorium" mówić należy raczej o dwóch światach. Dlaczego? Mam nadzieję, że następne akapity w pełni to wyjaśnią.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na pierwszych stronach powieści poznajemy Jana, pracownika fabryki słodyczy, którego zakład wysyła do sanatorium w Krynicy. Przyczyna: zdiagnozowana gruźlica. Czekając na dorożkę, która miała zawieść go na miejsce odpoczynku, zauważa tę znajomą twarz. Twarz śledczego przywołującą w jego głowie wspomnienia sprzed wielu lat. Niezwykłe spotkanie z człowiekiem, o którym dawno już zdołał zapomnieć, stało się początkiem końca, powrotem do tak znienawidzonych lat dziecięcych. Od momentu spotkania ze śledczym przeszłość miesza się z teraźniejszością, a czytelnikowi pozostaje tylko biernie przyglądać się kolejności zdarzeń i niecierpliwie czekać na to, co odkryje przed nim Janek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;We wspomnieniach Jana czasami gwarno jest jak w ulu, innym razem cicho jak w kościele. We wspomnieniach Jana czytelnik staje twarzą w twarz z powojenną Polską, małym miasteczkiem pełnym tajemnic, szeptów i nieufności. Bo jak tu mówić o zaufaniu do kogokolwiek, gdy w głowie nadal jak żywo tkwi obraz sąsiadów wydających się wzajemnie na śmierć, wskazujących palcami tych "innych", znienawidzonych przez faszystowskich Niemców. Nic już nie cieszy jak dawniej, przed wojną, a komuniści rządzący krajem i miasteczkiem nie pozwalają zapomnieć o wojennych losach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tym małym miasteczku przyszło żyć Jankowi i grupce jego przyjaciół. Wśród nich poznacie malutką Zosię, nie rozstającą się ze skórką od chleba i jej brata Staszka, którego matka w obawie przed kolejnymi wywozem mężczyzn ubiera w znienawidzone sukienki; Mateusza, któremu wojna pozostawiła wieczną pamiątkę i przykuła go do wózka inwalidzkiego; Klarę posiadającą niezwykły dar przenikania ludzkich myśli, kontaktującą się ze światem za pomocą słów wypowiadanych przez Janka; oraz Annę - siostrę głównego bohatera, która przejmuje niejako rolę księdza (jego brak w miasteczku wydaje się być mało ważnym elementem życia mieszkańców) i przejmuje od nich wszelkie smutki i trudy dnia codziennego.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W chwili, gdy ma się wrażenie, że miasteczko zaczyna powracać do życia, na peronie stacji kolejowej pojawia się mężczyzna w czarnej sukni (dzięki któremu Staś nie czuje się już tak źle we własnym stroju) i zmienia życie grupki przyjaciół na zawsze. Czy na lepsze, nie wiadomo.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest jeszcze jeden niesamowity wątek sprawiający, że historia Janka wybiega poza ramy rzeczywistości - jego rozmowy z aniołami. M. Saramonowicz wplata owe rozmowy w całą sieć wydarzeń, anioły pojawiają się i dzięki nim czytelnik zdaje sobie sprawę z niezwykłości postaci jaką jest Janek, mimo, iż nic niezwykłego samym sobą nie uosabia. Motyw aniołów towarzyszy głównemu bohaterowi do samego końca, a ostatnie strony powieści zaczynają tłumaczyć sens i cel ich istnienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powieść niezwykle tajemnicza, napisana cudnym bajkowym, prostym językiem powieść, niosąca niezwykle ważne dla czytelnika przesłanie miłości, wiary i nadziei nawet w najtrudniejszych życiowych momentach. Musiało minąć sporo czasu, bym mogła jakimikolwiek słowami opisać moje przeżycia związane z Janem i jego historią. Niewątpliwie Małgorzata Saramonowicz urosła w mych oczach do rangi najlepszej współczesnej pisarki w Polsce. I mówię to ja, osoba, która nie przepada za współczesną literaturą polską. POLECAM z całą stanowczością jako alternatywę dla płytkich jednowątkowych historii zalewających współczesny rynek literacki. Naprawdę warto!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-3043083954774367563?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/3043083954774367563/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/sanatorium.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3043083954774367563'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3043083954774367563'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/sanatorium.html' title='Sanatorium'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-tZfLIjoGlZ8/Tg2b1HvFwgI/AAAAAAAAB1k/1_Es3iKC1sc/s72-c/sanatorium.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-5063699179985308315</id><published>2011-06-26T22:30:00.000+02:00</published><updated>2011-06-26T22:30:17.921+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>W stronę  słońca... WAKACJE!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O rany boskie, toż to już wakacje!!! Mimo oficjalnego zakończenia roku w ogóle nie odczułam końca pracy i początku urlopu... Niestety ostatnimi czasy tyle spraw mam na głowie, że zapominam o tych najdrobniejszych sprawach, co zdarzało się bardzo rzadko. Moim wielkim marzeniem jest długi odpoczynek z książką w ręku, niestety tegoroczne wakacje nie zapowiadają się jako czas relaksu i spokoju.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapytacie pewnie: co cię tak zmęczyło w ciągu roku szkolnego? Po pierwsze nowa odpowiedzialna praca - wychowawstwo w zerówce. Niby nic szczególnego, ale człowiek zawsze chce się jakoś ciekawie zaprezentować pracodawcy, by ten przedłużył umowę o kolejny rok. Do tego doszedł staż nauczycielski, organizacja wyjazdów, imprez, uroczystości i przedstawienie z okazji zakończenia zerówki, co okazało się okrutną gehenną dla mnie i dla moich kochanych dzieci, którym w czerwcu absolutnie nie w głowie było przypominać sobie role. Niby nic takiego, powiecie, ale jeśli człowiek to wszystko robi po raz pierwszy w życiu, stres jest nieskończenie wielki. A im lepiej kolejne elementy pracy wychodziły, tym większy apetyt rósł u pani Dyrektor. I tak w koło Macieju...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tego roku kończę moją karierę studencką (choć wykładowcy namawiają na doktorat - brrr....) i mam nadzieję bronić się w połowie lipca. Pisanie pracy zabrało mi... mnóstwo cennego czasu, ochoty i radości z czytania oraz pisania. Zarzuciłam prowadzenie bloga, czytanie, a ostatnie parę dni kładę się spać, gdy kury wstają, czyli na ogół około 4 nad ranem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W sierpniu czeka mnie ślub, wesele, poprawiny i co tam jeszcze przy okazji się przytrafi. Nie lubię, gdy pewne rzeczy powstają bez mojej kontroli lub ingerencji, tak więc postanowiłam między innymi własnoręcznie stworzyć zaproszenia na ślub. Nie przewidziałam tylko jednego - że tworzenie zaproszeń zbiegnie się w czasie z obroną stażu nauczycielskiego i pisaniem pracy magisterskiej... Kiedy ja się w końcu nauczę korzystać z pomocy innych..?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mam nadzieję, że teraz nikt już się nie dziwi, dlaczego jestem taka zmęczona. Jak widać także wakacje zapowiadają się strasznie pracowicie i kiedy będę mogła odetchnąć chwilą ciszy i spokoju, nadejdzie nowy rok szkolny i nowa grupa zerowa, pozostanie tylko stare zmęczenie. I jak tu optymistycznie patrzeć na wakacje?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To tyle moich smutków i żali. Trochę mi ulżyło muszę przyznać. Kilka cudownych książek czeka na recenzje, a ja nie mam ani siły, ani ochoty ich opisywać, bo wiem, że wyjdzie mi to fatalnie. Mam jednak nadzieję, że do końca tygodnia uporam się z ostatecznym oddaniem pracy magisterskiej i przygotowaniem do obrony, a potem nie ruszę się z fotela przez najbliższe kilkanaście dni!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-5063699179985308315?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/5063699179985308315/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/06/w-strone-sonca-wakacje.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/5063699179985308315'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/5063699179985308315'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/06/w-strone-sonca-wakacje.html' title='W stronę  słońca... WAKACJE!'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-8498407161422271769</id><published>2011-06-09T22:05:00.002+02:00</published><updated>2011-06-09T22:07:48.545+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura chilijska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Wiedza i Życie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: peryferia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: biblioteka UG'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: B-netka'/><title type='text'>Listonosz Nerudy, czyli żarliwa cierpliwość</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9nXn8b4Xy8o/TfEdB3XiPgI/AAAAAAAAB08/DG22vkjjlK8/s1600/listonosz+nerudy.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-9nXn8b4Xy8o/TfEdB3XiPgI/AAAAAAAAB08/DG22vkjjlK8/s200/listonosz+nerudy.jpg" width="125" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Autor: &lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #fce5cd;"&gt;Antonio&amp;nbsp;Skármeta &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #fce5cd;"&gt;Tytuł oryginału:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #fce5cd;"&gt;A&lt;/span&gt;rdiente paciencia (El cartero de Neruda)&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Marta Jordan&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Wiedza i Życie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;Seria: &lt;b&gt;Edukacja Europejska&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;1998&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;112&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;Ocena: &lt;b&gt;4,5&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;źródło: biblioteka UG&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;Tym razem zapraszam Was do Chile, do małej rybackiej mieściny niedaleko San Antonio. Mieszkał tam przed kilkoma laty pewien młodzieniec - Mario Jimenez, syn rybaka, który tak nienawidził swojej pracy (pomoc ojcu przy rybach...), że wciąż udawał przeziębienia, bóle brzucha i inne stany chorobowe. Ojciec zapewne wiedział, w czym rzecz, więc pewnego dnia zmusił chłopca do znalezienia nowej pracy. Mario pojechał do najbliższego miasteczka i dokonał swego, zatrudnił się na stanowisku listonosza. Było tylko jedno, maleńkie ale... Jego jedynym klientem był niejaki Pablo Neruda. Naczelny poczty ostrzegał chłopca przed uciążliwością pracy - Neruda był znanym chilijskim poetą, w związku z tym otrzymywał całe stosy listów i paczek.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;Mario poczuł, że praca stanie się sensem jego życia. Po kilku spotkaniach z małomównym poetą zaczął nawiązywać rozmowy i w ten sposób między Nerudą a listonoszem wytworzyła się niesamowita więź. Wkrótce jednak życie Maria miało legnąć w gruzach, zmienić się nie do poznania za sprawą... miłości - pięknej Beatriz, córki właścicielki karczmy, która krótko mówiąc nie sprzyjała temu związkowi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;Chłopiec postanowił zdobyć serce ukochanej, jednak podczas każdego ich spotkania słowa grzęzły mu w gardle. W akcie rozpaczy postanowił napisać swej wybrance miłosny wiersz. Niestety. Mario nie uczęszczał do szkoły, ledwo składał litery podczas czytania. Nie potrafił tworzyć tak pięknych metafor jak jego mentor i przyjaciel - Pablo Neruda. Nie pozostało mu więc nic innego jak dopuścić się plagiatu. W końcu w miłości jak na wojnie, wszystkie chwyty dozwolone!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;Jak zakończyła się ta sielankowa historia? Chciałoby się rzec, że tak miło, jak się zaczęła. Niestety A. Skarmeta zgotował nam czytelnikom niemiłe zakończenie. Smutne, patetyczne i niezrozumiałe. Przynajmniej dla mnie. Niestety nie jestem biegła w historii Ameryki Południowej. A autor wiele wątków czerpie właśnie z niej. Opisuje bowiem upadek państwa demokratycznego na rzecz komunizmu. Również Pablo Neruda, laureat Nagrody Nobla, jest postacią autentyczną, człowiekiem z krwi i kości. Na okładce książki można przeczytać, że historia ta wiernie odzwierciedla postać poety. Według mnie jednak Skarmeta bardziej skupia się na listonoszu i jego perypetiach. Neruda zaś tworzy niezwykle charakterystyczne tło tej historii.