sobota, 28 grudnia 2013

Jestem zniesmaczona...

Dziś będzie krótko, ale temat dosyć ważny. Odkryłam pewną wstrętną (według mnie) rzecz... Ale zanim zacznę - mam pytanie: czy podoba się Wam poniższy obrazek?


Mnie bardzo. Ładny, prawda? Na tyle ładny, że zostało dwukrotnie wykorzystane jako okładka książki!
 

piątek, 27 grudnia 2013

Opowiadanie "Wiedźmin"

Autor: Andrzej Sapkowski
Wydawnictwo: CD PROJEKT 
Format: papier
Rok wydania: 2008
Liczba stron: 48 
Ocena: 5


Źródło: własna biblioteczka


Cykl o Geralcie z Rivii czytałam tak dawno, dawno temu, że przyznam szczerze, iż nie pamiętam większości jego przygód. Po głowie kołaczą mi tylko niektóre postacie, z którymi miał do czynienia i nic poza tym. Ale ogólne wrażenie niezapomniane. Uwielbiałam cały ten cykl i strasznie żałowałam, że nie powstało tego więcej. 


Kilka lat temu mój mąż kupił sobie grę komputerową "Wiedźmin" opartą na motywach książek Sapkowskiego. Bardzo dobra, muszę przyznać, choć strasznie nie lubię grać w tego typu "rąbanki". Siedziałam po nocach, w ciąży, i przechodziłam przez kolejne etapy wiedźmińskich wcieleń. 

środa, 25 grudnia 2013

Wigilijno-Świąteczne życzenia

Wigilia za nami, Święta przed nami - wspaniały czas, by złożyć wszystkim życzenia.

KOCHANI!

Życzę Wam, aby czas Świąt Bożego Narodzenia upłynął pod znakiem radości, miłości, rodzinnego ciepła, spotkań z bliskimi, uśmiechów, kolęd, obżarstwa (kontrolowanego w miarę możliwości) no i co najmniej kilku stron dziennej lub nocnej lektury :)




P.S.: Jak tam prezenty? Komu pod choinkę wpadło coś poczytnego..? Ja żadnej książki tym razem nie dostałam (choć to jeszcze nie koniec obdarowywania), ale z wielką radością sprezentowałam  lektury pięciu członkom bliższej i dalszej rodziny: "Wiedźmin. Sezon burz" dla męża, "Ewa gotuje. Szybko" dla siostry, "Córka kata" dla bratanicy męża, "Łezka, przerażona kotka" dla chrześniaczki męża i "Auto Maksa" dla mojego chrześniaka. Miało być coś jeszcze dla córeczki, ale zabrakło czasu i możliwości wyrwania się z domu. W końcu urlop macierzyński tylko z nazwy jest urlopem... :) 

wtorek, 17 grudnia 2013

[HISTORYCZNIE] Ci rewelacyjni Grecy

Autor: Terry Deary
Ilustracje: Martin Brown
Tytuł oryginału: The groovy Greeks
Tłumaczenie: Jarosław Kilian
Wydawnictwo: Egmont
Format: papier
Seria wydawnicza: Strrraszna historia
Rok wydania: 1998
Liczba stron: 128
Ocena: 4

źródło: własna biblioteczka

...Historia może wydawać się czasami straszna...*

Seria "Strrraszna historia" zaciekawiła mnie swoją formą i treścią na tyle, by sięgnąć po kolejną jej część. Tym razem wzięłam pod lupę Greków. Starożytnych Greków. No cóż, wielu rewelacji ani fajerwerków nie było, choć muszę przyznać, że forma żartów sytuacyjnych i komentarzy znacznie się poprawiła w stosunku do poprzedniej części ("Ci paskudni Aztekowie"). Cóż, na niewiele się to jednak zdało, skoro sama treść raczej mnie nie zaskoczyła. Powiedziałabym nawet, że liczyłam na więcej - zdecydowanie więcej! W końcu starożytna Grecja tętniła życiem, kulturą, filozofią, literaturą... A autor skupił się na tym, co akurat nie bardzo mnie interesowało - na wojnach  i olimpiadzie.
Zabrakło mi przede wszystkim nawiązania do filozofii, tak ciekawej i dającej wiele możliwości literackich. Niewiele tam także mitologii - o zgrozo, przytoczony jest tam chyba tylko jeden mit, o narodzinach bogów. Po macoszemu potraktowano teatr, literaturę, o rzeźbie w ogóle nie napomknięto. 

