poniedziałek, 27 lutego 2012

Co zrobić, gdy...

Witajcie kochani!

Od kilku dni zmagam się z problemem dotyczącym książki. Kiepskiej książki, którą otrzymałam do recenzji. Zmuszona sytuacją czytałam ją na siłę, choć kilka razy miałam ochotę po prostu odłożyć ją i już nigdy nie dotykać. Ale doczytałam... I co z tego mam? Nic. Proszono mnie bowiem, żeby nie pisać recenzji, jeśli książka się nie spodobała. Mam teraz małe wyrzuty sumienia i czuję się z tym niezbyt dobrze. W końcu po to czytałam tę pozycję, by ją potem opisać, jaka by nie była... Z drugiej strony przyjęłam warunki współpracy i teraz tylko mogę sobie pluć w brodę. 

Czy wy też macie czasami podobne problemy? Moja współpraca z wydawnictwami i niektórymi portalami dopiero się rozpoczyna i obawiam się, że jeśli opiszę nieprzychylnie książkę, współpraca się rozpadnie. Z drugiej strony sumienie nie pozwala mi okłamywać innych i zachwycać się czymś, co zupełnie nie przypadło mi do gustu. Cóż więc robić? Nie pisać recenzji jeśli się nie podobało? A może napisać i narazić się na gromy ze strony autora lub wydawnictwa? 

sobota, 18 lutego 2012

Koniec z Facebookiem!!!!!!!!!

Nie, no teraz to przegięli na całego! Pamiętacie, jak kilka miesięcy temu pisałam o zablokowaniu mojego konta na FB? Założyłam więc nowe, w którym podałam prawdziwe dane i - o zgrozo - PO RAZ KOLEJNY ZABLOKOWANO MI KONTO!!! Jakim prawem pytam!?!?!?!? Nie jestem niewolnikiem portali społecznych więc jeśli zostaję co i rusz zablokowana z powodu rzekomego fikcyjnego konta to niestety ale rezygnuję. Czuję się oszukana, niesłusznie oskarżona o powoływanie się na kogoś innego i potraktowana jak wróg publiczny! I jeszcze bezczelnie każą mi przysyłać kopię dowodu osobistego! Ani mi się śni! 

Jestem oburzona i moja noga na Facebooku już więcej nie postanie! Nie muszę upubliczniać wszystkich moich danych osobowych, by kontaktować się ze znajomymi! Nie zgadzam się na takie traktowanie! 

Kochali się, że strach!

Autor: zbiorowy (D. Greps, P. Grochowski, A. Janusz, M. Kisiel, K. Majcher, K. Makawczyk, R.W. Orkan, M. Raduchowska, K. Romańczuk, A. Sawicki, W. Semrau, K. Skolim, A. Zielińska) 
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Rok wydania: 2007
Ilość stron: 432
Ocena: 4,5


Źródło: własna biblioteczka

Bardzo lubię krótkie formy literackie, zwłaszcza opowiadania. Kiedy odkryłam antologię z gatunku fantastyki, ani chwili nie wahałam się, by ją zdobyć. Długi czas stała na półce, ale się doczekała. A wrażenia? No cóż...

Po pierwsze, zanim dokonam dogłębnej analizy opowiadań, muszę napomknąć, iż autorami są pisarze-amatorzy, miłośnicy fantastyki, którzy w ramach poszerzenia własnych zainteresowań postanowili wziąć udział w Fahrenheitowych ZakuŻonych Warsztatach i napisać coś swojego na bardzo nieskomplikowany temat, jakim jest miłość. Szczerze przyznam, że nie spodziewałam się tak wielu odcieni miłości w jednym zbiorze i pragnę pochwalić wszystkich autorów za pomysły, i w większości przypadków bardzo ciekawie poprowadzone narracje. 

wtorek, 14 lutego 2012

Prośba, prośba.. :)

