piątek, 30 lipca 2010

Shrek Forever w 3D

Reżyseria: Mike Mitchell
Tytuł oryginału: Shrek Forever After
Gatunek: komedia, familijny, animowany
Kraj produkcji: USA
Rok produkcji: 2010
Czas trwania: 93 minuty
Ocena: 4




Shreka zna chyba każdy - nie trzeba więc przypominać historii ogra zakochanego w pięknej księżniczce Fionie, z którą się ożenił i mieli troje dzieci. Nie trzeb też opisywać ich przyjaciół - Osła, Kota w Butach, Ciasteczko, Pinokia i całą armię postaci z bajek. Czwarta (i ostatnia podobno) część Shrek rozpoczyna się sielankowo...


czwartek, 29 lipca 2010

Kolejna lista - kolejne wyzwanie...

Zajrzałam dziś na B-netkę i poprosiłam, by odświeżyła mi listę polecanych książek. I rzeczywiście: odświeżyła, zaproponowała nowe tytuły, ponumerowała i oto wyłoniła mi się lista polecanych książek leżących na moich regałach (w kolejności od najwyżej ocenionej):

1. "Nawałnica mieczy: krew i złoto" (tom 3.2 "Pieśni Lodu i Ognia") George R.R. Martin
2. "Starcie królów" (część 2 "Pieśni Lodu i Ognia") George R.R. Martin
3. "Szło nowe" (2 część "Bolesława Chrobrego") Antoni Gołubiew
4. "Puszcza" (1 część "Bolesława Chrobrego") Antoni Gołubiew
5. "Momo, czyli osobliwa historia o złodziejach czasu i dziecku, które zwróciło ludziom skradziony im czas" Michael Ende 
6. "Złe dni" (3 część "Bolesława Chrobrego") Antoni Gołubiew 
7. "Żelary" Kveta Legatova
8.  "Imię róży" Umberto Eco
9. "Opowiadania zebrane" tom I Julio Cortazar 
10. "Opowiadania zebrane" tom II Julio Cortazar
11. "Dom duchów" Isabelle Allende
12. "Szachinszach" Ryszard Kapuściński 
13. "Lew i Lilie" (6 część cyklu "Królowie przeklęci") Maurice Druon
14. "Dziewice konsystorskie" (4 część z cyklu "Pisma") Tadeusz Żeleński
15. "Obrachunki fredrowskie" ( część z cyklu "Pisma") Tadeusz Żeleński
16. "Trzy dramaty paniczne" Roland Topor

[DINOZAURY] Co pan zgłasza?

Autor: Jarosław Abramow - Newerly
Ilustracje: Zofia Góralczyk
Wydawnictwo: Czytelnik
Seria: Biblioteka Satyry
Rok wydania: 1977
Ilość stron: 195
Ocena: 4


Źródło: własna biblioteczka

Talent pisarski J. Abramowa-Newerly poznałam kilka lat temu, najpierw w książce "Młyn w piekarni", potem "Pan Zdzich w Kanadzie". Obie stworzone wartkim potokiem słów, śmiesznymi epizodami. Rewelacyjnie stworzone postacie były dla mnie wzorem Polaków za oceanem. Jednym słowem - książki te pochłaniało się duszkiem i nigdy nie miało się dosyć. Tym razem jednak trafiłam na nieco inny rodzaj twórczości J. Abramowa-Newerly - krótkie utwory dramatyczne, komediowe. Przynajmniej takie miały być z założenia. 

Wszystkie scenki (każda ma od 3-6 stron) stworzone zostały na potrzeby warszawskiego STSu (Studenckiego Teatru Satyryków, którego autor był członkiem), na przestrzeni prawie 20 lat.  Ukazują czasy PRLu w krzywym zwierciadle, a także próbują przedstawić wyjścia awaryjne - sposoby na radzenie sobie z nieciekawą rzeczywistością. Scenki są krótkie, ilustracje ciekawe i adekwatne do treści. Cóż więcej mogłabym dodać...

poniedziałek, 26 lipca 2010

"Okruchy dnia" - ekranizacja powieści K. Ishiguro

Reżyseria: James Ivory
Tytuł oryginału: Remains of the day 
Gatunek: melodramat, obyczajowy
Kraj produkcji: USA/Wlk. Brytania
Rok produkcji: 1993
Czas trwania: 138 minut
Ocena: 5,5


Korzystając z czasu wakacji i pochmurnej pogody nadrabiam zaległości - oglądam ekranizacje przeczytanych niedawno książek. Dziś obejrzałam "Okruchy dnia" z Anthony Hopkinsem i Emmą Thompsom w rolach głównych. Moje wrażenia? Nie wiem czy będę w stanie je opisać...