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;Mam mieszane uczucia w stosunku do "Listonosza Nerudy". Z jednej strony niesamowite wrażenie zrobił na mnie styl i język autora powieści, cudownie melodyjne wręcz wersy, które tak realistycznie i zarazem bajkowo przedstawiły społeczność miasteczka w Chile, że brakowało mi tylko hamaka, poncho i prażącego słońca, by poczuć się jak u siebie. Literatura Ameryki Łacińskiej ma w sobie coś, co odróżnia ją od literatury europejskiej czy azjatyckiej. A ja bardzo to "coś" lubię i coraz chętniej sięgam po pisarzy z tego kontynentu. Jednak historia Maria i Nerudy była dla mnie dosyć niezrozumiała. Nie wiem dlaczego zakończenie jest takie ponure, ciężkie i (niestety) nie zachęcało mnie do czytania. Być może nie zrozumiałam, co autor miał na myśli... Czuję niedosyt i lekkie rozczarowanie. Chciałabym jednak przyjrzeć się filmowi, który autor wyreżyserował i do którego napisał scenariusz jeszcze przed ukończeniem powieści. Być może wtedy zrozumiem i zapałam do niego uczuciem głębszym i trwalszym.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;Na koniec chciałam jeszcze wypisać tu "perełki", które sprawiły, że na mej twarzy pojawił się uśmiech:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 18px;"&gt;"Znajdź sobie pracę - brzmiało zwięzłe i okrutne zdanie, jakim mężczyzna ten podsumowywał oskarżycielskie spojrzenie, które mogło przeciągać się nawet do dziesięciu minut, a które w żadnym razie nie trwało krócej niż pięć." (s.17)&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;"Mario przycisnął dłoń do serca i próbował uciszyć jego nieposkromione trzepotanie, które podeszło mu do gardła i usiłowało wyrwać się zza zagrody zębów. (...) Listonosz odczepił rower od latarni, zabrzęczał triumfalnie dzwonkiem i z uśmiechem tak szerokim, że obejmującym swym zasięgiem poetę i całe jego otoczenie, powiedział: - Do widzenia, Don Pablo." (s.27)&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;"Albowiem prawdą jest, że zabawa trwała tak długo, aż się skończyła." (s.90)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-8498407161422271769?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/8498407161422271769/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/06/listonosz-nerudy-czyli-zarliwa.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/8498407161422271769'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/8498407161422271769'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/06/listonosz-nerudy-czyli-zarliwa.html' title='Listonosz Nerudy, czyli żarliwa cierpliwość'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-9nXn8b4Xy8o/TfEdB3XiPgI/AAAAAAAAB08/DG22vkjjlK8/s72-c/listonosz+nerudy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-6340041460719698024</id><published>2011-06-05T21:38:00.000+02:00</published><updated>2011-06-05T21:38:37.536+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosikowe losowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Książka i Wiedza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: papierowy zwierzyniec'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: Koliber'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura anglosaska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: klasyka'/><title type='text'>Trzech panów w łódce nie licząc psa</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Xe-jiB9UXD8/TevV8gj05GI/AAAAAAAAB0g/BwlHN0AqtLg/s1600/trzech+pan%25C3%25B3w+w+%25C5%2582%25C3%25B3dce.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-Xe-jiB9UXD8/TevV8gj05GI/AAAAAAAAB0g/BwlHN0AqtLg/s200/trzech+pan%25C3%25B3w+w+%25C5%2582%25C3%25B3dce.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Jerome K. Jerome&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Three men in a boat (to say nothing of the dog)&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumacznie: &lt;b&gt;Kazimierz Piotrowski&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Książka i Wiedza&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria wydawnicza: &lt;b&gt;Koliber&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;1988&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;ilość stron: &lt;b&gt;320&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;źrógło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy byliście już kiedyś w Anglii? Nie? To zapraszam was na wycieczkę, i to nie byle jaką - łódką po Tamizie. Przeżyjecie tu niezapomniane chwile w towarzystwie trzech niezwykłych mężczyzn: Jerzego, Harrisa i Jerome'a oraz jego wiernego terriera - Montmorency'ego. To wspaniali przewodnicy - opowiedzą wam niesamowite dzieje Wielkiej Brytanii, przedstawią najpiękniejsze i najstarsze miejscowości leżące nad brzegami rzeki, wskażą najciekawsze bary i karczmy, nauczą was pływać łodziami różnego typu i wskażą niebezpieczeństwa czyhające na was podczas wycieczki Tamizą.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dodatkowym atutem trzech przewodników jest ich niezmienne poczucie humoru oraz mnogość anegdot i opowieści z życia wziętych. Mężczyźni nie stronią od robienia sobie mniej lub bardziej śmiesznych żartów, które niekoniecznie śmieszą ich adresata, ale wprawiają w dobry humor pozostałych członków załogi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jednak zanim wybierzecie się z tę podróż, muszę przekazać wam kilka cennych przestróg: nigdy nie proście Jerzego, żeby zagrał na banjo; nie jedzcie tego, co ugotuje wam Harris; nie zabierajcie na pokład kota, który nie potrafi bronić się przed psem - Montmorency nie znosi kotów; nie próbujcie dowodzić Jerome'mu, że lepiej znacie się na chorobach, on w najmniejszym palcu posiada nazwy wszelkich chorób opisanych w słowniku medycznym (i wszystkie je prawdopodobnie posiada...); i najważniejsze - jeśli chcecie zabrać na pokład trzech przewodników i psa, zamówcie największą z możliwych łodzi, gdyż większość miejsca zajmą ich bagaże i może się okazać, że zabraknie wasza skromna osoba będzie musiała pozostać na brzegu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja już w taką podróż się wybrałam i nie żałuję ani chwili. Mimo kapryśnej angielskiej pogody kilka dni spędzonych z Jerzym, Harrisem, Jerome'm i Montmorency'm uważam na jedne z weselszych w moim czytelniczym życiu. I jeśli ktoś mi kiedyś powie, że literatura klasyczna jest zbyt poważna i absolutnie niemodna, na pewno mu nie uwierzę. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-6340041460719698024?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/6340041460719698024/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/06/trzech-panow-w-odce-nie-liczac-psa.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6340041460719698024'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6340041460719698024'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/06/trzech-panow-w-odce-nie-liczac-psa.html' title='Trzech panów w łódce nie licząc psa'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Xe-jiB9UXD8/TevV8gj05GI/AAAAAAAAB0g/BwlHN0AqtLg/s72-c/trzech+pan%25C3%25B3w+w+%25C5%2582%25C3%25B3dce.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-3464916141453460377</id><published>2011-06-01T14:47:00.001+02:00</published><updated>2011-06-01T14:56:28.015+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkursy-loterie'/><title type='text'>Wyniki losowania "Złotego rydwanu"</title><content type='html'>Wczoraj o godz. 23.59 skończyłam przyjmować zgłoszenia do loterii w okazji Dnia Matki i Dnia Dziecka.&lt;br /&gt;Dziś losowanie czas zacząć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chętne osoby spisane:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9Xu6jPK2oYk/TeY2lE8ZZ7I/AAAAAAAABz4/Y9cevOTUw1Q/s1600/IMG_0088.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-9Xu6jPK2oYk/TeY2lE8ZZ7I/AAAAAAAABz4/Y9cevOTUw1Q/s320/IMG_0088.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;karteczki wrzucone do maszyny losującej:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-JD03QCIDZ9c/TeYz7Wh_HYI/AAAAAAAABzs/a1ktb_ROCYc/s1600/IMG_0082.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="249" src="http://3.bp.blogspot.com/-JD03QCIDZ9c/TeYz7Wh_HYI/AAAAAAAABzs/a1ktb_ROCYc/s320/IMG_0082.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;wymieszane, i wylosowane:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Fmhx-BpUt_w/TeY0Ej5uMJI/AAAAAAAABzw/4EwvMY8-GYw/s1600/IMG_0083.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-Fmhx-BpUt_w/TeY0Ej5uMJI/AAAAAAAABzw/4EwvMY8-GYw/s320/IMG_0083.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;a zwycięzcą jest....&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-nNQjIv_lkV4/TeY0J_oO1rI/AAAAAAAABz0/R1_7ntDEBmo/s1600/IMG_0084.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-nNQjIv_lkV4/TeY0J_oO1rI/AAAAAAAABz0/R1_7ntDEBmo/s320/IMG_0084.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;GRENDELLA! Gratuluję i czekam na kontakt mailowy: 25paideia25@gmail.com&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostałym uczestnikom dziękuję za liczny udział w zabawie i zapraszam do następnych losowań :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-3464916141453460377?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/3464916141453460377/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/06/wyniki-losowania-zotego-rydwanu.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3464916141453460377'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3464916141453460377'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/06/wyniki-losowania-zotego-rydwanu.html' title='Wyniki losowania &quot;Złotego rydwanu&quot;'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-9Xu6jPK2oYk/TeY2lE8ZZ7I/AAAAAAAABz4/Y9cevOTUw1Q/s72-c/IMG_0088.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-3425302486851691276</id><published>2011-05-24T15:40:00.000+02:00</published><updated>2011-05-24T15:40:14.683+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkursy-loterie'/><title type='text'>Loteria książkowa z okazji Dnia Matki i Dnia Dziecka :)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Witajcie Kochani!!!&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Nie mam zbyt wielu okazji do rozdawania książek, a robi mi się na półkach coraz ciaśniej. Ponieważ obecnie trwa u mnie wielki remont domu, muszę oddać w dobre ręce kilka ciekawych egzemplarzy. A ponieważ wielkimi krokami zbliża się Dzień Matki oraz Dzień Dziecka, dlaczego nie połączyć obu świąt i nie uczcić ich losowaniem książki...? Oczywiście jak najbardziej włączam w to też Dzień Ojca :D&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;A więc... Pragnę drogim molom książkowym podarować książkę &lt;b&gt;Salwy Bakr &lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Złoty rydwan&lt;/b&gt;.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--MP11yvkUvo/Tdu0kgYHo6I/AAAAAAAABzE/j9P3oWWlk7o/s1600/zloty-rydwan.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/--MP11yvkUvo/Tdu0kgYHo6I/AAAAAAAABzE/j9P3oWWlk7o/s320/zloty-rydwan.jpg" width="225" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;Piękne historie matek, córek, dzieci. Nieco smutne historie, gdyż tłem narracji jest egipskie więzienie. Powieść jednak bardzo polecam, a moją opinię na jej temat znajdziecie &lt;b&gt;&lt;a href="http://dwiepasje.blogspot.com/2011/01/zoty-rydwan.html"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Kto chętny, proszę o zgłaszanie się w komentarzach. Losowanie odbędzie się &lt;b&gt;01.06.2011 roku&lt;/b&gt;&amp;nbsp;a więc &lt;b&gt;do 31.05.2011 do godz. 23.59 można zgłaszać chęć otrzymania książki :)&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-3425302486851691276?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/3425302486851691276/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/05/loteria-ksiazkowa-z-okazji-dnia-matki-i.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3425302486851691276'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3425302486851691276'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/05/loteria-ksiazkowa-z-okazji-dnia-matki-i.html' title='Loteria książkowa z okazji Dnia Matki i Dnia Dziecka :)'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/--MP11yvkUvo/Tdu0kgYHo6I/AAAAAAAABzE/j9P3oWWlk7o/s72-c/zloty-rydwan.