Drodzy bloggerzy i czytelnicy! 
Zwracam się do was z pewną bardzo nietypową prośbą. Właściwie nie tyle ja, co autorka książki "Pierwsza z Rodu. Znajda" - Joanna Łukowska. Powyższa powieść została zgłoszona do konkursu E-book roku 2011. Ja już dawno przeczytałam tę książkę i osobiście uważam, że jest świetna! Dlatego należy dać jej szansę i oddać jak najwięcej głosów :) 

Ci, którzy czytali i którym się podobało, niech głosują od 20 lutego 2012 na STRONIE KONKURSU, a ci, którzy nie mieli jeszcze okazji zapoznać się z twórczością J. Łukowskiej odsyłam do RECENZJI, którą naskrobałam na blogu oraz na stronę wydawnictwa RW2010, na której to można nabyć książkę na niewielkie pieniądze :)

Dziękuję za uwagę :)

sobota, 4 lutego 2012

Ja, pani woźna

Autor: Ewa Ostrowska 
Wydawnictwo: Skrzat
Seria wydawnicza: Kobiece Perły
Rok wydania: 2008
Ilość stron: 480
Ocena: 5


Źródło: własna biblioteczka

Już od dawna żadna książka nie wzbudziła we mnie tylu emocji - pozytywnych i negatywnych. Od dawna też nie sięgałam po książkę, której treść wzbudziła we mnie bardzo mieszane uczucia. Szczerze przyznaję, że do lektury powieści E. Ostrowskiej podeszłam z dużym dystansem i wątpliwościami. Sama siebie chciałam przekonać, że to nie jest literatura dla mnie. Czy się udało? 

Już z okładki możemy się dowiedzieć, iż jest to historia Kaśki, dojrzałej kobiety, żony, matki, redaktorki działu kultury w jednym z poczytnych czasopism. Kobiety spełnionej, można powiedzieć - przystojny i bogaty mąż, dobrze płatna praca, synek jak marzenie. I absolutnie nie przeszkadzało jej, że co jakiś czas do domu wydzwaniały nieznane panie poszukując misiaczka, cukiereczka czy inne ciasteczko. Nie miała też za złe mężowi, że nie chciał mieć dziecka, że się nim brzydził i nie spędził z nim ani jednej godzinki. Jej życie było po prostu cudowne. Do czasu. Do chwili, gdy ukochany oświadczył jej, że odchodzi do innej, bogatszej, że wyjeżdża do Anglii. Do momentu, gdy redaktor naczelny zaproponował jej awans zawodowy w zamian za seks. Do dnia, w którym jej syn powiedział "nienawidzę cię mamle, chcę do taty!".

piątek, 3 lutego 2012

Podsumowanie miesiąca - styczeń 2012

Przeczytanych książek: 3
Ilość przeczytanych stron: 850

Książki w ramach wyzwania Projekt Nobliści: 0
Książki w ramach wyzwania Stosikowe Losowanie: 1
Książki w ramach wyzwania Literatura na Peryferiach: 0
Książki w ramach wyzwania Rosja w Literaturze: 0
Książki w ramach wyzwania Dinozaury Literatury: 0
Książki w ramach wyzwania Moja B-netka: 1
Książki w ramach wyzwania Papierowy Zwierzyniec: 0
Książki w ramach wyzwania Reporterskim Okiem: 0
Książki w ramach wyzwania Francuska Kawiarenka Literacka: 2
Książki w ramach wyzwania Projekt Kraszewski: 0


Najlepsza książka: "Zamordowana królowa" Maurice Druon


Ilość książek w ramach planów czytelniczych: 49 (ubyło 5, przybyło 5)


Książki pozyskane:
- recenzyjne: 0
- allegro: 0
- podaj/finta: 0
- kolejkowo: 0
- księgarnia: 0
- biblioteka: 0
- upominek/prezent: 0

Początek roku taki sobie, ale pierwsze koty za płoty. Z miesiąca na miesiąc powinnam się powoli rozkręcać. Nabrałam ochoty do czytania, czekam na kilka recenzyjnych książek więc będzie co robić. A póki mam ferie, czas nadrabiać zaległości :)