niedziela, 25 lipca 2010

"Lokator" - ekranizacja "Chimerycznego lokatora" R. Topora


Reżyseria: Roman Polański
Tytuł oryginału: Le locataire (The tenant)
Gatunek: thriller (psychologiczny)
Rok produkcji: 1976
Czas trwania: 125 minut
Ocena: 5


Cóż to za film.. Gdybym wcześniej nie przeczytała książki (TU zamieściłam jej recenzję), na podstawie której Polański napisał scenografię i wyreżyserował "Lokatora", nie byłabym w stanie spokojnie przesiedzieć przed telewizorem (tym bardziej, że oglądałam go ok. godziny 23). Gdyby nie książka, trudno byłoby się domyślić skąd wziął się ząb w ścianie mieszkania, dlaczego główny bohater zaczyna przebierać się za kobietę i dlaczego ci dziwni ludzie przesiadują w toalecie naprzeciw jego okna... Reżyser praktycznie nic nie zmienił w treści, a mimo wszystko film daje dużo bardziej do myślenia. Przede wszystkim mało słów, dużo dziwnej muzyki, ponure sceny i spokój. To najbardziej oddaje charakterystykę dzieła. Polański w roli Trelkowsky'ego - polskiego emigranta z francuskim obywatelstwem - bardzo przekonujący, aczkolwiek zawsze zastanawia mnie jak reżyser może obsadzić siebie w roli głównej... Czyżby aż tyle samokrytyki posiadał??


piątek, 23 lipca 2010

Opowieści z Narnii: Książę Kaspian

Autor: Clive Staples Lewis
Tytuł oryginału: The Chronicles od Narnia: Prince Caspian
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Cykl: Opowieści z Narnii, cz. II
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2005
Ilość stron: 223
Ocena: 5


Źródło: własna biblioteczka

Po raz drugi przekroczyłam granice cudownej krainy. Ponownie spotkałam się z czwórką rodzeństwa, lwem Aslanem i całą niesamowitą, czarującą gromadą zwierząt, które mówią jak człowiek, myślą jak człowiek, a co najważniejsze - pokazują człowiekowi, co to znaczy przywiązanie do tradycji i swego miejsca w świecie. I mimo iż poprzednią przygodę przeżyłam ponad rok temu, już po kilku stronach drugiej części "Opowieści z Narnii" jak żywo wróciły do mnie wspomnienia tamtych chwil. Żałuję, że tak długo musiałam czekać na spotkanie z bohaterami książki. Dlaczego? Powodów jest sporo...

Piotr, Zuzanna, Edmund i Łucja siedzą na peronie i czekają na pociąg, który zawiezie ich do szkoły. Zaczyna się właśnie semestr jesienny. Od przygody w Narnii mija rok, lecz oni wciąż wracają do niej wspomnieniami. Nagle wszyscy po kolei zaczynają odczuwać dziwne szarpnięcia. Znikają z peronu, by po chwili pojawić się w jakimś dziwnym nieznanym lesie. Moment zastanowienia i... ależ tak, to Narnia! Tylko co oni tu znowu robią...? Wkrótce dowiadują się jaki jest cel ich wizyty. W tej niezwykłej krainie minęło już 1300 lat, zmieniła się więc nie do poznania. Po zamku Ker-Paravel pozostały tylko nieliczne ruiny, okrążone ze wszystkich stron dziką puszczą. Dopiero spotkanie z karłem Zuchonem wyjaśnia całą zawiłą sytuację. Narnię opanowali ludzie - Telmarowie, a prawowity następca tronu - Kaspian, chcący przywrócić panowanie istotom pierwotnie tu mieszkającym, toczy zaciekły bój ze swym wujem Mirazem. Zadaniem czwórki dawnych królów i królowych Narnii jest pomoc Kaspianowi w zwyciężeniu silnego wroga. Tylko w jaki sposób czwórka młodych ludzi ma dokonać tego cudu... Przydałby się Aslan, tylko gdzie on się podziewa i czy jeszcze istnieje...?