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-6419139453382901411</id><published>2011-05-18T22:36:00.000+02:00</published><updated>2011-05-18T22:36:22.409+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: Don Kichot i Sancho Pansa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura szwedzka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. WAB'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: biblioteka UG'/><title type='text'>Zło</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tZGbk-HtsUo/TdQoG0vl8iI/AAAAAAAAByw/tgLoJ4R3bPE/s1600/zlo.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-tZGbk-HtsUo/TdQoG0vl8iI/AAAAAAAAByw/tgLoJ4R3bPE/s200/zlo.jpg" width="127" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Jan Guillou&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Ondskan&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Anna Marciniakówna&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;WAB&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria wydawnicza: &lt;b&gt;Don Kichot i Sancho Pansa&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2005&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;400&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: biblioteka UG&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Czternastoletni Erik jest bity przez sadystycznego ojca i nauczycieli, nieumiejących w inny sposób zapanować nad młodzieżą. Nadzwyczajna inteligencja chłopca, jego umiejętność manipulowania ludźmi w połączeniu z wytrzymałością i siłą fizyczną szybko zjednują mu za to kolegów - staje się przywódcą szkolnego gangu. Po odkryciu przestępczej działalności chłopców, Erik trafia do prywatnej szkoły z internatem. Niestety, w nowym miejscu musi nadal toczyć ciągłą walkę o przetrwanie w środowisku zdominowanym przez najstarszych uczniów, przemocą wymuszających posłuch. Świetnie napisana powieść Guillou nie jest jedynie brutalnym opisem aktów przemocy, ale również wnikliwą analizą drzemiącego w człowieku zła.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;opis z okładki, wyd. WAB&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym razem nietypowo - przedstawiłam krótkie streszczenie i kwintesencję najpopularniejszej książki szwedzkiego autora. Niestety nie mogłam postąpić inaczej, gdyż chcąc nie chcąc muszę się przyznać, iż utknęłam na 66 stronie brutalnej historii Erika. Dlaczego? Sama nie bardzo wiem... Najbardziej logiczne wydaje mi się stwierdzenie, iż po lekturze "Oczyszczenia" pozostał we mnie tak straszny uraz do jakiejkolwiek przemocy psychicznej i fizycznej, że przebrnięcie przez kolejną powieść przesiąkniętą złem stało się niemożliwe. Jestem przekonana, że w innej konfiguracji dokończyłabym tę książkę, ponieważ napisana jest bardzo ciekawym językiem, nie ślimaczy się, a przede wszystkim jest na temat. I to okropny temat, muszę przyznać.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ojciec sadysta któremu radość przysparza nie tylko katowanie swego syna (choć ma jeszcze jednego, młodszego, którego nie tknął palcem), lecz także maltretowanie zwierząt i innych ludzi. Co ciekawe - jest to rodzina zamożna, Erik uczy się w jednej z lepszych szkół w mieście i nikt nie przypuszcza jakie męki przeżywa w domu. Chłopiec jest tak inteligentny, że wyczuwa nastroje, zamysły, a nawet sposób wymierzania kary przez ojca i każdego dnia przygotowuje się psychicznie na chwilę grozy po obiedzie. Bo Erik jest bity codziennie, bez wyjątków. Chłopiec staje się przywódcą gangu dzięki (o zgrozo) domowym umiejętnościom przetrwania &amp;nbsp;potrafi odczytać wyraz twarzy i przewidzieć sposób, w jaki zaatakuje przeciwnik, wyprzedza jego ruch i dzięki zaskoczeniu wygrywa. Nie bije mocno, właściwie unika bójek. Jest po prostu mózgiem porachunków między gangami, dba o swoją sforę jak o nikogo na świecie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To tyle, ile udało mi się przeczytać. Jednak ta namiastka powieści już pozwoliła mi zastanowić się nad tym, jak wyglądało (a być może nadal wygląda) życie w Szwecji. Jestem zaskoczona, zupełnie nie spodziewałam się w kraju tak otwartym na innych, tolerancyjnym i dbającym o człowieka ewaluacji zła w szkołach i domach. I być może właśnie dlatego "Zło" robi na wszystkich tak piorunujące wrażenie. Gdyby opisano tego typu zdarzenia w Rosji, na Ukrainie, czy nawet w Polsce, każdy przyjąłby to po prostu do wiadomości. Ale Szwecja?! Niemożliwe... A jednak. Zastanawiam się, czy książka ta oparta jest w jakimkolwiek stopniu na faktach, czy została zmyślona od początku do końca. Guillou jest zawodu dziennikarzem i za ujawnienie informacji na temat tajnych służb w Szwecji został skazany na 10 miesięcy więzienia. Być może to wydarzenie natchnęło go do stworzenia tak bezspornego obrazu zła w czystej postaci.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze wrócę do tej powieści. Póki co termin zwrotu do biblioteki goni więc muszę się z nią przeprosić i odłożyć grzecznie na biblioteczną półkę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-6419139453382901411?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/6419139453382901411/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/05/zo.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6419139453382901411'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6419139453382901411'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/05/zo.html' title='Zło'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-tZGbk-HtsUo/TdQoG0vl8iI/AAAAAAAAByw/tgLoJ4R3bPE/s72-c/zlo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-8834701924633223946</id><published>2011-05-10T20:05:00.000+02:00</published><updated>2011-05-10T20:05:54.544+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: Bracie Siostro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nagrody literackie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Świat Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: biblioteka UG'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura fińska'/><title type='text'>Oczyszczenie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DC5kzOF4cBc/TclzeruTPeI/AAAAAAAABys/XyX2dSVhJBM/s1600/oczyszczenie.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-DC5kzOF4cBc/TclzeruTPeI/AAAAAAAABys/XyX2dSVhJBM/s200/oczyszczenie.jpg" width="125" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Sofi Oksanen&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Puhdistus&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Sebastian Musielak&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Świat Książki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2010&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;336&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;źródło: biblioteka UG&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Nagroda Literacka "Finlandia" w roku 2008,&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;Nagroda Literacka im. Johana Runeberga w 2009 roku&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I cóż ja mogę napisać o tej książce... Że mi się spodobała? Owszem, choć nie zachwyciła. Że nieustannie mi towarzyszy, mimo, że przeczytałam ją już tydzień temu? Też prawda. Że już wszyscy możliwi bloggerzy opisali tę książkę w szczegółach i nie mam już nic świeżego do dodania...? Święta prawda! "Oczyszczenie" staje się w internetowym świecie literackim klasykiem powieści, pomimo tak młodego wieku. Długo czekałam na książkę, która poruszy tylu czytelników i sprawi, że będą mówić jednym głosem. Sofi Oksanen udało się stworzyć takie dzieło i może być z siebie dumna.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Oczyszczenie" to niełatwa opowieść o losach dwóch sióstr rozdzielonych wskutek miłości do siebie oraz najważniejszego w ich życiu mężczyzny. Nie będę rozwodzić się nad szczegółami tej historii, odnajdziecie je, opisane w przepiękny sposób, na innych blogach. Dla mnie osobiście nie była to przyjemna lektura ze względu na tematykę. Niby II wojna światowa widoczna tylko w tle, a jednak jej skutki nabierają ogromnych rozmiarów i nie sposób ich nie zauważyć. Od czasów licealnych, gdy literatura wojenna była rzekomo najciekawszą lekturą, mnie na samą myśl o kolejnych opisach przesłuchań, tortur, nieludzkiego traktowania, ciarki przechodzą po całym ciele. Tak samo stało się podczas czytania "Oczyszczenia". Kilkukrotnie musiałam przerwać z powodu niekontrolowanych reakcji mojego organizmu na to, co spotykało główne bohaterki. Z tego względu na pewno nie zapomnę owej lektury...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Historia Aliide i Zary wzrusza, szokuje, przeraża i przede wszystkim skłania do refleksji. Czy jesteśmy na tyle niewinni by oceniać głównych bohaterów? Myślę, że nie. Żadna z osób występujących w książce nie wzbudziła mojej sympatii, ale też żadnej z nich nie znienawidziłam. Starałam się zrozumieć ich wybory życiowe, choć przeważnie się z nimi nie zgadzałam. Każdy ma jednak swoje życie, za które odpowiada.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najbardziej zaskoczyło mnie zakończenie. Wszystko skończyło się tak szybko, że nawet nie zdążyłam wypuścić powietrza przed końcem frazy. Szybko i wymownie. Jest to książka, którą trzeba przetrawić, przemyśleć jej sens i dopiero po kilku dniach odkrywa się to, co w niej najpiękniejsze. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Nie żałuję, że sięgnęłam po tę pozycję, lecz nie ukrywam, że pozostawiła we mnie lekki niedosyt (lub może raczej przesyt) emocji. Warto po nią sięgnąć więc "Oczyszczenie" polecam serdecznie każdemu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-8834701924633223946?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/8834701924633223946/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/05/oczyszczenie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/8834701924633223946'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/8834701924633223946'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/05/oczyszczenie.html' title='Oczyszczenie'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-DC5kzOF4cBc/TclzeruTPeI/AAAAAAAABys/XyX2dSVhJBM/s72-c/oczyszczenie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-8828479488775687266</id><published>2011-05-01T14:20:00.000+02:00</published><updated>2011-05-01T14:20:10.889+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Podsumowanie - marzec/kwiecień 2011</title><content type='html'>Tym razem podsumowuję dwa ostatnie miesiące. Nadal niezbyt ciekawie przedstawiają się moje statystyki, ale wciąż mam nadzieję na obfitsze miesiące lata...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeczytanych książek: 7&lt;br /&gt;Ilość przeczytanych stron: 1314&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Projekt Nobliści: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Stosikowe Losowanie: 2&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Literatura na Peryferiach: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Rosja w Literaturze: 0&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Dinozaury Literatury: 1&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Moja B-netka: 2&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Papierowy Zwierzyniec: 1&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Reporterskim Okiem: 1&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Bracie, Siostro, rodzino: 1&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Francuska Kawiarenka Literacka: 1&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepsza książka: &lt;b&gt;"Babie lato" Philippe Besson&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość książek w ramach planów czytelniczych: 45 (ubyło 4, przybyło 2)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książki pozyskane:&lt;br /&gt;- allegro: 0&lt;br /&gt;- podaj: 1&lt;br /&gt;- kolejkowo: 0&lt;br /&gt;- księgarnia: 0&lt;br /&gt;- biblioteka: 3&lt;br /&gt;- upominek/prezent: 0&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoli dochodzę do wniosku, że zbyt dużo wyzwań wzięłam sobie na głowę... Chyba będę musiała zrezygnować z kilku z nich.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-8828479488775687266?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/8828479488775687266/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/05/podsumowanie-marzeckwiecien-2011.