czwartek, 12 grudnia 2013

[KLASYCZNIE] Anna Karenina

Autor: Lew Tołstoj
Tytuł oryginału: Anna Karenina
Tłumaczenie: Agnieszka Misiaszek 
Format: e-book
Wydawnictwo: Zielona Sowa 
Rok wydania: 2010 
Liczba stron: 828
Ocena: 3

źródło: własna biblioteczka

...Wszystkie szczęśliwe rodziny podobne są do siebie, każda zaś nieszczęśliwa jest nieszczęśliwą po swojemu...*

Jest to chyba największe moje tegoroczne rozczarowanie czytelnicze. Niestety, nie podobało mi się. Ani trochę. No, może przesadzam - skoro przeczytałam tę powieść do końca, to znaczy, że jednak coś tam mnie zainteresowało. Ale mimo wszystko liczyłam na wiele więcej!

Myślę, że nie warto opisywać tu fabuły - przecież wszyscy ją znają! Nawet ja słyszałam o tej historii odrobinkę, a to wystarczyło właściwie, żeby poznać całą treść. Otóż - tu pewnie narażę się na tęgie baty od wielbicieli "Anny Kareniny", ale trudno - jest to powieść o niczym. Powieść, jakich tysiące, z tym jednym wielkim minusem, że ciągnie się w nieskończoność i nie dawkuje żadnych emocji. Właściwie brak tu emocji, przynajmniej we mnie żadnych nie wzbudziła (oprócz żalu, że tyle miesięcy czytania poszło na marne). Zastanawia mnie jedno - skąd ten tytuł? Historia Anny Kareniny rozpoczyna się około setnej strony i kończy na kilkadziesiąt stron przed końcem powieści, więc człowiek właściwie zdążył o niej zapomnieć nim dobrnął do ostatniej linijki.  

czwartek, 5 grudnia 2013

[HISTORYCZNIE] Ci paskudni Aztekowie

Autor: Terry Deary
Ilustracje: Martin Brown
Tytuł oryginału: Angry Aztecs
Tłumaczenie: Magdalena Iwińska, Piotr Paszkiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Format: papier
Seria: Strrraszna historia 
Rok wydania: 1998
Liczba stron: 128
Ocena: 4,5

źródło: własna biblioteczka

...Historia potrafi być okropna, pełna koszmarnych faktów i jeszcze bardziej obrzydliwych postaci, całkiem zakurzonych dat i umarlaków przykrytych grubą warstwą kurzu, okrutnych praw i jeszcze okrutniejszych wojen...*

Nie powiem, żebym pałała wielką miłością do historii. Owszem, interesowały mnie pewne okresy, historyczne miejsca i dawne kultury, jednak nigdy nie byłam w stanie wykrzesać z siebie tyle cierpliwości i pokory, by zagłębiać się z wielotomowe dzieła opisujące daną cywilizację. Aż tu nagle na mej drodze stanęła seria "Strrraszna historia". Zabrzmiało ciekawie. Na dodatek literatura dziecięca, więc pewnie język będzie przystępny i zrozumiały, a fakty podane w telegraficznym skrócie. Tak też było :)

środa, 4 grudnia 2013

Spóźniona grudniowa lista :)

Dla tych, którzy jeszcze choć troszkę interesują się projektem "Jubileuszowych Lektur" mam informację o tym, że właśnie TUTAJ zamieściłam ostatnią tegoroczną listę grudniowych Jubilatów. Wśród nich takie nazwiska jak Sołżenicyn czy Mickiewicz :)  

Bardzo przepraszam za to spore opóźnienie, ale jestem trochę zajęta przygotowywaniem listy Jubilatów 2014 roku (przypominam o zmianach zasad!!! Od stycznia przez cały rok można świętować urodziny Jubilatów wybranych w drodze ankiety).  Znalezienie ciekawej biografii i uporządkowanie bibliografii niestety kosztuje trochę pracy. Mam nadzieję, że nie zawiedziecie mnie i w przyszłym roku ktoś jeszcze dołączy do grona uczestników projektu :)

Tymczasem do usłyszenia niebawem!!!