środa, 21 lipca 2010

Czarnoksiężnik z Archipelagu


Autor: Ursula K. Le Guin
Tytuł oryginału: A Wizard of Earthsea
Tłumaczenie: Stanisław Barańczak
Cykl: Ziemiomorze, cz. I
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 1996
Ilość stron: 248
Ocena: 5


Źródło: własna biblioteczka

Książka otrzymała Nagrodę Boston Globe-Horn Book w roku 1968

Tylko w milczeniu słowo,
tylko w ciemności światło,
tylko w umieraniu życie:
na pustym niebie
jasny jest lot sokoła
                      Pieśń o stworzeniu Ea*     

Gdy o małym chłopcu ze wsi Dziewięciu Olch, który poprzez wywołanie magicznej mgły uratował mieszkańców przed najeźdźcami,  usłyszała cała wyspa Gont, zainteresował się nim także czarnoksiężnik imieniem Ogion. Przybył, nadał mu prawdziwe Imię Ged (do trzynastego roku życia dzieci nazywano imieniem nadanym przez matki, następnie przechodziły inicjację, podczas której nadawano im jedyne i niepowtarzalne Imię,  stanowiące najgłębszą tajemnicę i tożsamość nadanemu) i zabrał go ze sobą. Chłopiec od początku wykazywał wielki zapał do magii, lecz był jednocześnie niepokorny i samodzielny. Ogion zaproponował mu więc pobyt w Szkole Magii na wyspie Roke. Ged nie mógł zmarnować takiej szansy, z zapałem ruszył więc ku przeznaczeniu. Nie spodziewał się jednak, że poprzez swą arogancję i chęć pokazania innym, na co go stać, sprowadzi na siebie cień, którego nikt poza nim nie będzie w stanie pokonać. Czy młody czarnoksiężnik pokona wielkiego i niewidzialnego wroga? Czy przeciwstawi się własnym pragnieniom i wybierze dobro innych? Czy stanie się prawdziwym czarnoksiężnikiem i odnajdzie własną drogę...?

poniedziałek, 19 lipca 2010

Walka z krzyżakami, pogodą, korkami i brakiem wody pitnej, czyli relacja z 600lecia Bitwy pod Grunwaldem






Przybyłam, zobaczyłam, zwyciężyłam...




Zaczęło się niewinnie - PRZYBYŁAM - na pola grunwaldzkie po 3 godzinach jazdy (bez korków  o dziwo!!!) około 10 rano. Na szczęście znajomi byli tu wcześniej i zajęli nam bardzo dobre miejsca.


piątek, 16 lipca 2010

Na Grunwald marsz!!!

Za kilkanaście godzin stanę się częścią historii...



Zapowiada się na bardzo mocne przeżycie. Już nie mogę się doczekać!!!
Wyjeżdżamy w sobotę o 5 rano, wracamy tego samego dnia. Biorę ze sobą aparat więc w niedzielę zdam relację z tego pięknego (mam nadzieję) widowiska...

wtorek, 13 lipca 2010

Tajemnica drabiny Jakuba

Autor: Brian Keaney
Tytuł oryginału: Jacob's Ladder
Tłumaczenie: Monika Gajdzińska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Seria wydawnicza: Zamyślona Seria
Rok wydania: 2007
Ilość stron: 235
Ocena: 5


Źródło: własna biblioteczka

Musi podjąć decyzję. Nie może tkwić wiecznie między światłem i ciemnością. Nie miał pewności, czy uda mu się dokończyć wspinaczkę. Był bardzo osłabiony, a myśl o poddaniu się obiecywała ukojenie. Tak, tego mu było trzeba. Tak będzie najlepiej. Już miał rozluźnić palce, kiedy przyszło mu do głowy, że gdzieś to już słyszał.*

Pewnego dnia Jakub budzi się na łące. Nie wie jak się tam znalazł, nie pamięta dlaczego. Jedyne, co wie na pewno, to własne imię. Gdy podchodzi do niego mężczyzna, postanawia udać się z nim w nieznane. Przekraczają tajemniczy potok i docierają do miasteczka zbudowanego z identycznych domów, w których mieszkają tysiące dzieci w jego wieku - chłopcy i dziewczynki. Jakub od początku sprzeciwia się panującym w Locus zasadom. Nie ma ochoty pracować tak jak pozostali, jeść i spać na zawołanie, nosić te same ubrania - stać się jednym z tysięcy nierozpoznawalnych osób mieszkających w miasteczku. 

piątek, 9 lipca 2010

Śmierć króla Tsongora

Autor: Laurent Gaude
Tytuł oryginału: La mort du roi Tsongor
Tłumaczenie: Jacek Giszczak
Wydawnictwo: WAB
Rok wydania: 2006
Ilość stron: 221
Ocena: 6


Źródło: własna biblioteczka

Afryka. Piękny słoneczny dzień. Przeddzień ślubu jedynej córki Tsongora  - Samilii. Potężny i waleczny za młodu władca pragnie przekazać swym dzieciom to, co ma najlepszego: ziemie, miasta, narody, które niegdyś podbijał i brał w swe posiadanie. Pragnął obronić ich przed nienawiścią, i wieczną walką o pozycje. Wybrał dla Samilii najlepszego spośród kandydatów - Kuame, księcia kraju soli. Cały pałac, a wraz z nim miasto gorączkowo przygotowywało się do powitania przyszłego męża księżniczki. Nic nie zapowiadało tego, co stać się miało nazajutrz...