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/8828479488775687266'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/8828479488775687266'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/05/podsumowanie-marzeckwiecien-2011.html' title='Podsumowanie - marzec/kwiecień 2011'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-7026948836228315625</id><published>2011-04-25T20:55:00.000+02:00</published><updated>2011-04-25T20:55:42.921+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Prószyński i S-ka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosikowe losowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. popularnonaukowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. dziecięca/młodzieżowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura anglosaska'/><title type='text'>Tibaldo i dziura w kalendarzu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-mrPibaRbMCU/TbVoH-UT9tI/AAAAAAAABxU/a9LTf4thdJw/s1600/tibaldo.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-mrPibaRbMCU/TbVoH-UT9tI/AAAAAAAABxU/a9LTf4thdJw/s200/tibaldo.jpg" width="128" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Abner Shimony &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilustracje: &lt;b&gt;Jonathan Shimony&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Tibaldo and the hole in the calendar&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie:&lt;b&gt; Anita Jagodzińska&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Prószyński i S-ka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria: &lt;b&gt;Wszechświat dla poetów&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;1999&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;120&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;4&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;Źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Tibaldo i dziura w kalendarzu" jest książką popularnonaukową skierowaną do czytelników w wieku 10 - 15 lat i w formie ciekawej historii chłopca o imieniu Tibaldo ma wskazać i wytłumaczyć moment powstania kalendarza gregoriańskiego, uargumentować potrzebę zmian, jakich dokonał papież Grzegorz XIII oraz ma ukazać życie społeczności Włoch z XVI wieku. Pomysł na tyle ciekawy, że zainteresował nawet mnie. Nie pamiętałam już w którym wieku wprowadzony kalendarz gregoriański, a dodatkowo miałam dowiedzieć się, dlaczego tak się stało i w jaki sposób badacze doszli do wniosku, że rok ma około 365 dni, doba 24 godziny, a godzina 60 minut.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kilka słów na temat samej treści. Główny bohater - Tibaldo Bondi jest synem pracownika Uniwersytetu Bolońskiego i pomocnika słynnego włoskiego lekarza, profesora Petroniusa Turisanusa. Od najmłodszych lat Tibaldo wyróżniał się spośród licznego rodzeństwa ciekawością, inteligencją i chęcią zostania lekarzem. Niestety, jego rodzina była biedna i nie mogła sobie pozwolić na opłaty za studia syna. Pwnego dnia Chłopiec przypadkiem trafia na wykład profesora Turisanusa, zostaje przez niego zauważony i wprawia go zachwyt bystrością i pamięcią (zapamiętał wszystkie informacje z wykładu). Profesor postanawia opłacać Tibaldowi jedną z lepszych szkół w Bolonii, by pomóc mu w zdobyciu zawodu lekarza. Pamiętajmy, jest wiek XVI. Obowiązuje kalendarz juliański, który poprzez nieodpowiednie obliczenia powoduje, że równonoc wiosenna przesuwana zostaje każdego roku o kilka godzin wstecz. Licząc od chwili powstania tego kalendarza (I wiek p.n.e.), zebrało się już kilkanaście dni i pierwszy dzień wiosny przypadał 10 marca, co było nieprawdą. Należało coś z tym zrobić. Papież Grzegorz XIII za radą specjalistów postanowił stworzyć nowy kalendarz, w którym nie powtórzy się podobny błąd. Tak też się stało, lecz aby wyrównać różnice między starym i nowym kalendarzem, trzeba było usunąć dni od 10 do 25 października 1582 roku. Była to straszna wiadomość dla Tibalda, gdyż zniknąć miał dzień jego jedenastych urodzin! A trzeba dodać, w rodzinie Bondich dzień urodzin był najważniejszym świętem w roku każdego dziecka. Tibaldo nie chcąc dopuścić do utraty tak ważnej dla siebie daty, postanawia działać. Zdradzę wam tylko, że jego upór i konsekwencja doprowadzają nawet do spotkania chłopca z samym papieżem...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przyznacie sami, że książka zapowiada się ciekawie... Niestety oprócz pomysłu potrzebny jest też odpowiedni przekaz, czyli stosowanie zrozumiałego języka, ciekawa fabuła i barwnie opisane postacie. Młody czytelnik jest bardzo wymagający (moim zdaniem, choć może się mylę...). W książce jednak mnóstwo jest trudnych słów, zwrotów, zdania budowane są typowo naukowym stylem, a autor (jako wielki miłośnik renesansowej Italii) często rozwodzi się nad niezbyt istotnymi szczegółami z życia mieszkańców Bolonii. Za mało tu akcji, za dużo opisów i teoretyzowania. Do tego dochodzą jeszcze ilustracje - czarno-białe akwarele, przedstawiające fragmenty historii opisanej przez Shimony'ego, chociaż według mnie niektóre z nich niekoniecznie powinny się tam znajdować. Ot choćby moment porodu pewnej kobiety, której pomocy udzielała najstarsza siostra Tibaldiego, akuszerka, czy też moment wydalania z organizmu niestrawionego pokarmu dzięki podaniu środka wywołującego wymioty. Nie do końca mnie te ilustracje przekonały... &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jednego nie mogę książce zarzucić - dowiedziałam się tego, czego dowiedzieć się chciałam. W bardzo dobry sposób wytłumaczone są tu elementy powstania i funkcjonowania kalendarza, chociaż nie do końca zrozumiałam dlaczego równonoc cofała się przez te wszystkie lata. Ale być może nie bardzo wciągnęły mnie te informacje.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podsumowując - książka ciekawa, ale dla mnie, dorosłego czytelnika. Wśród młodych ludzi nieliczni byliby w stanie przebrnąć przez kilkanaście pierwszych stron. Jest to pozycja dla dzieci interesujących się astronomią, kosmosem i Renesansem. No i dla każdego dorosłego, który chciałby zapoznać się z fragmentem historii, gdyż większość tej opowieści oparta jest na faktach.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-7026948836228315625?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/7026948836228315625/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/04/tibaldo-i-dziura-w-kalendarzu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7026948836228315625'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/7026948836228315625'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/04/tibaldo-i-dziura-w-kalendarzu.html' title='Tibaldo i dziura w kalendarzu'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-mrPibaRbMCU/TbVoH-UT9tI/AAAAAAAABxU/a9LTf4thdJw/s72-c/tibaldo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-8730240382818545728</id><published>2011-04-23T15:20:00.000+02:00</published><updated>2011-04-23T15:20:11.358+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Życzenia Wielkanocno - Książkowe</title><content type='html'>Ponieważ w tym roku Święta Wielkanocne zbiegły się ze Świętem Książki, nie pozostaje mi nic innego, jak złożyć wszystkim przyjaciołom, znajomym i czytelnikom mojego bloga podwójne życzenia:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-X77F8eUkj3U/TbLRgNrMEPI/AAAAAAAABw4/VcovbNhVc2Y/s1600/wielkanoc_2011.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="202" src="http://3.bp.blogspot.com/-X77F8eUkj3U/TbLRgNrMEPI/AAAAAAAABw4/VcovbNhVc2Y/s320/wielkanoc_2011.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Wesołych Świąt Wielkanocnych,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Spokoju Ducha, wiary w Ludzi,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Umiejętności dostrzegania piękna tego świata,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Czerpania ogromnej radości z nabywania, czytania&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;I dzielenia się z innymi książkami&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Oraz wiary w siebie i własne możliwości!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Życzy&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Paideia&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-EUFuBJuE4Lw/TbLRnHBdVjI/AAAAAAAABw8/klz6c5JEsDE/s1600/logo-ksi%25C4%2585%25C5%25BCka-autor-Marek-Bonarski.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-EUFuBJuE4Lw/TbLRnHBdVjI/AAAAAAAABw8/klz6c5JEsDE/s320/logo-ksi%25C4%2585%25C5%25BCka-autor-Marek-Bonarski.jpg" width="249" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; autor: Marek Bonarski&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Życzę Wam też Kochani, by książka zawsze była dla Was nadzieją na lepsze jutro, dobrej i złej chwili :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-8730240382818545728?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/8730240382818545728/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/04/zyczenia-wielkanocno-ksiazkowe.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/8730240382818545728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/8730240382818545728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/04/zyczenia-wielkanocno-ksiazkowe.html' title='Życzenia Wielkanocno - Książkowe'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-X77F8eUkj3U/TbLRgNrMEPI/AAAAAAAABw4/VcovbNhVc2Y/s72-c/wielkanoc_2011.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-6982458958425199013</id><published>2011-04-10T21:40:00.003+02:00</published><updated>2011-04-10T22:03:18.265+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: proza iberoamerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Literackie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: Dinozaury Literatury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: papierowy zwierzyniec'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura urugwajska'/><title type='text'>Popołudnie dinozaura</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KWUOXwea25A/TaH_FoDGdoI/AAAAAAAABwI/MBoemMWfsvE/s1600/popo%25C5%2582udnie+dinozaura.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-KWUOXwea25A/TaH_FoDGdoI/AAAAAAAABwI/MBoemMWfsvE/s200/popo%25C5%2582udnie+dinozaura.jpg" width="124" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Cristina Peri Rossi&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;La tarde del dinosaurio&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Zofia Chądzyńska&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Literackie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria: &lt;b&gt;Proza iberoamerykańska&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;1983&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Liczba stron: &lt;b&gt;70&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;Ocena: &lt;b&gt;4&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kolejne spotkanie z pisarzem (lub raczej pisarką) pochodzenia urugwajskiego. Kolejne spotkanie z Dinozaurem Literatury. Kolejne niezwykłe doznania. Tylko jak je ubrać w słowa...?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Popołudnie dinozaura" to zbiór sześciu opowiadań różniących się tematyką, formą, postaciami i czasem, w jakim autorka je umieszcza. Poznajemy więc nastoletnie rodzeństwo, które łączy niezwykła więź, młode małżeństwo uświadomione przez napotkaną dziewczynkę o własnej samotności, pomimo życia w związku, chłopca prowadzącego podwójne życie między pierwszym ojcem (dziennikarzem z wieloma fobiami) a drugim ojcem - przybranym, bogatym przedsiębiorcą myślącym tylko o pieniądzach &amp;nbsp;luksusie. Przenosimy się także do pałacu królowej Aleksandry i przysłuchujemy się jej rozmowie z poddanym poetą, pasterzem i wojownikiem. Dziwnej rozmowie, która po części jest opowieścią o pszczołach, po części dialogiem między dwojgiem uzależnionych od siebie ludzi. Historia ta ocieka erotyką, fantazją i uosabia władzę jednego człowieka nad innymi (tak to przynajmniej odebrałam). Na koniec lądujemy na orbicie księżyca i lecimy sobie z dwójką bohaterów, którzy powoli przestają czuć, wiedzieć, znać i być.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zdaję sobie sprawę z tego, jak bezsensowny jest powyższy akapit. Nie potrafię jednak ubrać w słowa tego, co przeczytałam. To było jak wejście do zupełnie innego świata, w którym myśli przekraczały granice wyobraźni, a wyobraźnia płatała liczne figle i zmieniała ostrość widzenia. Nie wszystko było dla mnie zrozumiałe. Tę prozę raczej się czuje niż rozumie. To zbiór słów niepowiązanych ze sobą logicznie, lecz w całości wywołujące jakieś odczucia. Żal, smutek, radość, wstręt, zdziwienie. I nie potrzeba więcej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Julio Cortazar w przedmowie pisze o ofiarach i katach, które pojawiają się na stronach opowiadań, odnosząc się jednocześnie do przeżyć własnych autorki. Oczywiście jest to po części prawda. W historiach tych toczy się wieczna walka między ludźmi, między ich myślami lub między słowami, które wypowiadają. Każdy z nas, kto sięga po opowiadania Peri Rossi wkracza do domu fantazji, w którym "jedno opowiadanie się kończy, a już drugie zaczyna się w sąsiednim pokoju; palcami spojrzenia, niezdolni się oprzeć, po raz enty poszukamy zamka, zasuwki, popchniemy odrzwia i zaglądniemy."*&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mnie osobiście opowiadania te nie kusiły aż tak silnie, jak J. Cortazara, lecz niewątpliwie "coś" w nich jest. A tego "czegoś" niestety nie da się opisać, to trzeba po prostu poczuć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;* J. Cortazar "Zaproszenie do domu", przedmowa do opowiadań "Popołudnie dinozaura" w tłum. Z. Chądzyńskiej, wyd. Literackie 1983, s.6;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-6982458958425199013?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/6982458958425199013/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/04/popoudnie-dinozaura.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6982458958425199013'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6982458958425199013'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/04/popoudnie-dinozaura.html' title='Popołudnie dinozaura'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-KWUOXwea25A/TaH_FoDGdoI/AAAAAAAABwI/MBoemMWfsvE/s72-c/popo%25C5%2582udnie+dinozaura.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-5096548253655730307</id><published>2011-04-07T20:44:00.002+02:00</published><updated>2011-04-10T14:42:22.329+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Nasza Księgarnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nagrody literackie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. dziecięca/młodzieżowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura australijska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: biblioteka UG'/><title type='text'>Posłaniec</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-yrR19vxe3Uc/TZ39leIZJUI/AAAAAAAABv4/m-Oc1a6gwrI/s1600/pos%25C5%2582aniec.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-yrR19vxe3Uc/TZ39leIZJUI/AAAAAAAABv4/m-Oc1a6gwrI/s200/pos%25C5%2582aniec.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Markus Zusak&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;The Messenger&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Anna Studniarek&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Nasza Księgarnia&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2009&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;350&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: biblioteka UG&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 12px; line-height: 18px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Książka w roku 2003 zdobyła nagrodę "Book of the Year Award" przyznawaną przez Children's Book Council w Australii&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 12px; line-height: 18px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Markus Zusak zasłynął w Polsce "Złodziejką książek". Wydawnictwo Nasza Księgarnia poszła za ciosem i na fali popularności postanowiła wydać także wcześniejszą jego powieść - "Posłańca". Czy było to dobre posunięcie? Zaraz się przekonacie...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Opowieść ta jest historią Eda, dwudziestoletniego chłopaka bez większych życiowych celów, ambicji i przekonań. Po prostu, chodzi po ziemi, pije, je, spotyka się z przyjaciółmi i to mu wystarcza. Zatrudnił się w korporacji taksówkarskiej i mieszka sam w małym miasteczku. Jego rodzeństwo studiuje lub założyło już rodziny, ojciec nie żyje, a matka wiecznie utrzymuje go w przekonaniu, że jest po prostu beznadziejny. Ed ma też przyjaciół: Audrey, w której kocha się na zabój (bez wzajemności niestety), Marva, który skąpi każdego grosza i jeździ wrakiem samochodu oraz Ritchie'go - wiecznego luzaka i optymistę. Ed zdecydowanie bardziej woli towarzystwo przyjaciół niż rodziny (jedynym członkiem, z którym utrzymuje naprawdę bliskie relacje jest Odźwierny, pies jego ojca).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewnego dnia Ed staje się świadkiem i napadu na bank. Nieudolny napastnik nie potrafi nawet zapanować nad zakładnikami, po krótkiej szarpaninie zostaje obezwładniony i postrzelony przez Eda, który staje się bohaterem miasteczka i wszyscy rozpoznają go na ulicach. To go przeraża, nie czuje się ani bohaterem, ani symbolem walki z bandytami. Nie potrafi wyjaśnić, dlaczego zachował się tak... odważnie. Cóż, stało się. Jakoś to przeżyje. Po pewnym czasie okazuje się jednak, że ma to swoje konsekwencje.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;As karo. Na nim adresy i godziny. Co to ma znaczyć? I dlaczego TEN as znalazł się w jego skrzynce na listy? Ed postanawia sprawdzić adresy. Przybywa pod pierwszy z nich o wyznaczonej godzinie i widzi to, czego nigdy w życiu nie chciałby widzieć. Ktoś go wybrał. Ktoś kazał mu przyjechać i zobaczyć ten okrutny czyn pijanego mężczyzny na swojej żonie. Następny adres, następna misja. Tylko o co z tym wszystkim chodzi? Ed powoli zaczyna rozumieć - staje się "posłańcem", którego ktoś wybrał na następcę Supermana. Chłopak podejmuje wyzwanie swojego życia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak mniej więcej rozpoczyna się historia Eda. Kończy się jeszcze dziwniej, daję wam na to moje słowo. Książka w założeniach bardzo interesująca. Oczywiście należy mieć świadomość tego, że powieść skierowana jest głównie do młodzieży. Ja odbierałam ją właśnie pod tym kątem i w wielu momentach historia bardzo mnie zaskakiwała. Jest przemyślana, zmusza do myślenia, wywołuje różnorodne emocje. I taka powinna być książka dla młodzieży. Ma poruszyć czytelnika, pozwolić mu zastanowić się nad sytuacją bohatera, poruszyć i skłonić do tego, by sięgną po kolejną książkę. "Posłaniec" w dużej mierze spełnia więc swoje zadanie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oczywiście akcja toczy się w realnym świecie, lecz przygody, które przeżywa Ed są najzwyczajniej w świecie wyssane z palca i czasami przerastały nawet moją wyobraźnię. Czasami bywało, że zupełnie nie rozumiałam tego, co autor miał na myśli. Być może dlatego, że nie należę już do młodzieży, choć nie jestem znowuż taka stara.. Mimo wszystko muszę przyznać, że M. Zusak po raz kolejny ujął mnie swoim stylem pisarskim, bardzo charakterystycznym i ciekawym. Jakiś czas temu miałam okazję zapoznać się z jego debiutem i muszę przyznać, ze z powieści na powieść zauważa się progres twórczości australijskiego pisarza. "Posłaniec" jest zdecydowanie lepszy od książki "Moje tak zwane życie", lecz jeszcze wiele brakuje mu do "Złodziejki książek". Forma zwyżkowa, czekam więc na kolejną ciekawą historię. Ponoć takowa się szykuje...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-5096548253655730307?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/5096548253655730307/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/04/posaniec.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/5096548253655730307'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/5096548253655730307'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/04/posaniec.html' title='Posłaniec'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-yrR19vxe3Uc/TZ39leIZJUI/AAAAAAAABv4/m-Oc1a6gwrI/s72-c/pos%25C5%2582aniec.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-8696445066363163821</id><published>2011-03-25T19:16:00.000+01:00</published><updated>2011-03-25T19:16:34.750+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Muza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: Kalejdoskop'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie - Francuska Kawiarenka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura francuska'/><title type='text'>Babie lato</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-Szs6HBfR4HE/TYjqWJIrD1I/AAAAAAAABuM/Yq3ziBqqDpc/s1600/babie+lato.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="https://lh4.googleusercontent.com/-Szs6HBfR4HE/TYjqWJIrD1I/AAAAAAAABuM/Yq3ziBqqDpc/s200/babie+lato.jpg" width="126" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Philippe Besson&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;L'arriere-saison&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Grażyna Majcher&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Muza&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria: &lt;b&gt;Kalejdoskop&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2006&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;159&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5,5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cape Cod, małe miasteczko Chatham, niewielka kawiarnia z widokiem na ocean. Tak przytulna, że Louise czuje się tu jak w domu. Od kilkunastu lat codziennie wpada na Martini z zieloną oliwką. Jej życie jest pasmem sukcesów. Zaczęła karierę jako aktorka, lecz prawdziwy talent odkryła w chwili napisania pierwszej sztuki teatralnej. Teraz jest znaną i szanowaną autorką kilkunastu sztuk wystawianych w całych Stanach Zjednoczonych. Niedziela ciągnie się leniwie, a ona siedzi nad kieliszkiem Martini i czeka. Na telefon. Na jakikolwiek znak od swego kochanka, który właśnie oświadcza żonie, że od niej odchodzi (przecież jej to obiecał). W kawiarni jest tylko ona i Ben. Ich los splótł się w dniu, gdy ona po raz pierwszy przestąpiła próg kawiarni, a on zaczął pierwszy dzień pracy. Od tej pory rozumieją się bez słów, a mimo to zachowują konwenanse i trzymają swych ról: barmana i klientki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czas stoi w miejscu, minuty wloką się w nieskończoność. Martini ubywa powoli lecz sukcesywnie. Nagle słychać dzwonek nad drzwiami wejściowymi. Louise i Ben jednocześnie podnoszą głowy. A w progu stoi mężczyzna. Nie, nie ten, na którego kobieta czeka, choć zna go bardzo dobrze. Spędziła z nim pięć najpiękniejszych lat w życiu. Potem odszedł w jej przyjaciółką. Od pięciu lat nie dane jej było go spotkać, choć często o nim myślała. I nagle widzi go w drzwiach ich ulubionej kawiarni. Zbieg okoliczności? W dniu, w którym ona czeka na ostateczne rozwiązanie.. Zrządzenie losu? Stephen podchodzi do baru i oświadcza Louise, że właśnie odszedł od żony. Życie zaczyna się na nowo...? A może życie właśnie się skończyło...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ta powieść jest jak tchnienie wiatru. Historia jednego popołudnia zapisana na stu pięćdziesięciu stronach. Właściwie czym tu się zachwycać - ona i on, zraniona miłość, spotkanie po latach, pytania bez odpowiedzi. W tej książce nie liczy się jednak historia. Najważniejsze jest to, co dzieje się między słowami. Kto czytał jakąkolwiek powieść P. Bessona wie zapewne, o co chodzi. Jest on mistrzem rozdrabniania godzin na minuty, minut na sekundy, a sekund na drobne momenty, które zaważają na życiu głównych bohaterów. Louise i Stephen rozmawiają ze sobą, a między ich dialogiem pojawiają się całe akapity, całe strony ulotnych chwil, które pojawiają się właśnie w tym momencie i na pewno się nie powtórzą. Więc autor zatrzymuje kadr i opisuje wszystko to, to dzieje się wokół, co rodzi się w myślach dwojga dawnych znajomych i obserwatora ich rozmowy - Bena. Ta postać odgrywa istotną rolę w całej tej niesamowitej historii. Patrzy i widzi, nawet to, czego oni nie są w stanie dostrzec. Słyszy to, czego ci dwoje nie chcą usłyszeć. Wszystko skrupulatnie układa w myślach i trzyma kciuki z całej siły, by spotkania miało szczęśliwy finał.