Podczas gdy król Tsongor odbierał podarunki od ludu i gości przybyłych na uroczystości weselne, do jego komnaty wszedł mężczyzna, którego kiedyś już widział... Był to Sango Kerim, wychowywany przez wiele lat u boku królewskich dzieci chłopiec, który opuścił miasto dzieciństwa, by zdobyć potęgę i móc poślubić swą ukochaną - księżniczkę Samilię. Sango przybył więc, by upomnieć się o to, co ukochana obiecała mu w wieku piętnastu lat. Taki był początek końca panowania króla Tsongora i koniec początku nowego życia. Król nie chcąc obrazić, ale i dopuścić do córki żadnego z kandydatów, postanowił popełnić samobójstwo. Liczył na dni żałoby i zdrowy rozsądek wszystkich zgromadzonych. Niestety przeliczył się. Swoją śmiercią rozpętał największą i najdłuższą z wojen, jakie widział czarny ląd. 

wtorek, 6 lipca 2010

[HISTORYCZNIE] Imperium Słońca

Autor: James Graham Ballard 
Tytuł oryginału: Empire of the sun 
Tłumaczenie: Lech Jęmczyk
Wydawnictwo: Czytelnik
Rok wydania: 1990
Ilość stron: 313
Ocena: 4 -


Źródło: własna biblioteczka

Książka otrzymała Nagrodę Krytyków wydawnictwa "The Guardian" 

Od kilku dni zadaję sobie pytanie: co mnie skusiło do sięgnięcia po tę książkę? i tak sobie myślę, że przede wszystkim tytuł. Pomyślałam, że niewiele wiem o dalekim wschodzie, o potężnym państwie jakim są Chiny. Na dodatek gdy dowiedziałam się, że Ballard opisuje tam własne przeżycia w czasie II wojny światowej, zainteresowanie wzrosło, ponieważ nie orientuje się jak wyglądała wojna na drugim krańcu świata. Wciąż uczymy się, piszemy i oglądamy filmy o wojnie w Europie, natomiast stosunkowo mało informacji posiadamy na temat poczynań wojsk alianckich i japońskich w Chinach właśnie. To był główny powód sięgnięcia po "Imperium Słońca" - czy jednak okazał się wystarczający...??

Już od pierwszych stron drażniła mnie narracja - losy głównego bohatera, chłopca imieniem Jim, opisane z trzeciej osobie liczby pojedynczej. W każdym akapicie liczyłam na bezpośrednią opowieść bohatera, ale się nie doczekałam. Być może czytałam ostatnio zbyt dużo historii wojennych opowiadanych przez małych chłopców ("Dziecko Noego", "Chłopiec w pasiastej piżamie" itp.) i stąd przyzwyczajenie do tego typu narracji. 

czwartek, 1 lipca 2010

Wyzwanie czytelnicze - Nagrody Literackie, cz I. Podsumowanie


Bardzo się cieszę, że wzięłam udział w wyzwaniu czytelniczym dotyczącym książek uhonorowanych nagrodami literackimi. Dzięki temu poznałam kilka wartościowych historii i wielu wartych uwagi autorów. Toto co udało mi się przeczytać w ciągu tych kilku miesięcy:

Podsumowanie - czerwiec 2010

Przeczytanych książek: 3 (plus tysiące stron notatek, artykułów, skryptów i innych przydatnych podczas sesji papierów) 
Ilość przeczytanych stron: 554
Książki w ramach wyzwania Nagrody Literackie: 0
Książki w ramach wyzwania Projekt Nobliści: 0

Książki w ramach wyzwania Stosikowe Losowanie: 0
Książki w ramach wyzwania Literatura na Peryferiach: 1 (Urugwaj)
Książki w ramach akcji Kolejkowo: 0
Najlepsza książka: "Pożegnania" Juan Carlos Onetti
Ilość książek w ramach planów czytelniczych: 45 (ubyło: 2, przybyło: 9)

Książki pozyskane (niekoniecznie ujęte w planach czytelniczych):
- allegro: 0
- księgarnie: 5
- kolejkowo: 0
- podaj: 0
-BookMooch: 0
- supermarkety: 0
- biblioteka: 1
- upominek: 0

Mam nadzieję, że wakacje będą obfitsze w czas na czytanie książek. Niestety do połowy lipca muszę wyrobić się z rozdziałem pracy magisterskiej więc czasu jak na lekarstwo... Ale będę się starać :)