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie zawsze jednak historia kończy się tak, jakbyśmy tego chcieli. Zresztą P. Besson nie kończy tej historii. Pozwala nam ułożyć odpowiednie dla nas zakończenie, takie, jakiego się spodziewamy. Nie narzuca nam własnego zdania. Rozkłada tylko na części pierwsze myśli i uczucia towarzyszące trójce ludzi w kawiarni gdzieś nad oceanem. Nie ocenia ani nie sugeruje. Daje nam prawo wyboru i pozwala stanąć po jednej ze stron. Myślę nawet, że zachęca nas do odnalezienia i odwiedzenia własnego miejsca, w którym coś się zaczęło, lecz nie do końca wiemy jak się skończy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Im więcej czasu mija od chwili skończenia tej lektury, tym mniej pamiętam historię, a jednocześnie tym wyraźniej czuję emocje jej towarzyszące. To jest największa siła prozy P. Bessona. Za to go cenię i zaliczam do grona moich ulubionych pisarzy. Mam nadzieję, że nie jestem w tych odczuciach osamotniona.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-8696445066363163821?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/8696445066363163821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/03/babie-lato.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/8696445066363163821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/8696445066363163821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/03/babie-lato.html' title='Babie lato'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-Szs6HBfR4HE/TYjqWJIrD1I/AAAAAAAABuM/Yq3ziBqqDpc/s72-c/babie+lato.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-1560819721695919600</id><published>2011-03-20T22:12:00.001+01:00</published><updated>2011-03-21T14:56:30.471+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosikowe losowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: Bracie Siostro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Bellona'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: Abenka'/><title type='text'>Ciocia Mame</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-TEbxXYtpfXI/TYDM0zd34ZI/AAAAAAAABts/60ChcaQhbwg/s1600/ciocia_mame.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="https://lh3.googleusercontent.com/-TEbxXYtpfXI/TYDM0zd34ZI/AAAAAAAABts/60ChcaQhbwg/s200/ciocia_mame.jpg" width="129" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Patrick Dennis &amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Auntie Mame&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Renata Kopczewska&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Cykl: &lt;b&gt;Ciocia Mame, cz. I&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Bellona&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria: &lt;b&gt;Abenka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2005&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;336&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy zdarzyło wam się kiedyś przeżyć wakacje z ekscentryczną ciocią, która codziennie miewa inne zadziwiające pomysły, kontrowersyjne podejście do edukacji młodego pokolenia, ubiera się w nietypowe dla osób w jej wieku stroje i prowadzi otwarty dom, w którym spotkać można poetów, aktorów, reżyserów czy polityków? Jeśli tak, to pewnie wspominacie te wakacje po dzień dzisiejszy. Wyobraźcie sobie jednak, że zamieszkujecie u takiej cioci na stałe. Te ekscentryczne przygody stają się waszą codziennością, dziwni ludzie stałymi bywalcami, których mijacie na korytarzach apartamentu, a śniadanie przygotowuje wam codziennie Japończyk Ito. I możecie mi wierzyć, to nie byłby dla was raj na ziemi - wręcz przeciwnie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Ciocia Mame" to częściowo biograficzna historia Patricka Dennisa, który w wieku ośmiu lat traci straci ojca, zostaje sierotą i przeprowadza się do cioci, której na oczy nie widział. Niestety jest skazany tylko na nią i jej służącego - Ito. Wyczyny nowej opiekunki prawnej chłopca przechodzą jego najśmielsze oczekiwania. Patrick wychowywany w konserwatywnym domu zupełnie nie rozumie niektórych zachowań cioci, nie mówiąc już o większości słów, które ona używa. Zakłada więc zeszycik, w którym zapisuje wszystkie nieznane mu słowa, i każdego popołudnia poznaje ich znaczenie. A nie wszystkie słowa powinno się tłumaczyć małemu arystokracie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciocia Mame obdarzona jest tak wielką siłą perswazji, iż przekonuje kuratora Patricka, by zapisał chłopca do eksperymentalnej szkoły koedukacyjnej w Nowym Jorku, w której nauczyciele oraz dzieci uczą się używając wszystkich bodźców ubrani wyłącznie w wyobraźnię (czyli biegają na golasa). A to pierwszy z wielu dziwacznych, ale jakże ciekawych pomysłów opiekunki Patricka.&amp;nbsp;Istotnym szczegółem jest tu czas, w którym toczy się historia życia chłopca i jego ciotki - to lata dwudzieste i trzydzieste XX wieku, a więc wyobraźcie sobie szok, jakiego doznał kurator, gdy pewnego dnia postanowił odwiedzić Patricka w szkole...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie pierwsza to i nie ostatnia przygoda Patricka i jego dziwacznej, ale jakże sympatycznej cioci. Kobieta ma w sobie tyle pozytywnej energii, że przekazuje ją nie tylko bratankowi, lecz także czytelnikowi. Czasami śmiałam się do łez odkrywając wraz z Patrickiem efekty dziwacznych planów cioci, nietypowe związki i nietypowymi mężczyznami i ich byłymi partnerkami. Czasami z oburzeniem odkrywałam podstępne uczynki Mame, mające na celu uświadomienie nastolatkowi, jakie błędne decyzje podejmuje w życiu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale i ciocia nie broni się przede błędami. Jej kariera pisarska kończy się kompletną porażką, utratą ogromnych sum pieniędzy przeznaczonych dla kochanka, który ją inspirował, lecz ostatecznie uciekł z panienką zatrudnioną do przepisywania ich wspólnych literackich "wypocin". Kompletną klapą okazało się także przygarnięcie szóstki sierot angielskich podczas II wojny światowej. Dzieciaki zdemolowały wynajęty dla nich dom, zrujnowały życie Patricka i kompletnie zniszczyły psychikę cioci Mame. Każdy, kto się potknął wstaje jednak i dalej podąża wyznaczoną przez siebie ścieżką. A na ciocię Mame nie ma mocnych.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tylu dziwacznych i ciekawych przygód w jednej książce jeszcze nie spotkałam. Nie chcę też opisywać wam wszystkiego, co możecie w powieści znaleźć, lecz mogę zapewnić, ze ta lektura do nudnych nie należy. Wręcz przeciwnie. Każda z jedenastu opisanych przez P. Dennisa historii zaskakuje, bawi i tylko od czasu do czasu smuci.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niestety nie znalazłam kolejnych części przygód Patricka i jego cioci wydanych w języku polskich, choć wiem, że takowe zostały przez autora spisane i wydane w Ameryce i innych krajach. Patrick Dennis był jednym z najpopularniejszych autorów lat 50 i 60 w Stanach Zjednoczonych, u nas jednak nie zyskał widocznie sympatii, skoro wydano tylko dwie jego powieści. Uważam, że to wielka strata, ponieważ styl pisania oraz liczba sztuk opartych na jego historiach, po dzień dzisiejszy wystawiana na amerykańskich scenach teatralnych świadczy o tym, że warto byłoby poznać twórczość tego pisarza bliżej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kto nie czytał "Cioci Mame", niech żałuje. Dobra zabawa gwarantowana, a i od czasu do czasu lektura daje do myślenia. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-1560819721695919600?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/1560819721695919600/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/03/ciocia-mame.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1560819721695919600'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1560819721695919600'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/03/ciocia-mame.html' title='Ciocia Mame'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-TEbxXYtpfXI/TYDM0zd34ZI/AAAAAAAABts/60ChcaQhbwg/s72-c/ciocia_mame.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-4790974318725605660</id><published>2011-03-16T16:03:00.001+01:00</published><updated>2011-07-11T13:44:02.062+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Książnica'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wykopki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura anglosaska'/><title type='text'>Wykopki - "Ptak z Uliety"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-H1xul1YdJ48/TYDROYvR1NI/AAAAAAAABt0/47z3sQ5MCMA/s1600/ptak+z+uliety.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #fff2cc;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="https://lh3.googleusercontent.com/-H1xul1YdJ48/TYDROYvR1NI/AAAAAAAABt0/47z3sQ5MCMA/s200/ptak+z+uliety.jpg" width="127" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;Autor: &lt;b&gt;Martin Davies&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;The Conjuror's Bird&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Urszula Gardner&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Książnica&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2003&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;342&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;Ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;źródło: własna biblioteczka&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Każda książka powinna mieć w sobie coś nietypowego, niespotykanego, zaskakującego. Kiedy przeczytałam notkę z okładki „Ptaka z Uliety”, pomyślałam, że zapewne poznam nowy gatunek zwierzęcia, w międzyczasie wplecie się w to jakaś historia miłosna. A tu spore zaskoczenie – opowieść w połowie detektywistyczna, w połowie zaś historyczna.&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;Przeplatające się tu dwie historie, które łączy tylko jeden element – tajemniczy ptak z Uliety. I co najbardziej zadziwiające – wątek niezwykłego zwierzęcia pojawia się stosunkowo rzadko więc książka nie opiera się na danych przyrodniczych. Wręcz przeciwnie, opowieść tchnie tajemnicą, zagadką, przygodą no i subtelnie opisaną historią miłosną. W każdym rozdziale autor wprowadza nas w czasy współczesne, gdzie toczy się główna akcja powieści (poszukiwanie wypchanego ptaka z Uliety), by po chwili cofnąć nas w czasie o ponad dwieście lat i ukazać okoliczności towarzyszące odnalezieniu tajemniczego zwierzęcia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;Autor aplikuje czytelnikom sporą dawkę adrenaliny i ciekawości co zdarzy się za chwilę, czy dany bohater osiągnie swój cel… Mimo iż niektóre fragmenty opisywane są zbyt szczegółowo, co wydłuża nieco akcję, usypia czujność i chęć do dalszego śledzenia akcji, często jednak pozwala nam na zupełne poddanie się woli bohaterów i podążanie za nimi krok w krok. Dodam tylko, że rzeczywiście tematycznie książka wyróżnia się spośród innych i być może to jest jej główna zaleta.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 0px; -webkit-border-vertical-spacing: 0px; color: #444444;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px;"&gt;Czy oba wątki połączą się w jedną całość? Czy poszukiwania skończą się szczęśliwie i dla kogo? Czy ptak z Uliety w ogóle kiedykolwiek istniał? Tego dowiecie się tylko po przeczytaniu powieści Martina Daviesa. Polecam.&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 0px; -webkit-border-vertical-spacing: 0px; color: black;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #fff2cc;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #fff2cc; text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 0px; -webkit-border-vertical-spacing: 0px; color: black;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #fff2cc;"&gt;[podaj.net]&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-4790974318725605660?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/4790974318725605660/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/03/wykopki-ptak-z-uliety.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/4790974318725605660'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/4790974318725605660'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/03/wykopki-ptak-z-uliety.html' title='Wykopki - &quot;Ptak z Uliety&quot;'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-H1xul1YdJ48/TYDROYvR1NI/AAAAAAAABt0/47z3sQ5MCMA/s72-c/ptak+z+uliety.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-3963490344036870523</id><published>2011-03-16T16:01:00.002+01:00</published><updated>2011-07-11T13:44:47.276+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Znak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. dziecięca/młodzieżowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>Wykopki - "Miliony"</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-iAJeP7GIdz8/TYDQJ9U7-SI/AAAAAAAABtw/QWY6G2VJAPA/s1600/miliony.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="https://lh3.googleusercontent.com/-iAJeP7GIdz8/TYDQJ9U7-SI/AAAAAAAABtw/QWY6G2VJAPA/s200/miliony.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Frank Cottrell Boyce&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Milions&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie:&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Znak&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2004&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;258&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Każdy z nas miał kiedyś 11 lat. Każdy z nas snuł wielkie marzenia, które nie miały się nigdy spełnić. Ale czy komukolwiek z nas spadły z nieba pieniądze? Niewiarygodne! A jednak...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;Opowiadanie "Miliony" to ciepła, przyjemna lekturka, a jej głównym bohaterem i jednocześnie narratorem jest Damian, chłopiec, który po śmierci matki i przenosi się wraz z ojcem i bratem Anthonym do nowej dzielnicy. Jego ulubionym zajęciem jest... zbieranie informacji o świętych. Zaczytując się w ich żywotach, wciela w życie zasady, którymi się kierowali. Chcąc dorównać swym wielkim bohaterom, Damian postanawia stworzyć pustelnię w opuszczonej części ogrodu, niedaleko torów kolejowych. Pewnego dnia na pogrążonego w modlitwie chłopca spada... wielka torba pieniędzy. I od tego wszystko się zaczyna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;Książka, którą autor kieruje głównie do młodego pokolenia, pisana jest językiem zrozumiałym, ciekawym, często pojawiają się elementy komizmu sytuacyjnego. Jakie przesłanie płynie dla pociech z owej lektury?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px; color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sądzę, że prócz licznych przykładów więzi braterskiej, ukazania konsekwencji błędów i kłamstwa, przede wszystkim przesłanie możemy zapisać jednym, znanym wszystkim, zdaniem: "pieniądze szczęścia nie dają" (ale wszyscy chcą je mieć...). Autor podkreśla także fakt, że nawet najlepszy przyjaciel zrobi wszystko dla pieniędzy, więc liczyć można przede wszystkim na rodzinę. Bardzo interesujący i nietypowy jest także sam pomysł na stworzenie takiej historii.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 0px; -webkit-border-vertical-spacing: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px;"&gt;Akcja toczy się bardzo wartko, Damiana i jego brata spotykają liczne ciekawe przygody, nie brak też dreszczyka emocji, chwilami książka trzyma czytelnika w napięciu. Sądzę, że dzieci, do których kierowana jest ta opowieść, bardzo żywiołowo reagują na sytuacje pojawiające się na kolejnych stronach opowieści. Starałam się postawić w sytuacji młodego czytelnika, mimo wszystko w moim przypadku z koncentracją i uważnym śledzeniem tekstu bywało różnie. Trochę jednak żałuję, że nie zetknęłam się z "Milionami" 10 lat temu...&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 0px; -webkit-border-vertical-spacing: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 0px; -webkit-border-vertical-spacing: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px;"&gt;Komu mogę polecić dzieło Cottrella? Na pewno tym młodym czytelnikom, którzy potrafią i lubią czytać długie powieści. Mimo iż książka napisana jest dużym drukiem z odpowiednią odległością pomiędzy wierszami, to jednak ma ponad 250 stron.&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 0px; -webkit-border-vertical-spacing: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Polecam także osobom, które stykają się z literaturą dziecięcą bądź też z samymi odbiorcami. Uważam, że jest to o wiele ciekawsza lektura, niż większość nieaktualnych już tematycznie pozycji, jakie młodzież znajduje w bibliotekach dziecięcych. Niestety pozycja ta tchnie duchem amerykanizmu i zupełnie obce są tu 'klimaty', które spotkać można m.in. w świecie "Mikołajka" czy "Dzieci z Bullerbyn". Z drugiej strony jest to zapewne alternatywa dla tych, dla których niezrozumiałe są treści zawarte w europejskich książkach dziecięcych i młodzieżowych. Ostatecznie więc, krótko mówiąc, ja jestem na TAK. I mam nadzieję, że niedługo inni także podzielą moją opinię.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #fff2cc; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #fff2cc; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 5px; -webkit-border-vertical-spacing: 5px;"&gt;[podaj.net]&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-3963490344036870523?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/3963490344036870523/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/03/wykopki-miliony.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3963490344036870523'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3963490344036870523'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/03/wykopki-miliony.html' title='Wykopki - &quot;Miliony&quot;'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-iAJeP7GIdz8/TYDQJ9U7-SI/AAAAAAAABtw/QWY6G2VJAPA/s72-c/miliony.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-5413145024455659908</id><published>2011-03-15T19:22:00.000+01:00</published><updated>2011-03-15T19:22:38.826+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Wielka prośba! BADANIE</title><content type='html'>Kochani bywalcy mojego bloga!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwracam się do Was z nietypową prośbą. Jak wiecie oprócz bycia nauczycielem wczesnej edukacji, oprócz bycia miłośniczką czytania książek, jestem także studentką ostatniego roku studiów magisterskich. W tym roku czeka mnie obrona pracy magisterskiej. Obawiam się jednak, że może mi się to nie udać bez Waszej pomocy. Dlatego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Zwracam się z ogromną prośbą do wszystkich nauczycieli wszelakich specjalności z MAKSYMALNYM STAŻEM PRACY: 5 LAT do wzięcia udziału w krótkim badaniu polegającym na odpowiedzi na pięć nieskomplikowanych pytań otwartych, które prześlę chętnym na maila :)&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak się zapewne domyślacie, moja praca magisterska dotyczy młodego pokolenia nauczycieli polskich. Interesują mnie aspiracje zawodowe, plany zawodowe, tożsamość zawodowa, czyli dlaczego jesteś nauczycielem, co ci to daje, jakie masz plany na dalszy rozwój zawodu. Pytania, które prześlę chętnym osobom naprawdę nie są skomplikowane, na dodatek można odpowiedzieć na nie w dowolny sposób (nie podaję minimalnej ilości znaków:)). Bardzo zależy mi na odpowiedziach nauczycieli z calej Polski, dlatego zwracam się do przedstawicieli tego zawodu na różnych portalach społecznościowych. I jakże nie miałabym wykorzystać też własnego bloga?!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli ktoś z was jest chętny i ma ochotę odpowiedzieć na kilka moich pytań, bardzo proszę o informację pod postem lub kontakt na maila: 25paideia25@gmail.com&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bez Was, kochani nauczyciele - miłośnicy książek moje badanie może legnąć w gruzach więc błagam - ZNAJDŹCIE CHWILKĘ DLA BIEDNEJ STUDENTKI W POTRZEBIE! Obiecuję, że dam długi termin odpowiedzi na pytania - około 2 tygodni to chyba wystarczająco długo, by się trochę zastanowić, przetrawić i podjąć wyzwanie ;) &lt;b&gt;liczę na Was (i waszych znajomych. Im nas więcej tym lepiej)!!!&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-5413145024455659908?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/5413145024455659908/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/03/wielka-prosba-badanie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/5413145024455659908'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/5413145024455659908'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/03/wielka-prosba-badanie.html' title='Wielka prośba! BADANIE'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-6448369858261709618</id><published>2011-03-14T21:42:00.001+01:00</published><updated>2011-03-15T19:08:58.660+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Czytelnik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. reportaż/ lit. faktu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: biblioteka UG'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie: Reporterskie'/><title type='text'>Cesarz</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-YIwGbIEdpxw/TX50-iAeagI/AAAAAAAABtE/Rgy9ZLeGjCs/s1600/cesarz.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="https://lh3.googleusercontent.com/-YIwGbIEdpxw/TX50-iAeagI/AAAAAAAABtE/Rgy9ZLeGjCs/s200/cesarz.jpg" width="126" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Ryszard Kapuściński&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Czytelnik&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria wydawnicza: &lt;b&gt;Biblioteka "Czytelnika"&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2006&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;151&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: Biblioteka UG&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Któż z Was nie czytał Kapuścińskiego? Chyba nie znajdę czytelnika, który nie spotkał się nigdy z twórczością jednego z najwybitniejszych autorów literatury faktu. Od dziś ja także dołączam do grona szczęśliwców, którym się to udało. I z całkowitym przekonaniem stwierdzam - było ciężko, ale WARTO BYŁO!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Cesarz" to historia panowania władcy Etiopii z czasów cesarstwa - Hajle Sellasje I. To nazwisko zapewne większości z nas obiło się o uszy. I mimo, że człowiek ten zmarł ponad trzydzieści lat temu, dzięki książce Kapuścińskiego pozostanie wśród ludzi całego świata na zawsze. A to za sprawą informacji, jakie autor zdobył dzięki rozmowom z poddanymi wielkiego cesarza, pracownikami jego pałacu, którzy przeżyli i zdołali wydostać się poza granice Etiopii. Historie niezwykłe. Opowieści tak niesamowite, że aż trudno w nie uwierzyć. Gdyby nie inicjały rozmówców autora, powiedziałabym, że wszystko to zostało zmyślone, że tak po prostu nie mogło się dziać. Nie w XX wieku. Władza absolutna, władza nie tylko nad uczynkami podwładnych, ale nad ich zamierzeniami, planami, marzeniami. Władza nad ich myślami. Władza nad życiem i śmiercią. Wszystko to otoczone tak cudowną niewinnością i głęboką wiarą w jedynego cesarza kraju, że zaczyna się wierzyć w sens władzy absolutnej. Skoro ludzie są zastraszani, niepewni o to, co zdarzy się jutro, a mimo to szczęśliwi i pewni, że tak właśnie musi być, to jaki jest sens burzyć ich sposób myślenia i narzucać europejskie wartości...? A jednak.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cesarz miał słabość do Zachodu, do nowinek technicznych, chciał być cesarzem współczesnym, z odpowiednią pozycją w świecie. Dla H.S. Najważniejsze było, jak postrzegają go przywódcy najważniejszych państw świata. Chciał być przecież jednym z nich. Zbyt daleko się jednak zapędził, zbyt dużo ukazał światu, by można to było schować i ukryć. Wszystko ma swój początek i koniec. Ludzie niestety zapamiętują zawsze te ostatnie dni, nigdy nie pamiętają początku...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Cesarz" przyniósł Kapuścińskiemu międzynarodową sławę. Książka została przetłumaczona na wiele języków i rozeszła się w milionach egzemplarzy. Autor zdobył informacje, o których świat nigdy nie słyszał. To był wstrząs, międzynarodowy szok. I ten stan utrzymuje się po dzień dzisiejszy. Ponieważ zawsze znajdzie się ktoś, kto jeszcze nie słyszał historii Hajle Sellasje, ktoś, kto nie spotkał się nigdy z twórczością Kapuścińskiego. A ta jest tak uniwersalna i ponadczasowa, a na dodatek pisana tak melancholijną i baśniową prozą, że zawsze znajdzie grono zwolenników i w ten sposób z pokolenia na pokolenie przetrwają wieści o cesarzu z krwi i kości, który niezmordowanie rządził i dzielił w Etiopii. Który powodował, że najbliżsi pracownicy pałacu prześcigali się w donosach, niepewni, co spotka ich następnego dnia. Władca, który nie potrafią czytać ani pisać, uczynił z tego faktu wspaniałą zaletę - dyktując (szeptem) różne ustawy i rozporządzenia nigdy ich nie podpisywał, a więc w każdej chwili mógł się wycofać z danego raz słowa.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tej lektury nie zaliczam do łatwej i przyjemnej. Te 150 stron czytałam ponad miesiąc. Po kilka stron dziennie. Ale była to jedna z bardziej wartościowych książek, jaką udało mi się przeczytać. I na pewno nie jest to ostatnie dzieło Kapuścińskiego, z jakim przyjdzie mi się zmierzyć. Proza zupełnie inna od dotychczas czytanych. Styl pisania tak nietypowy, że gdyby ktoś pokazał mi fragment jego tekstu nie mówić mi kto jest autorem, prawdopodobnie nie miałabym problemu z odgadnięciem nazwiska autora. Tego stylu nie da się ani zapomnieć, ani skopiować. Jest jedyny i niepowtarzalny. I zapewne dlatego każda książka Kapuścińskiego doczekuje się kilkunastu wydań i wznowień.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Piszę tak chaotycznie, bo o tej książce napisano już tyle, że nic nowego znaleźć się tu nie mogło. Polecam tym, którzy jeszcze nie poznali prawdziwej historii Etiopii i jej władcy - Hajle Sellasje I. Naprawdę warto!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-6448369858261709618?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/6448369858261709618/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/03/cesarz.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6448369858261709618'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6448369858261709618'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/03/cesarz.html' title='Cesarz'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-YIwGbIEdpxw/TX50-iAeagI/AAAAAAAABtE/Rgy9ZLeGjCs/s72-c/cesarz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-3956816630809514614</id><published>2011-03-07T19:26:00.001+01:00</published><updated>2011-03-07T19:26:46.403+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. dziecięca/młodzieżowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: My nastolatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura australijska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Amber'/><title type='text'>Moje tak zwane życie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-0eYZSeM8DpM/TXUe4FMFt2I/AAAAAAAABsw/SjPhEAsNaK8/s1600/moje+tak+zwane+zycie.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="https://lh3.googleusercontent.com/-0eYZSeM8DpM/TXUe4FMFt2I/AAAAAAAABsw/SjPhEAsNaK8/s200/moje+tak+zwane+zycie.jpg" width="126" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Markus Zusak&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tytuł oryginału: &lt;b&gt;&lt;i&gt;The Underdog&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie: &lt;b&gt;Alicja Marcinkowska&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Amber&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria wydawnicza: &lt;b&gt;My nastolatki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Rok wydania: &lt;b&gt;2003&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ilość stron: &lt;b&gt;128&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;b&gt;4&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Źródło: własna biblioteczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Cześć! To ja. Cameron Wolfe. Nieudacznik. Ktoś, kto nie ma kumpli. Ani dziewczyny. Ani forsy. Ktoś, kto ma kapitalne pomysły, z których nic nie wychodzi. Ktoś, kto chciałby być kimś. Ale czuje się nikim..."* Poznajcie więc głównego bohatera debiutu pisarskiego M. Zusaka (znanego przede wszystkim ze "Złodziejki książek") - Camerona, na którego wszyscy wołają po prostu Cam. Nastolatek z pozoru niczym nie różniący się od swych rówieśników. Któż z nas nie miał tysiąca ciekawych pomysłów na minutę, z których nic nie wychodziło. Kto z nas został &amp;nbsp;niezrozumiany i odepchnięty przez płeć przeciwną. Który nastolatek nie przeżył nigdy chwili buntu sądząc, że wszyscy sprzysięgli się przeciwko niemu... Każdy z nas przeszedł taki stan. Czy nie były to największe uroki bycia nastolatkiem?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cameron uważa jednak inaczej. Nie buntuje się, bo nie ma powodu ani ochoty. Towarzyszy tylko swemu bratu, Rubenowi - buntownikowi z wyboru, wiecznie szukającemu guza. Przy okazji także Cam załapuje się na niemiłe awantury z rodzicami, sąsiadami i kumplami z ławki. O ile z Rubena wszystko to spływa jak woda po kaczce, o tyle jego młodszy brat zachowuje w pamięci każde niepowodzenie. Całą jego wrażliwość ukazują opisane w każdym rozdziale sny. Dziwne, niepokojące, lecz jednocześnie uświadamiające czytelnikowi, jak głęboko nastolatek może przeżywać to, co dzieje się wokół niego.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie jest to lektura wysokich lotów, mimo wszystko uważam, że warto ją przeczytać chociażby ze względu na opisy snów jako odzwierciedlenia prawdziwych odczuć nastolatka. Większość z nas ma lub niedługo będzie miała styczność z ludźmi w tym wieku. Nie od dziś wiadomo także, że jest to najtrudniejszy etap w rozwoju emocjonalnym człowieka. I M. Zusak we wspaniały sposób opisał go na przykładzie przeciętnego chłopaka z przeciętną urodą, przeciętnym ilorazem inteligencji i przebywającego w przeciętnym środowisku. W końcu napisał tę książkę w wieku 24 lat więc był w pełni świadomy, o czym pisze. Polecam jako powrót do młodzieńczych lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Opis z okładki (Amber 2003)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-3956816630809514614?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/3956816630809514614/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/03/moje-tak-zwane-zycie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3956816630809514614'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/3956816630809514614'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/03/moje-tak-zwane-zycie.html' title='Moje tak zwane życie'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-0eYZSeM8DpM/TXUe4FMFt2I/AAAAAAAABsw/SjPhEAsNaK8/s72-c/moje+tak+zwane+zycie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-6062890444138137096</id><published>2011-03-01T21:29:00.001+01:00</published><updated>2011-07-11T13:45:46.792+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='projekty/listy/inne'/><title type='text'>Podsumowanie - luty 2011</title><content type='html'>Ilość przeczytanych książek: &lt;b&gt;3&lt;/b&gt;&amp;nbsp;(w tym 1 przerwana)&lt;br /&gt;Ilość przeczytanych stron: &lt;b&gt;821&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; font-weight: normal; line-height: 18px;"&gt;Książki w ramach wyzwania Projekt Nobliści:&amp;nbsp;&lt;b&gt;0&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Książki w ramach wyzwania Stosikowe Losowanie:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;b&gt;0&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;Książki w ramach wyzwania Literatura na Peryferiach:&amp;nbsp;0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;Książki w ramach wyzwania Rosja w Literaturze:&amp;nbsp;1&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;Książki w ramach wyzwania Dinozaury Literatury:&amp;nbsp;0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;Książki w ramach wyzwania Moja B-netka:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;1&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;Książki w ramach wyzwania Papierowy Zwierzyniec:&amp;nbsp;0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;Książki w ramach wyzwania Reporterskim Okiem:&amp;nbsp;0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;Najlepsza książka:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;"Żona piekarza" Marcel Pagnol&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;Ilość książek w ramach planów czytelniczych: 44 (ubyło 3)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;Książki pozyskane:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;- allegro:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;0&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;- podaj:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;1&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;- kolejkowo:&amp;nbsp;0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;- księgarnia:&amp;nbsp;0&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;- biblioteka:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;2&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal;"&gt;- upominek/prezent:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;1&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;Luty to jeden z najsłabszych miesięcy w moim czytelniczym życiu. Kilka książek rozgrzebanych i nieskończonych, mam nadzieję, że wszystkie uda mi się przeczytać i opisać w marcu.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;No cóż, zawsze musi być źle, żeby potem mogło być tylko lepiej :)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-6062890444138137096?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/6062890444138137096/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/03/podsumowanie-luty-2011.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6062890444138137096'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/6062890444138137096'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/03/podsumowanie-luty-2011.html' title='Podsumowanie - luty 2011'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-1323313800253623135</id><published>2011-02-24T20:14:00.000+01:00</published><updated>2011-02-24T20:14:43.596+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyzwanie - Francuska Kawiarenka'/><title type='text'>Wyzwanie - Francuska Kawiarenka Literacka</title><content type='html'>Nie wytrzymałam. Zapisałam się do kolejnego wyzwania. Nie mogłam się jednak oprzeć. Literatura francuska jest moją ulubioną, a własnie jej dotyczy moje najnowsze wyzwanie. Jak mogłabym się temu oprzeć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam wszystkich do wyzwania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;a href="http://kawiarenka-literacka.blogspot.com/"&gt;Francuska Kawiarenka Literacka&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapowiada się bardzo interesująco, tym bardziej, że wyzwanie dzieli się na etapy tematyczne. Pierwszy z nich trwa od lutego do maja i krąży wokół miłości we wszelkich możliwych wymiarach. Oczywiście dotyczy to książek tylko francuskich autorów :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2708787139676774435-1323313800253623135?l=dwiepasje.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dwiepasje.blogspot.com/feeds/1323313800253623135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/02/wyzwanie-francuska-kawiarenka-literacka.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1323313800253623135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2708787139676774435/posts/default/1323313800253623135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dwiepasje.blogspot.com/2011/02/wyzwanie-francuska-kawiarenka-literacka.html' title='Wyzwanie - Francuska Kawiarenka Literacka'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2708787139676774435.post-7032840605489291855</id><published>2011-02-20T20:56:00.000+01:00</published><updated>2011-02-20T20:56:36.920+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Muza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seria: Kalejdoskop'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kat. obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='źródło: własna biblioteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura indyjska'/><title type='text'>Kolory miłości</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PvtpuCbdn14/TWEHX729QgI/AAAAAAAABrQ/-UMvAa6KiZU/s1600/kolor_milosc.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-PvtpuCbdn14/TWEHX729QgI/AAAAAAAABrQ/-UMvAa6KiZU/s200/kolor_milosc.jpg" width="126" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor: &lt;b&gt;Preethi Nair&amp;
